Zabiorą nam dane, nie dadzą nic w zamian | Cyfrowy Spokój #04

Po przerwie wracam z bogatszym i bardziej przekrojowym zestawem treści — wciąż jednak niewiele w nich optymizmu. Po ostatniej konferencji Google I/O 2017 przyglądam się, jak ukradkiem montują nam w życiach wizjery i na jakie innowacyjne sposoby wyciekają nasze wrażliwe dane, czemu sztuczna inteligencja nie przejmie władzy nad światem oraz co dobrego mogłaby zamiast tego dla świata zrobić.


Why Google Is Suddenly Obsessed With Your Photos

Coraz szybciej przechodzimy z systemu odtwarzania informacji na przewidywanie przyszłości — taką obietnicę składa zastosowanie sztucznej inteligencji. Jako projektantka doświadczeń pracowałam ostatnio z klientem, który zafiksował się na wykorzystaniu big data w każdym możliwym pikselu, skuszony wizją bogactwa, jakie na niego spłynie, gdy sztuczna inteligencja będzie podpowiadać mu rozwiązania na wszystkie biznesowe problemy. Cóż, taki biznes.

Nikt nie może zostać w tyle, a niektórzy, wiadomo, muszą być krok do przodu i kierować wyścig na odpowiednie dla siebie tory. Tegoroczna konferencja Google I/O była przez niektórych komentowana jako nudna i mało przełomowa, ale pojawiła się tam zapowiedź zagarnięcia przez Google wszystkich naszych zdjęć. Dlaczego to ważne? Proste — algorytmy przetwarzania obrazu pozwolą gigantowi poznać nasze życie w najdrobniejszych szczegółach. Do czego zostanie wykorzystana ta wiedza? To na pewno nie zostanie ogłoszone na żadnej konferencji. Jednak wizjer, jaki Google zamontował sobie w naszych telefonach, laptopach i aparatach, w połączeniu ze sztuczną inteligencją przeraża.

“Even if Google doesn’t make any money directly from something that it offers, it’s still gathering data” — Pedro Domingos

Być może sam Google nie wie jeszcze, do czego wykorzysta pozyskane dane. Ale nie przeszkodzi mu to eksperymentować i sprawdzać, na co może sobie pozwolić. Oraz jakie rowiązanie ma szansę przynieść największe zyski.


Dubai has a robot cop now

Na ulicach Dubaju pojawił się pierwszy robot-policjant. Być może nie umie jeszcze rzucić się w pogoń za napastnikiem ani negocjować z terrorystą, ale potrafi inne rzeczy — pomoże obywatelom zgłosić przestępstwo albo zapłacić mandat. Umie też rejestrować twarze osób, na które “patrzy” i łączyć ich dane z popełnianymi wykroczeniami.

Niekoniecznie jednak muszą to być wykroczenia w takim pojęciu, w jakim je odruchowo rozumiemy. Nagrywanie twarzy członków legalnej demonstracji jest niezgodne z prawem, to jednak też potrafi robić robot.

Na ostatnim meetupie z cyklu Future Design Leon Ciechanowski opowiadał o Dolinie Niesamowitości (Uncanny Valley), zgodnie z którą reagujemy z odrazą na roboty do złudzenia przypominające człowieka, ale obdarzymy sympatią takiego robota, który nie wygląda zbyt ludzko. Policjant z Dubaju jest odpowiednio “robotowy”, żeby można było mu zaufać — pytanie tylko, komu właściwie w tej sytuacji ufamy.


The Crisis of Attention Theft-Ads That Steal Your Time for Nothing in Return

Kradzież uwagi popełniana jest wszędzie tam, gdzie ktoś zabiera twój czas i koncentrację bez spytania cię o zgodę. Myślisz, że ciebie to nie dotyczy?

Udowodniono, że nasz mózg reaguje automatycznie, gdy jest stymulowany przez dźwięk albo ruch. Biorąc pod uwagę, jak cenne jest w dzisiejszych czasach skupienie, zaatakowanie mózgu bodźcami natychmiast to skupienie zakłóca, odbierając nam coś, co udało się choć na chwilę posiąść. Czyli to jednak kradzież. Uwagę kradną zwłaszcza agresywne reklamy — wiadomo, o to chodzi reklamodawcom. Zostać zauważonym.

