Września na styku

Ten cykl rozpocząłem realizować w 1999 roku. Prawdopodobnie nigdy nie uznam go za ukończony, ponieważ swoje rodzinne miasto będę fotografował do końca życia. “Zdejmując” widoki miasta staram się uchwycić jego małomiasteczkowy charakter, który tak lubię. Nawiązuję też do znanych mi starych fotografii Wrześni, ponieważ kolekcjonuję stare pocztówki, zdjęcia, a nawet szklane negatywy. Jestem też, więc w pewnym sensie kronikarzem swojego miasta, tworząc źródła historyczne (ikonograficzne) dla następnych pokoleń badaczy-regionalistów.

Przedruk ze strony http://sliwczynski.pl
Tutaj również znajduje się pełna galeria.

Wpis zaimportowany. Autor: Waldemar Śliwczyński
Wszelkie prawa należą do autora artykułu.

One clap, two clap, three clap, forty?

By clapping more or less, you can signal to us which stories really stand out.