Decred — “interesujący i nieszablonowy” — wywiad z operatorem coinmine.pl

W związku z uruchomieniem platformy Politeia, systemu składania propozycji zmian do projektu Decred i swoistego kamienia milowego w rozwoju projektu, postanowiłem upamiętnić to wydarzenie serią artykułów. W tej nowej serii publikacji pytam osoby związane z projektem Decred na poziomie infrastrukturalnym o wszelakie kwestie z nim związane. Moim dzisiejszym gościem jest feeleep, operator kopalni coinmine.pl.


Artikozel: Feeleepie, dziękuję, że zgodziłeś się na ten wywiad. To przyjemność móc porozmawiać z kimś o takim zapleczu technicznym. Na wstępie opowiedz nam może trochę o swoim wejściu w świat kryptowalut. Od czego i kiedy zaczęło się to w Twoim przypadku?

Feeleep: Tak naprawdę to sprawdzałem bardzo wczesne wersje Bitcoina i nawet parę wygenerowałem, ale niestety słuch o nich zaginął (śmiech). Drugie podejście to maj 2013, kiedy zaczęło być dość głośno o kryptowalutach. Na początku próbowałem wydobywania, ale im więcej wiedziałem, tym bardziej interesowałem się kopalniami. Dziesiątki godzin pracy i testów na własnych maszynach wirtualnych pozwoliło mi na upublicznienie pierwszej kopalni Litecoin (jeszcze pod inną domeną), a później już samo się potoczyło (uśmiech).

A: Odkąd sięgam pamięcią, a pojawiłem się w środowisku Decred w okolicach kwietnia 2017 roku, czyli nieco ponad rok od uruchomienia sieci głównej, Twój pool już oferował możliwość wydobywania DCR. Opowiedz skąd sam dowiedziałeś się o Decred i co zdecydowało, że wpisałeś go w swoją działalność?

F: W środowisku kryptowaluty pojawiają i pojawiały się w ogromnych ilościach, ale ważne i ciekawe projekty można rozpoznać. Decred od początku wydawał się interesujący i nieszablonowy, więc poświęciłem sporo dni na przygotowanie kopalni (jeszcze w wersji getwork) i wraz z blokiem nr 68 rozpoczął się mój wkład. Później jeszcze wyzwanie i współpraca nad przygotowaniem protokołu stratum, ale nie jestem w stanie określić kiedy dokładnie to było (uśmiech).

A: Wchodząc w środowisko wtedy jeszcze mniej znanej kryptowaluty takiej jak Decred ciekawe było zobaczyć polski akcent już na starcie w postaci Twojego poola. Jak wygląda polskie środowisko górników Decred, jeśli znasz takich osobiście?

F: Szczerze mówiąc największym problemem w prowadzeniu kopalni jest interakcja z użytkownikami i po kilku latach doszedłem do wniosku, że sam nie jestem w stanie prowadzić komunikacji na tylu rozproszonych kanałach i skupiłem się na wsparciu anglojęzycznym. Oczywiście zdarzają się sprawy do załatwienia, gdzie ktoś odzywa się po polsku, ale wszystkich traktuje w ten sam sposób. Nie mam natomiast z nikim z Polski relacji bezpośrednich i współpracy indywidualnej.

A: Niedawno uruchomiłeś do pary usługę stakepool, obecnie coraz częściej zwaną VSP (ang. Voting Service Provider) i w mgnieniu oka ma ona już po opieką dziesiątki, a do czasu publikacji naszej rozmowy może nawet i setki ticketów. Czy była to inicjatywa oddolna czy może cześć Twojego planu głębszego zaangażowania się w ekosystem Decred? Zdradzisz nam coś na temat planów rozwoju swojej operacji?

F: Prowadzenie kopalni jest jak każda działalność, gdzie po pierwsze trzeba zapewnić finansowanie na stałe wydatki. W ostatnich latach czy miesiącach ciężar wydobycia poważnych projektów przesunął się w stronę Chin, głównie ze względu na producentów ASIC. To oznacza mniejsze dochody i konieczność szukania alternatywnych źródeł finansowania. Pomyślałem, że skoro mam dość dużą bazę użytkowników, być może część z nich będzie zainteresowana dołączeniem. Niska prowizja wynika z tego, że używam serwerów, które i tak są niezbędne do kopalni PoW. Przyznam szczerze, że myślałem o większym zaangażowaniu w projekt Decred, ale na razie nic z tego nie wyszło.

A: Jak wygląda Twoje zaangażowanie w kryptosferę poza udostępnianiem infrastruktury do wydobycia wielu altcoinów? Czy angażujesz się w spotkania entuzjastów, można Cię znaleźć na forach internetowych? Czy zachowała się w Tobie iskra fascynacji tematem kryptowalut i ciągle edukujesz w nim siebie bądź innych, czy może po tylu latach zaangażowania w branżę przeszedłeś nad tym zjawiskiem do porządku dziennego?

