Na naszych oczach zmieniają się kanony designu w Internecie

Choć mamy dopiero drugą połowę lipca i do premiery kolejnej iteracji iPhone’a pozostały jeszcze jakieś dwa miesiące, to już wiemy, jak będzie wyglądał system oznaczony numerem 9. Szczerze mówiąc, nie bawię się w bety deweloperskie. Po pierwsze wymaga to specjalnego konta, a po drugie jakoś nie ekscytuje mnie wizja niedziałającego telefonu. Jednak publiczna beta, to zupełnie inna para kaloszy.

Jeżeli chcecie ją mieć, wystarczy wejść o tutaj beta.apple.com/profile. I pomimo tego, że Apple mówi, by nie instalować tego na swoim głównym urządzeniu, to polecam to zrobić.

Głównym powodem jest wygląd

[caption id=”attachment_1414" align=”alignright” width=”169"]

Tak wiem, że skądś już to znamy[/caption]

Nowa, naprawdę ładna czcionka, której w przyszłości użyję do stworzenia logo bloga. Bardziej responsywny interfejs multi-taskingu. Lepsze Siri (niestety nie obsługuje polskiego), bardzo ładnie rozbudowane Spotlight i inne smaczki, które odkrywamy podczas użytkowania. A to zaledwie czubek góry lodowej, bo na iPadzie zmienia się jeszcze więcej, ale w tym przypadku nie będę tego wszystkiego wypisywał. Jesteście zainteresowani? To zapraszam do obejrzenia prezentacji.

Nie ma co się bać aktualizacji iOS.

Wiem, że Apple’owi zdarzyło się spieprzyć sprawę, ale nie w tym przypadku. Zdążyłem korzystać z bety i naprawdę wszystko działa. Dlatego też niezależnie od tego, czy macie telefon może trochę stary, ale o cudownej bryle — iPhone 4S, czy dachówkową rakietę — 6+ pobierzcie, pobawcie się, bo warto.

[caption id=”attachment_1420" align=”alignleft” width=”169"]

Ta czcionka jest naprawdę ładna[/caption]

Nie ma drugiej branży, w której dwie firmy miałyby wpływ praktycznie na cały cywilizowany świat. To, co zostaje wprowadzone w aktualizacjach Androida i iOS wytycza nowe trendy. Doskonałym przykładem jest wcześniej wspomniany przeze mnie font. Już skończyły się czasy geekowskiej ekscytacji ficzerami, ponieważ to, co dziś zaprezentuje Apple lub Google, jutro zmienia wygląd połowy Internetu. Niezależnie od tego, czy jesteś nerdem, którego interesuje nowe API, czy trzydziestoletnia kobietką, której telefon ma po prostu działać, jesteś objęty tym ogromnym zasięgiem. Wszystkie trendy zmieniają się tu i teraz, niezależnie, czy tego chcemy, czy nie. Przy iOS 7 miałem mieszane uczucia, ale teraz bardzo podoba mi się wygląd obu systemów. Jako użytkownik cieszę się, bo interfejs w telefonie prezentuje się jeszcze ładniej, a jako bloger, no cóż, pieję z zachwytu, bo ze względu na upodobanie hardware’owe (praktycznie same Maci i iPhony) blogosfera bardzo szybko przyjmuje to, co pokazuje nam Apple. A w tym przypadku to samo dobro i choć jeszcze nic nie uległo fizycznej zmianie, to ja już dziś wiem, że zmierzamy w dobrym kierunku.

[caption id=”attachment_1425" align=”aligncenter” width=”676"]

Tak wygląda to na iPadzie. Zwróćcie uwagę na siódemkę przy aplikacji “Mail”. Ogólnie cyfry wyglądają tutaj świetnie.[/caption]