W Londynie Matta Stuarta

Damian Milczarek
Sep 2, 2018 · 2 min read

Jak co roku wróciłem do Londynu — do miasta niesamowitych fotograficznych możliwości. Miasta inspirującego, przesiąkniętego sztuką i ciekawymi ludźmi.

Uwielbiam to uczucie gdy ruszając spokojnym krokiem z Trafalgar Square po chwili przyspieszam znajdując się w tłumnym China Town, by minuty później dać się porwać rzece ludzi na Regent i Oxford Street.

Nigdy nie wiadomo na kogo trafimy, bo różnorodność i barwność londyńskich ulic jest fascynująca. Tak jak niespodziewanie wpadłem na Matta Stuarta.

Widząc go fotografującego wprost przede mną, będącego w swoim żywiole… To była krótka, ale intensywna lekcja fotografii, której długo nie zapomnę.

I jeśli choć cząstkę tego kolorytu Londynu uda mi się uchwycić w obiektywie, to mogę wracać z poczuciem dobrze spędzonego czasu.

A przynajmniej, że warto było „chcieć” by przemierzać piechotą te dziesiątki kilometrów.

Damian Milczarek

Blog o fotografii.

Damian Milczarek

Written by

Fotograf przemierzający ulice miast w poszukiwaniu interesujących historii.

Damian Milczarek

Blog o fotografii.

Welcome to a place where words matter. On Medium, smart voices and original ideas take center stage - with no ads in sight. Watch
Follow all the topics you care about, and we’ll deliver the best stories for you to your homepage and inbox. Explore
Get unlimited access to the best stories on Medium — and support writers while you’re at it. Just $5/month. Upgrade