Promowanie treści w social mediach — jak robić, a jak nie robić.

Choć rzeźbienia z niczego jeszcze się uczę (pozdrawiam Cię ojcze serdecznie xD ). To umiem już rzeźbić z czegoś. To dużo łatwiejsze, ale dobrze obrazuje, jak powinieneś wrzucać swoje treści na facebooka, twittera, instagrama itd.

Słowem wstępu…

Wielu z nas coś robi, poza nauką. W sumie Ci, co nie robią to przegrywy, a nikt nie chce być przegrywem, więc robimy.

A tak serio, to niezależnie, czy piszesz bloga, prowadzisz kanał na YouTube, nagrywasz podcast, czy też masz zespół muzyczny i chcesz pokazywać ludziom Wasze covery, zazwyczaj kończysz z fanpage’em w ręku i masą swojej treści, więc, jak to ogarnąć, by miało to ręce i nogi?

No w sumie wydaje się to proste.

Walniesz raz na trzy dni jakiś tekścik, zdjęcie, czy swój filmik/kawałek i lecisz dalej. Jednak Twoim celem nie jest regularne wrzucanie, a promowanie, więc jak tego dokonać?

Naucz się, że w Internecie liczy się wartościowa treść. Co znaczy, że fajne są Twoje: utwory, teksty, zdjęcia własnego autorstwa itd. A be są: memy wrzucane po raz setny, nudne filmiki, nędzne statusy — co dziś zjadłeś na obiad oraz pisane przez Ciebie rzeczy, które nie są szczególnie wartościowe (przykład blogi o technologii i recenzję Samsunga S7 przez ludzi, którzy nawet nie mieli go w dłoni i przeklepują treść z theVerge — ohyda!).

Jak robię to ja, biorę rzecz X dajmy na to, że jest to tekst na medium i tego X:

  • w niedziele wrzucam na fejsa i twittera,
  • w poniedziałek daje mu żyć dalej i dodaję go do grup wydawniczych na medium,
  • we wtorek odpowiadam na komentarze,
  • w środę z jakimś ważnym fragmentem lub z powodu jakiejś reakcji odbiorców wrzucam go znowu na fejsa,
  • w czwartek leci na twitterze,
  • a potem w nowym tekście zapraszam czytelników do przeczytania tego starszego. (to się atomizacja nazywa)
  • w międzyczasie na insta wrzucam foty z życia i klatę xD,
  • a na twitterze to, co mam ochotę, bez szablonu i grafiku.

I wierz mi lub nie, ale to działa. Odbiorcy nie płaczą, że spam, ja nie mam za wiele pracy i wszyscy jesteśmy zadowoleni. Więc tak rób!

A jak nie robić?

W sumie ilość możliwości jest nieograniczona, ale ja opiszę Ci dziś kilka przykładów.

Nie duplikuj postów.

To nie jest tak, że nie można wrzucić tego samego wideo dwa razy, ale liczy się kontekt. I wwalenie klipu raz, a potem zrobienie tego samego po dwóch godzina jest delikatnie mówiąc głupie. Wiem, że sobie myślisz, że dzięki temu Ci zasięg skoczy, bo ludzie zobaczą dwa razy, więc więcej razy klikną. Ale pierwsza część tego toku rozumowania nie działa. Bo algorytm, wychwyci duplikat i zetnie Ci zasięg organiczny, co sprawi, że finalnie zobaczy to mniej osób, niż jakbyś wstawił to tylko raz.

Bądź obiektywny i rzetelny, gdy myślisz, co wstawić.

Serio! Ostatnio miałem sytuację, gdzie koleś powiedział, że jego content jest dobry, wartościowy i unikalny, bo nie wrzuca go po dwa razy. Przetarłem oczy ze zdzwienia, bo z jednej strony ma rację, że robi dobrze nie wrzucając tego samego kilkukrotnie, ale z drugiej to nie stanowi o wartości tych jego treści. (Jak nie wiesz, co stanowi, to cofnij się wyżej).

Nie denerwuj odbiorców.

Sam się tego uczę, w końcu nie jestem geniuszem. Nigdy przenigdy nie zadaj pytania: “A co Wy na to?”! No chyba, że jesteś Casey’em Neistat’em i dzieci marzą o tym, byś chciał usłyszeć “Co one na to?”. Jeżeli nie to wysil się. Dobre call to action to nie jest prosta sprawa. Szczególnie, jak w ostatnim czasie wypuszczałeś po 12 postów w tygodni i już totalnie nie masz pojęcia “Jak gurwa zachęcić ludzi do powiedzania, czy lubią spacery?”. Jednak nie poddawaj się. Nie bądź infantylny. W końcu znajdziesz złoty środek i trafisz w punkt.

I ostatnie: Nie napinaj się

Ten mój przykładowy plan, to przykład. Bądź tego świadomy i nie wymagaj od siebie za wiele. Ważne, że chcesz mieć swój fanpage i dotarło do Ciebie, że warto być na fejsie, insta i twitterze. Zastosuj regułę kuli śniegowej, dzięki temu z czasem, gdy będziesz widział, co daje Ci najfajniejsze efekty, będziesz mógł przekierować swoją energię na dany kanał, a ponadto dodać jej jeszcze więcej i wyciągnąć z social mediów maksa.

Życzę powodzenia.

Sprawdzaj Nie włączaj powiadomień na Instagramie!

I wbijaj na snapa: