Uefektywnij swoją efektywność

Ten problem dotyczy każdego — jednych w mniejszym, a drugich w większym stopniu. Nawet jeśli jest ktoś, kto mówi: “Ja leniwy — skądże”, to sam siebie okłamuje. Jak walczyć z tak zwanym “leniem” i co zrobić by to nie on rządził naszym życiem? Oto kilka rad.

Zacznij działać

Po pierwsze, zrób pierwszy ruch — to początek jest najtrudniejszy. Pierwszy krok jest jak wspinaczka na górski szczyt. Wielokrotnie dla turysty nie są ograniczeniem jego siły, lecz myśl o ilości przygotowań jaką musiałby wykonać, decydując się na podejście. Jak zabrać się do tych przygotowań ?

Metod jest wiele, ale ja powiem Ci o najskuteczniejszej, takiej, która nie pozostawi Ci wyjścia (oczywiście, o ile wykażesz się samodyscypliną) — działanie będzie konieczne. Gdy rozpoczynasz nowe wyzwanie, np.naukę języka obcego, od początku musisz skupić się tylko na nim. Zamknij drzwi, wycisz telefon, a przede wszystkim postaw sobie pewne założenia — Co to znaczy? Powiedz sobie: “Nie wyjdę z pokoju, dopóki nie nauczę się 10 słówek” albo “Najpierw przeczytam to co muszę a później to co lubię”. Zamknij się tak by nie pozostawić sobie wyjścia, bądź jak słoń którego wciśnięto w wąski skalny przesmyk, może on iść tylko w jedną stronę — do wyjścia, do upragnionego celu. Jeśli uda Ci się wyjść ze skalnego korytarza radość będzie podwójna. Po pierwsze masz to do czego dążyłeś (zapamiętane słówka), po drugie zdobyłeś nagrodę — nawet jeśli miałby to być kawałek ciasta bądź krótki spacer. Metodę tą można wykorzystać zarówno w rzeczach prostych jak i bardziej skomplikowanych, w obu przypadkach sukces jest gwarantowany.

Nie pytaj

Rozpamiętywanie to najgorsze, co możesz sobie zrobić. Pytanie: “Dlaczego?” to psychologiczny strzał w stopę. Oczywiście należy uczyć się na własnych błędach, jednak należy to robić z wyczuciem — Czemu ? Bowiem wielokrotnie wręcz niemożliwe jest znalezienie odpowiedzi a jeśli się to już uda, okazuje się ona kolejnym gwoździem do przysłowiowej deski grobowej. Myśl rozwiązaniami. Jeśli coś nie wyszło, pomyśl, jak można z tego wybrnąć. Życie daje Ci cytryny, Ty zrób z nich lemoniadę.

A co, gdy nie da się wycisnąć soku ?

Wiele osób napotyka ten problem — znajdują przyczynę niepowodzenia, analizują ją, wyciągają wnioski, działają i dalej nic się nie zmienia. Nie zmienia się ponieważ wbiegły jak chomik na obrotowe kółko i zapętliły się biegając po nim. Myślą, że oklepany model sprzed lat znów zadziała — NIE. Kolejne przeprosiny za spóźnienie na wykład nie będą działały wiecznie, przyjdzie czas, że nawet w twoim dzienniku pojawi się uwaga — metaforę tę można odnieść do wielu płaszczyzn życia. Dlatego właśnie trzeba starać się być kreatywnym i zaradnym — nie wyszło w ten sposób, spróbuj inaczej. Dopasuj się do sytuacji i zadziałaj tak, by stać się jak klucz pasujący do różnych zamków. Jeśli weźmiesz sobie tę radę do serca, szybko zaczniesz otwierać skrzynie z prawdziwymi skarbami.

Work is work

Tak, czasem nie ma wyjścia, są takie sytuacje (prace,obowiązki), na które nikt jeszcze nie wymyślił recepty. Po prostu trzeba je wykonać, zrobić od A do Z i nie zastanawiać się nad ich głębokim sensem. Wyobraź sobie taką sytuację: jesteś ciężko pracującym ojcem ośmiorga dzieci; twoim celem jest zapewnienie im jak najlepszych warunków rozwoju, jednak nawet przy tak wielkim obowiązku są sytuacje, w których powinność ta odchodzi na drugi plan. Zmęczenie, rezygnacja, zły humor to tylko niektóre odczucia towarzyszące Ci podczas porannego wstawania — a jednak zrobiłeś to, co miałeś (poszedłeś do pracy, rozwiązałeś kilka problemów) — Jakim cudem ? Bo przy wychodzeniu spod kołdry nie zadałeś sobie pytania — “Po co ?”. Czasem lepiej jest milczeć i wstać z myślą pokonani problemu niż brnąć w niepotrzebne szczegóły i dalsze pytania.

Niech nie blokuje Cie strach

Strach jest kolegą “Lenia” — to on często powoduje, że człowiek odpuszcza siebie jakieś zadanie — (“Przecież ja nie dam rady”)…tylko kto powiedział, że nie można spróbować. Własnie tu warto zastosować zasadę. “Zrób jak potrafisz”. Nie bój się niepowodzenia, w większości przypadków niewiele ono kosztuje. Spróbować prawie zawsze warto, no chyba, że jesz właśnie śniadanie z królową angielską i planujesz niecenzuralnie wypić jej herbatę, bo Twoja właśnie się skończyła. Tak więc w tej radzie będziesz musiał wykazać się dwoma cechami — wypracowaną odwagą i osobistą rozwagą, ale Ty na pewno dasz radę, przecież Geniusz siedzi w Twojej głowie.

Show your support

Clapping shows how much you appreciated Jan Marciniak’s story.