Ile masz starów?
– Te Duduś, ile masz starów?–zagaił Franklin, który właśnie kończył latte
– Zanim wyjechałem z Sosnowca–ostrożnie zaczął Duduś, bojąc się o oskarżenie o dywersję–łojciec i matka mięli dwa Stary
– Ale co ty mi tu pierdzielisz?–zdziwił się Franklin
– No, normalnie… jednym łojciec wywoził gruz ze Sosnowca, a drugim matka podróżowała do pracy
– Ech… chodziło jak bardzo popularne są twoje projekty na GitHubie…
– Aaa… teraz łapię–zakumał w końcu Duduś
W środowisku IT liczba starów była ważniejsza niż liczba followersów na Twitterze czy ilość zignorowanych ofert pracy na Linked.in, które wysyłają z namiętnością headhunterki. GitHub, który ostatnio poczuł konkurencję na plecach, stawał się bardziej ‘social’: pojawiły się reakcje i wszędobylskie szablony. Budziły one raczej wzgardę u domorosłych deweloperów, takich jak Franklin… Projekt z duża ilością gwiazdek wciąż wzbudzał u niego szacunek dla autora kodu.
– To com… ile masz tych starów, ziutek?–nie dawał spokoju Dudusiowi Franklin
– Daj mi sekundkę…
Duduś, jak każdy programista, uprzykrzał sobie życie kolejnymi warstwami bezpieczeństwa. Hasło do Keychaina, nowa sesja incognito w Chrome by zalogować się na GitHubie, hasło do GitHuba, potwierdzenie kodem, który został wysłany SMS-em…
- Cholera!–nie pamiętam głównego hasła do KeyPassX!–Duduś użył wulgaryzmu, za który jego matka trzydzieści lat wcześniej dostałaby lanie od swojej matki–To się zdarza raz na rok!
– Soo laame…–westchnął Franklin
– Daj mi z dziesięć minut, może w kiblu mi się przypomni
– Z tego co widzę to Toxic App pokazuje, że oba kible są zajęte–doradził Franklin
– No to idę do sklepu…
Wyjście do sklepu, najlepiej poprzedzone wiązanką wulgaryzmów i westchnięć, że ‘k… nie da się… muszę się zresetować’ to kolejne rozwiązanie, którym prędzej czy później nasiąknie każdy programista.
– Jestem–zameldował się Duduś
– I co z tymi starami–suche pytanie Franklina z każdą godziną stawało się suchsze–pamiętasz hasło?
– Taa…
– Dajesz!
– Wow!–zawołał Duduś–zaledwie wydałem apkę tydzień temu a już ma 8888 gwiazdek!
– Co ty pierdzielisz!?–nie dowierzał Franklin–z ciebie dupa wołowa jest, nie programista
– To se sam zobacz!–oburzył się Duduś
– Hmm… to pewnie nie twoje konto… i tak każę Tadkowi by cię wychłostał kablem za hinduski kod!–surowym tonem oznajmił Franklin
W środowisku IT, młode wilki, często stanowiły zagrożenie dla starych wyg. Mając sześć, siedem, czy osiem lat doświadczenia, łatwo jest osiąść na laurach. Owszem, stary zawsze powie ‘sporo się w ostatnim roku nauczyłem’, ale obrona będzie mniej więcej wyglądała jak wyjście Donalda Tuska do ‘normalnych ludzi’, podczas kampanii prezydenckiej w 2005 roku.
Młody, który nieczęsto zaczynał zabawę z programowaniem tuż po Pierwszej Komunii, bywał nie tylko szybszy ale i pełen dzikich pomysłów, które aż prosiły się by je wykorzystać.
OmniDashboard, projekt, który w wersji MVP, który właśnie wydał Duduś, osiągnął niebywałą liczbę starów. Powód jest prozaiczny: co drugi deweloper pragnie codziennie mierzyć liczbę kroków, puls, spożywane kalorie, oraz wiele innych, jakże cennych danych…
Duduś został schłostany nie tylko za wyrywanie się przed szereg. Sąd kapturowy w składzie: Tadek, Woszczech i Franklin surowość kary uzasadnili: ficzeraskami niepokrytymi testami, literówkami w nazwach commitu, czerwonym buildem ‘wypchniętym na serwer’ tuż przed wyjściem, oraz licznymi błędami w wymowie angielskiej.

Pewnego dnia w miejscu publicznym podekscytowany deweloper powiedział, że ‘liczy się ile masz starów’. Bynajmniej nie chodziło mu o flotę samochodów ciężarowych Star.