Instagram — skończyły się czasy #selfie, czas na biznes!

Na początku wszyscy śmiali się z tego portalu. Przecież to właśnie tam wstawiano zdjęcia z siłowni z #fit #strong #gym i wieloma innymi hashtagami. Przeciętny użytkownik Instagrama, dla wielu, wyglądał jak zniewieściały mężczyzna, w obcisłych spodniach, z białym iPhonem w ręku. Jednak to właśnie ten niedoceniany na początku portal wprowadził powiew świeżości, a dziś osiąga nowy poziom.

Już dawno minęły czasy, gdy do Internetu wrzucało się zdjęcia robione tosterem, które i tak wszyscy znajomi polubią. Teraz fotografia, tak jak dawniej teksty i wideo, stała się płaszczyzną do tworzenia marek i marketingu.

W czasach, gdy posty “Sponsorowane” każdy wyczuwa z daleka, a tytuły krzyczące “kliknij mnie” przestały robić na ludziach wrażenie, z cienia wyłonił się ogromny serwis, który, co dziwne, dopiero w 2015 roku został zmonetyzowany i wyposażony w reklamy. Było to coś niesamowitego, bo nagle z “jednego z wielu portali społecznościowych”, który zazwyczaj był gdzieś w połowie, na liście aktywności influenecera, Instagram nie tylko zaczął być atrakcyjny dla firm, ale też stał się najpotężniejszym narzędziem reklamy na rynku.

I nie jest to bynajmniej insynuowanie. Patrząc na dotychczasowy wynik wskaźnika klikalności reklam portalu ( 1,50% ) i porównując je z ratingami Facebooka (0,84%) za pierwszy kwartał 2015 roku widać kolosalną różnicę. Co decyzję o wprowadzeniu obsługi wielu kont, nie tylko czyni czymś, bez czego nie można się obyć, ale też sprawia, że chyba wszyscy zadajemy sobie teraz pytanie: “Dlaczego tak późno?”

A wracając jeszcze do samych użytkowników…

Niezależnie, czy chcesz być Instagramową gwiazdą, prowadzisz social media firmy, czy też sam budujesz swoją markę, to teraz jest odpowiedni moment, na to, by założyć drugie konto, czy też dopieścić już aktywne. Tak, by w momencie, gdy funkcja pojawi się na stałe, mieć wszystko gotowe. Bo patrząc na wyniki i na to, jak wiele zmieniło się w ciągu ostatnich 6 miesięcy w tym kanale social media, ciężko nie odnieść wrażenia, że odegra on ważną rolę w najbliższym czasie. A nawet, można pokusić się o tezę, że to właśnie Instagram będzie numerem jeden 2016 roku i kampanie za jego pomocą będą przynosić najlepsze wyniki.

Show your support

Clapping shows how much you appreciated Bartek Rogacewicz’s story.