Rozejrzyj się i korzystaj z możliwości!

Dlaczego warto wiedzieć jakie są Twoje najbliższe zasoby?

Moją ulubioną czynnością po zakupie jakiegokolwiek produktu: telefonu, oprogramowania, komputera, sprzętu AGD, etc. jest zawsze dogłębne czytanie instrukcji jego obsługi i zabawa ze wszystkimi dostępnymi ustawieniami. Zanim więc zacznę realnie użytkowanie czegokolwiek zawsze chcę wiedzieć dokładnie co w ogóle może mi taki sprzęt zaproponować, jakie opcje mam dostępne a gdzie są jego potencjalne ograniczenia.

Często okazywało się, że byłem bardzo zaskoczony ilością funkcji i „nieoczywistą” funkcjonalnością danego urządzenia. Czasami producent w ogóle nie chwalił się, że jego produkt potrafi aż tak dużo, a chwila zabawy z ustawianiami i konfiguracją dawało bardzo dużo — często więcej niż przypuszczałem.

Ten dość prosty do utrzymania nawyk szybko rozwinął się i przeistoczył u mnie w ważną życiową zasadę, która od wielu lat przyświeca moim projektom zawodowym i prywatnym:

„POZNAJ SWOJE ZASOBY”

Tyle. Nic więcej. Proste.

Byłem wielokrotnie zdziwiony jak podstawowe funkcje telefonu były dla ich użytkowników kompletnie nieznane, bo nigdy nie przeszli przez 3–4 strony potencjalnych opcji. Przykład? Latarka w telefonie. Ciekawe, że mimo iż jest to już dość standardowa funkcjonalność mobilnych urządzeń, nadal wiele osób jest zadziwionych jak pokazuje im się, że latarka jest zawsze z nimi, pod ręką.

Zdarzało mi się pomagać ludziom w rozwiązywaniu ich „wielkich, skomplikowanych problemów” pokazując, że urządzenia do tej pory przez nich wykorzystywane miały już wbudowane funkcje, które były im potrzebne. W jednym z moich poprzednich miejsc pracy moja szefowa otwarcie przyznała mi nawet, że bardzo ceni mnie właśnie za to, że „znam te wszystkie sztuczki w tych programach”. W tych samych programach, z których ona wtedy korzystała. Fascynowało mnie to, że nie miała pojęcia o różnych dodatkach wbudowanych w pakiet jej codziennych aplikacji.

Takie „eksploracyjne podejście” tyczy się nie tylko przedmiotów

Bycie ciekawym swoich zasobów przydaje się też podczas poznawania każdego nowego środowiska i miejsca w jakim się znajdujemy. Często po zmianie pracodawcy warto rozejrzeć się po nowej okolicy i sprawdzić: jakie sklepy są dostępne, czy są w okolicy potrzebne punkty usługowe, gdzie są duże węzły komunikacyjne. Warto z góry wiedzieć gdzie można wysłać list, wyprać garnitur, kupić kwiaty a nawet gdzie schować się przed deszczem? Ciekawe, że przy przeprowadzce do nowego miejsca często robimy taki rekonesans automatycznie, ale już np. przy nowym miejscu pracy — dużo rzadziej.

To tak samo jak z planowanie trasy na rozmowę kwalifikacyjną. Żeby móc realnie ocenić ile czasu zajmie dojechanie do potencjalnego pracodawcy na rozmowę (żeby się nie spóźnić i zrobić dobre wrażenie) — trzeba ją dzień wcześniej samemu przejechać. Sprawdzić to na własnej skórze. Poszukać najbliższego parkingu i miejsca gdzie będzie można kupić wodę przed samą rozmową, żeby wygrać z suchością wywołaną stresem.

Analogiczne — mężowie planują podróż do szpitala zanim żona zaczyna rodzić. Standardowo — przygotowują torby, ręczniki, pieluchy, ubrania. Ci bardziej zaangażowani — sprawdzają trasę do szpitala. Warto wcześniej wiedzieć którędy jechać, jak zaplanować podróż, jaka trasa ma słabe punkty. Być świadomym ograniczeń i potencjalnych problemów.

Warto też znać swoje „najbliższe zasoby ludzkie”.

Wiele osób często o tym zapomina.

Może się okazać, że koleżanka z pracy doskonale zna się na tańcu, grafice czy sztuce. Zdarza się, że ktoś po godzinach freelancersko zajmuje się projektowaniem wnętrz. Ktoś inny rozwija małą szkółkę boksu, prowadzi szkolenia z negocjacji albo uczy gotowania. Może nasz bliski znajomy jest DJ’em? Okazuje się, że znajomość umiejętności ludzi dookoła spowoduje, że pewne rzeczy my sami będziemy robili krócej i szybciej. Jeśli wiemy dokładnie kto może nam pomóc lub nas wesprzeć, to korzystając z ich podstawowych zasobów i umiejętności ułatwiamy sobie życie.

Są sytuacje gdzie każda minuta i godzina się liczy. Wtedy zamiast miotać się bez sensu szukając na oślep pomocy i wsparcia wystarczy szybki zwrot w kierunku odpowiedniej osoby. Świadomość mocnych stron osób w najbliższym otoczeniu, ich nieoczywistych umiejętności i kwalifikacji często pomagała mi w natychmiastowym realizowaniu nawet najtrudniejszych projektów.

To teoria oparta o moje własne doświadczenie — pracując swego czasu na planie telewizyjnym, codziennie koordynowałem nagrania w innym miejscu i odwiedziłem nawet kilkaset lokalizacji na przestrzeni 3 lat. Jedną z pierwszych czynności, było dla mnie jako dla koordynatora projektu znalezienie podstawowych rzeczy takich jak: gdzie jest najbliższy sklep spożywczy, duży parking, winda, gniazdko do prądu, etc.

Wszystkie te czynności wykonywałem ZANIM moja ekipa w ogóle pojawiła się na miejscu. Dawało mi to poczucie bezpieczeństwa i skracało czas potrzebny na odpowiedź i reakcję w przypadku jakiegokolwiek problemu.

Zawsze staram się interesować wszystkimi zasobami dostępnymi wokół mnie. Miejscami, osobami, obiektami. Opcjami i funkcjonalnościami. Zachęcam do patrzenia na otaczające mnie przedmioty, miejsce pracy i życia jak na ogromne źródła możliwości. To wielowymiarowa sprawa, która na pewno wymaga rozwinięcia, jednak skracając ją w jednym zdaniu:

Znaj swoje dostępne zasoby a trudne sytuacje staną się prostsze i łatwiejsze do opanowania. Warto.