Rywalizacja

Jako chłopak, od małego wychowuje się w duchu rywalizacji. Najpierw były zawody: “Kto szybciej biega?”, potem oceny w szkole, a jutro tematem będzie stan portfela. Pytanie tylko, jak wygrywać i jak niektórzy to robią, że tak często wygrywają?

Na początku, skromnie, powiem: “Nie wiem”. Tak, żeby sobie ktoś nie pomyślał, że mam jakieś wysokie mniemanie o sobie.

Ale już zupełnie na poważnie, widzę, że z wiekiem coraz bardziej zaczynam rozumieć temat. Kiedyś trzeba było mieć silnego nogi, potem bystry umysł, a jutro wydawać by się mogło, że przyda się “dobra praca”. Jednak żaden z tych elementów, nie pozwala nam wygrywać rywalizacji, pozwala jedynie osiągnąć względny spokój, a tak się akurat składa, że nie lubię rzeczy względnych.

Osiągając kolejne poziomy w życiu i przy okazji, zostawiając słabszych po drodze, w końcu trafiamy do towarzystwa, gdzie każdy ma głowę na karku, jest ambitny i umie “coś” robić. Poza tym, to jeszcze wie, co powiedzieć, jest pewny siebie i tak dalej. Jednak, jak to jest, że niektórzy są po prostu lepsi?

Wynika to z cierpliwości. Systematycznego zaangażowania i spojrzenia długodystansowego. Bardzo łatwo jest wygrywać potyczki. Odnosić doraźne sukcesy i stawiać na sprinty. Jednak o wiele trudniej jest być konsekwentnym w tym wszystkim.

To właśnie ta regularność, coś, co mogłoby się wydawać, że każdy może w sobie wypracować, staje się czynnikiem decydującym. To ona wyróżnia nas z grupy i pozwala wygrać z konkurencją. Pasja, którą się kierujemy jest bardzo silnym narzędziem i koncentracja oraz upór, pozwalają nam zmiażdżyć każdego.

Bo nawet, jeżeli dziś jeszcze nie wyprzedziliśmy przeciwnika, to wierzcie mi, on czuje nasz oddech na plecach. I nie wynika to z naszego geniuszu, tylko z systematyczności. W kraju pełnym marzycieli, cwaniaków i innych dziwnych przypadków, to właśnie ta podstawowa właściwość rozpierdala wszystkim system i sprawia, że zostają w tyle. Bo zamiast myśleć o tym, kiedy skończy się praca, ja myślę o tym, co zrobić, by przyniosła mi ona, jak największy pożytek i co jeszcze mogę poprawić, by być zwyczajnie najlepszym. A jak się okazuje, nie jest to popularna cecha.