Pojawia się jednak coraz więcej badań na temat tego, jaki wpływ na nasze zdrowie psychiczne ma ciągłe rozpraszanie i zakłócanie pracy mózgu. Nie bez znaczenia jest przecież fakt, że ktoś odbiera nam możliwość podejmowania niezależnych decyzji o tym, gdzie skierujemy naszą uwagę.

Constant switching “degrades our perceptions, influences our language, hinders effective decision making, and derails our ability to capture and recall detailed memories of life events. The negative impact is even greater for those of us with undeveloped or impaired cognitive control, such as children, teens, and older adults as well as many clinical populations.” Adam Gazzaley i Larry Rosen w książce “The Distracted Mind: Ancient Brains in a High-Tech World”

Kluczowy jest tutaj “brak zgody”. Nie przełączamy się w pełni świadomi, ale robimy to dlatego, że ktoś agresywnie zabiera nam coś, co do nas należało — skupienie.


The Myth of a Superhuman AI

Na pocieszenie: nie, sztuczna inteligencja nie zawładnie światem. Jest co najmniej pięć powodów, dla których to się nie wydarzy:

  1. Inteligencja nie jest jednowymiarowym pojęciem, które może być naturalne albo sztuczne, może rosnąć albo maleć. Inteligencja wyewoluowała jako niezwykle złożony zbiór elementów, startując od organizmów żywych takich jak bakterie i grzyby, dopiero po niezwykle długim czasie docierając do człowieka. Nasza inteligencja różni się od inteligencji zwierząt i drastycznie różni się od tej, która może zostać wyrażona przez maszyny.
  2. Inteligencja nie działa tylko w jednym, konkretnym celu. Mózg nie jest urządzeniem, które oblicza sposoby przejęcia władzy nad światem, a świat nie kręci się wokół ludzkiego pojmowania rzeczywistości.
  3. Nie da się przełożyć ludzkiego myślenia na obliczenia maszynowe w skali jeden do jednego. Czy mamy odpowiednią ilość zasobów, żeby stworzyć maszynę, która wykona dokładnie taki proces jak ludzki mózg, w tym samym czasie?
  4. Nie mamy prawa przypuszczać, że inteligencja jest nieskończona. Istnieją granice ciepła i zimna, istnieje maksymalna prędkość. Skąd wiemy, że nie dotarliśmy już do granicy inteligencji? Należy myśleć raczej, że nasza inteligencja jest jednym z wariantów i sposobów na jej zrealizowanie. Specjaliści od sztucznej inteligencji przyznają, że nie mamy wymiaru, którym moglibyśmy inteligencję zmierzyć, a kiedy mówimy o coraz szybszym rozwoju AI, należałoby raczej powiedzieć, że eksplorujemy coraz więcej jej wariantów, a nie powiększamy tylko jednej, konkretnej.
  5. Myślenie (inteligencja) to tylko jedna ze składowych nauki. Nie mamy wystarczającej wiedzy, że pokonać śmierć, a samo myślenie o problemie nie wystarczy do rozwiązania go. Sztuczna inteligencja z pewnością może przyspieszyć proces myślenia, ale stworzenie modelu, symulacji czy eksperymentu nie jest jeszcze w zasięgu AI.

Facebook is hiring 3,000 more people to monitor Facebook Live for murders, suicides, and other horrific video

Na razie jednak pracę związaną z emocjami wykonywać mogą jedynie ludzie. Dlatego też Facebook, chcąc zapewne uniknąć kolejnego skandalu ze streamingiem na żywo z samobójstwa, zatrudnia właśnie 3 tysiące ludzi, którzy będą monitorować serwis pod kątem okrutnych treści.

Fantastycznie, miliardy użytkowników Fejsa na pewno odetchną z ulgą, ale ceną za ulgę jednych jest cierpienie drugich — pracownikom nie przysługuje żadna pomoc psychologiczna. Buzzfeed dotarł do pracowników Google’a, którzy podobną pracę przy monitorowaniu YouTube’a przypłacili poważnymi problemami psychicznymi.

Sztuczna inteligencja radzi sobie coraz lepiej z tekstem pisanym i manipulowaniem tym, jak informacje są wyświetlane i przekazywane. Dopóki jednak nie znajdziemy sposobu na to, jak przewidzieć automatycznie, że stream ze spaceru potoczy się w kierunku okrucieństwa, żywi testerzy nie powinni płacić zdrowiem za przyjemną rozrywkę innych.

Show your support

Clapping shows how much you appreciated Proces Twórczy. Magda Bocheńska’s story.