F: Tak jak wspomniałem wcześniej, do tej pory tylko myślałem o większym zaangażowaniu. Wynika to z wielu czynników — praca, rodzina, itp i ciężko jest poświęcić dodatkowe godziny na dyskusje na forach. Na pewno pojawiło się pewnego rodzaju znużenie tematem, głównie ze względu na setki nowych walut i całkowite zamglenie sytuacji dla przeciętnego użytkownika, tym bardziej, że większość projektów to typowe naciąganie z nadzieją na szybki zysk. Ale obiecuję sobie, że poważnie przemyślę swoją rolę jako postanowienie noworoczne. Najbliższe plany to wyjazd na narty (uśmiech).

A: Twój pool oferuje wydobycie wielu kryptowalut. Jakie cechy zdecydowały, że wybrałeś właśnie je? Czy masz wśród nich jakichś faworytów, i jeśli tak, to z jakich względów?

F: Tak naprawdę wiele kopalni, które miałem już nie istnieją, więc nie zawsze moja intuicja jest niezawodna. Jak wspomniałem wcześniej, podstawowym kryterium jest innowacyjność waluty, ale biorę też pod uwagę sytuację z kopalniami, bo niestety rynek wygląda tak, że jeśli są dwie — trzy duże uznane kopalnie, które oferują wydobycie danej waluty, to nie ma większego sensu inwestować swojego czasu. Moimi ulubionym są Decred, Dash i Lbry głównie dlatego, że właśnie mój pool bardzo przyczynił się do stabilizacji PoW. Muszę natomiast przyznać, że Decred jest chyba najbardziej stabilnym rozwiązaniem pod względem technicznym, bo to chyba jedyny daemon, który nie miał żadnych problemów ze stabilnością i synchronizacją w całej mojej historii.

A: A propos, w ostatnim okresie, tak od ponad roku czasu ilość projektów obecnych w kryptosferze poszybowała na księżyc za sprawą ICO (śmiech); chociaż ten proceder ostatnio zdaje się tracić parę, jego efekt pozostał. Jaki jest Twój stosunek do ICO, zarówno w kwestii samych projektów, jak też i modelu pozyskiwania środków?

F: Tu będę dość surowy — wg mnie ICO miałoby sens, jeśli wartość zebranych funduszy nie przekraczałaby kilkuset tysięcy dolarów — tak dla opłacenia kilkumiesięcznych pensji dla kilku deweloperów. Niestety w krypto, tak jak po części w fiat, nastąpiła niebywała inflacja posiadania wirtualnych dolarów i jak patrzę na projekty zbierające kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów dolarów, to zastanawiam się kto w to wszystko wchodzi… Jak anonimowa grupka osób może zebrać takie pieniądze tylko za pomocą (często) pustych obietnic. Tyle warte są nawet poważne przedsiębiorstwa zatrudniające dziesiątki osób i przede wszystkim produkujące realne usługi czy dobra. Więc nie — to nie moja bajka, choć wiem, że na niejednym ICO można było nieźle zarobić (śmiech).

A: Wielu z naszych użytkowników chętnie dowiedziałaby się tego z jakimś nakładem czasu wiąże się operowanie usługami takimi jak VSP czy mining pool, czy jest to zajęcie na pełen etat, tylko hobby, czy coś, o czym kompetentny administrator systemów nie musi nawet czynnie myśleć?

F: W mojej skali i po wielu latach optymalizacji bezpieczeństwa, monitoringu, backupu i wielu innych skryptów to kwestia 3–4 godzin dziennie. Ale zanim zdobyłem odpowiednie doświadczenie, to zdarzało się, że spędzałem przed monitorem ponad 24 godziny bez przerwy. Kilka razy zdarzył mi się jakiś fork, próby obejścia zabezpieczeń, czy wykorzystanie luk w kodzie backendu i to zawsze wiąże się z mozolną pracą, ale głównie dzięki pracy włożonej w oprogramowanie nie miałem takich przypadków chyba od ponad roku.

A: Gdy główną metodą wydobycia DCR były karty graficzne coinmine.pl było pionierem wśród mining pooli przez bardzo długi czas, nie opuszczając pozycji lidera z ponad 50% udziałem w mocy obliczeniowej aż do wejścia układów ASIC do gry. Jak od tamtej pory zmieniła się część Twojego przedsięwzięcia związana z DCR?

F: Kopanie za pomocą GPU wiązało się głównie z problemami wydajnościowymi zarówno po stronie serwerów stratum i ilości połączeń, jak również po stronie serwerów backend. Na pewno pomogło mi to zoptymalizować kod, ale wiązało się z ciągłą potrzebą dokładania serwerów (uśmiech). W tej chwili trend jest odwrotny, ale wszystkie zmiany optymalizacyjne pozostały, więc oszczędzam swój czas (uśmiech).

