Co zrobić, by zaliczyć wakacje do udanych?

10 punktów, które pozwolą Ci w 100% skorzystać z letniej przerwy od rutyny.

Potrzebujesz kartki z szeregiem wyznaczników, których spełnienie umożliwi Ci powiedzenie: “Moje wakacje były zajebiste!”?

Rozumiem, że materiały w stylu “10 rzeczy, które…” dobrze się sprzedają. Pisze się je łatwo, wartość merytoryczna jest prosta, więc trafia w gusta dużego grona, a ludzie lubią, gdy ktoś powie im, co mają zrobić. Spoko, chcesz tak pisać lub to czytać — rób tak dalej. Dlatego zapraszam do mojego zestawienia ;)

Pierwszy punkt… i ostatni zarazem!

Nie odnoś się do czegoś tak błahego, jak wakacje. Dziś są, za miesiąc się skończą, a za dwa lata nie będziesz ich pamiętał. Oczywiście znam ludzi, którzy, by czuć się dobrze, muszą mieć możliwość powiedzenia znajomym, że ich wakacje były cudowne, że zrobili coś fajnego i że odpoczęli. Nawet jeśli tak nie jest, to i tak jest świetnie, bo “Mogłem pochwalić się innym.”. To nudne osobniki, oczywiście teraz promują się na kogoś ciekawego, mającego wielu znajomych, ale potem… No cóż, korpo do końca życia, statystyczny oraz nudny plan tygodnia, lata uciekające przez palce i nadal chęć robienia czegokolwiek podczas długich weekendów, czy urlopu, by móc pochwalić się znajomym. Nie będę szerzył nienawiści, widzę takie osoby do których tekst z kilkunastoma punktami do spełnienia świetnie trafi, ale zamiast myśleć, co o nich sądzę, wolę po prostu uśmiechnąć się pod nosem.

Ty masz być zachwycony, tym czego dokonałeś, a nie zachwycać się reakcją znajomych na Twoje opowieści.

Nawet jeżeli kręci Cię coś tak nudnego dla większości, jak czytanie przez dwa miesiące książek — rób to! I wtedy, jeżeli chcesz coś oceniać — zrób mały przegląd życia. Poświęciłeś czas temu, co jest dla Ciebie fajne? Super! Nawet nie dlatego, że dobrze by było zająć się sobą podczas wakacji, ale dlatego, że nie poszedłeś z nurtem pełnym pustych dzieci, dla których świętością jest szeroko rozumiana opinia, nie samorealizacja.