A: W lipcu 2017 miała miejsce zmiana algorytmu naliczania ceny ticketów Decred. Przed nowym algorytmem użytkownicy płacili coraz wyższe opłaty, żeby górnicy zawarli ich tickety w blokach, co oznaczało udrękę i mniejszy zysk dla użytkowników, a większy zysk dla kopiących. W jaki sposób odbiło się to na Twojej operacji? Czy wejście w życie nowego algorytmu było dla Ciebie w ogóle odczuwalne? I co najważniejsze, czy byłeś w ogóle świadom głosowania w tej sprawie, a może brałeś nawet z nim udział?

F: Słyszałem o tej zmianie, natomiast nie wpłynęła ona na zainteresowanie ze strony górników. W tym momencie opłaty transakcyjne to wciąż bardzo mały ułamek nagrody za blok.

A: (z przymrużeniem oka) Posiadając swojego czasu niekwestionowaną dominację wśród mining pooli DCR czy czułeś może pokusę, żeby podporządkować sobie sieć w ten, czy inny sposób?

F: Decred nie był jedyną walutą, gdzie miałem czasem i 70% hashrate’u, ale nigdy nie miałem pokusy działać na niczyją szkodę, szczególnie, że w świecie kryptowalut w dużej mierze liczy się stabilność, uczciwość i opinia kopaczy. Mi zależy na tym, żeby rynek dzięki mojej działalności się rozwijał.

A: Decred niedawno uruchomił platformę do składania propozycji zmian do projektu pod nazwą Politeia. Jako operator części infrastruktury Decred czy masz zamiar brać udział w tego rodzaju zarządzaniu projektem? Jakie zmiany najchętniej zobaczyłbyś poddane pod dyskusję z perspektywy operatora i użytkownika DCR?

F: Szczerze mówiąc nie miałem czasu zapoznać się z tym projektem, więc wbrew powszechnej modzie nie wypowiem się.

A: Czy oprócz zarządzania mining poolem i VSP Decred sam jesteś też zaangażowany w wydobycie Proof-of-Work?

F: Nie — sam nie wydobywam — mam tylko jedną kartę do testów.

A: Jesteś aktywny na swoim serwerze Discord oraz na kanałach komunikacji ze środowiskiem Decred, głównie w swojej roli jako usługodawca. Z jakim największym wyzwaniem, technicznym czy innym, musiałeś zmierzyć się do tej pory jako usługodawca dla ekosystemu Decred?

F: Problemem zawsze był brak oficjalnej dokumentacji do protokołu stratum i pamiętam zamieszanie jakie wywołała zmiana w nagłówku bloku, a która nie była uwzględniona w kodzie kopalni i minerów. Ma to też wpływ na dzisiejszą sytuację, ponieważ producenci ASIC często interpretują dane z kopalni na swój sposób…


(…) Decred jest chyba najbardziej stabilnym rozwiązaniem pod względem technicznym, bo to chyba jedyny daemon, który nie miał żadnych problemów ze stabilnością i synchronizacją w całej mojej historii.

A: Feeleepie, nasi użytkownicy są bardzo zainteresowani domeną, w której działasz i chętnie poznaliby odpowiedzi w nurtujących ich kwestiach.

Osłona przed impulsami elektromagnetycznymi. Tak, czy nie?

F: Pytanie ciekawe, aczkolwiek niezrozumiałe…

A: Jak wygląda komunikacja pomiędzy Twoimi użytkownikami a Tobą? Z jakimi kwestiami zgłaszają się do Ciebie?

F: Dość sporo pytań dotyczy samej kopalni i naliczania nagrody. Ludzie nie rozumieją na czym polega kopanie, co to jest PPLNS, itp. Druga najczęściej poruszana kwestia to transakcje — najczęściej jednak problem leży po stronie portfela czy giełdy, a nie kopalni.

A: Czy dysponujesz swoimi własnymi maszynami, czy może Twoja infrastruktura opiera się na serwerach wirtualnych? Jakie masz doświadczenia z dostawcami usług typu cloud, np. Amazon, Digital Ocean, itd?

F: Do usług typu VPS czy cloud podchodziłem wiele razy, ale ostatecznie zawsze wracałem do serwerów dedykowanych. W tej chwili wszystkie moje serwery to fizyczne maszyny.

A: Jaką radę dałbyś ludziom, którzy rozwazają uruchomienie swojej własnej usługi VSP?

F: Trzeba zwrócić uwagę na bezpieczeństwo przede wszystkim, bo w ciągu tych 5 lat próbowano się do mnie włamać wiele razy, wliczając w to ataki DDoS, wykorzystywanie luk w ogólnodostępnym kodzie, wykradzione lub udostępnione bazy z innych kopalni, a na atakach socjotechnicznych kończąc. Druga rzecz to oczywiście stabilna infrastruktura (uśmiech).

A: Feeleepie, dziękuję za to, że byłeś dziś moim gościem i za przybliżenie nam wszystkim tego, jak wygląda praca za kulisami kodu i maszyn, które dźwigają na swoich barkach sieć projektu Decred. Życzę Ci dalszych sukcesów w wydobyciu oraz w rozwijaniu swoich projektów.