D0 KAWA, czyli rejestrujemy samochód

TDLR: 6 tygodni, 3 wizyty w Starostwie Powiatowym, 1100,50 PLN i dużo cierpliwości.

Kupiliśmy już swoje “wymarzone” auto, które nie wymaga wkładu, jest sprawne mechanicznie, nie gnije i teraz trzeba je zarejestrować.

Nie ma łatwo, jeśli ktoś ma dużo czasu i cierpliwości to można pojechać w ciemno do takiego starostwa i liczyć, że kilka godzin czekania w kolejce z numerkiem wystarczy, żeby załatwić wszystko lub zarezerwować wizytę przez internet (w świdnickim starostwie trzeba na taką wizytę czekać około tydzień)

Trzeba mieć przy sobie:

  • wypełniony wniosek o rejestrację (hint: jak mamy jednoosobową firmę to wpisujemy PESEL a nie REGON w nagłówku wniosku)
  • kartę pojazdu
  • stare tablice
  • fakturę zakupu albo umowę kupna-sprzedaży (w zależności od tego czy kupiliśmy samochód od firmy czy od osoby)
  • potwierdzenie ubezpieczenia pojazdu (VIN się musi zgadzać, właściciel już nie — może być stara polisa OC, która przechodzi automatycznie na nowego właściciela pojazdu)
  • dowód wpłaty za rejestrację, za naklejki, hologramy, tablice i inne pierdoły
W tytule przelewu warto podać “opłata rejestracyjna” + VIN pojazdu, żeby urzędnik dał radę zidentyfikować przelew)

Wpłacamy:

  • 180,50 PLN jeżeli rejestrujemy na “normalnych” tablicach
  • 1100,50 PLN jeżeli chcemy wstawić imię żony (jeżeli do czasu wydania tablic chcemy mieć możliwość jeżdżenia samochodem to jeszcze dorzucamy 62 PLN za tablice tymczasowe)

Tablica “nienormalna” może się składać z 3–5 znaków (cyfr lub liter) poprzedzonych literą oznaczającą województwo i cyfrą od 0 do 9, w naszym przypadku to było D0 KAWA.

Pierwsza wizyta — rejestracja

Wpłacamy na właściwe konto starostwa (trzeba szukać w BIP’ach, itp) Zamawiamy wizytę na “rejestrację pojazdu” i przygotowujemy wszystkie dokumenty. Przygotowujemy też kilka wariantów customowej rejestracji na wypadek gdyby była zajęta. Dostępność danej nazwy sprawdzą nam w urzędzie. Dolnośląskie tablice można też samemu sprawdzić online:

http://wyszukiwarkaitr.cui.wroclaw.pl/

Podczas tej wizyty zostawiamy wniosek o rejestrację i załączniki … ale nie rejestrujemy jeszcze pojazdu, to dopiero jest zamawianie tablic, na które czeka się około miesiąca, my czekaliśmy 2 tygodnie.

Druga wizyta — rejestracja właściwa :)

Podczas drugiej wizyty pomagamy urzędnikowi przenieść naszą teczkę z jednej szafy do drugiej i tablicę z jednej kupki na drugą i dostajemy tymczasowy dowód rejestracyjny i nowo wyprodukowane tablice.

Myślę, że można było wziąć tablice tymczasowe podczas pierwszej wizyty i wydać te dodatkowe 62 złote, dojazd do Świdnicy i tak kosztował więcej czasu i pieniędzy :)

Trzecia wizyta — rejestracja najwłaściwsza…

Po około dwóch tygodniach dostajemy telefon albo email z urzędu (w zależności od tego na jak postępowego urzędnika trafimy) i oddajemy tymczasowy dowód dostając w zamian nową książeczkę, którą chowamy w szafie, po podobno nie musimy jej wozić ze sobą od października tego roku.

A mogło być tak pięknie…

Jakby system informatyczny Starostwa projektował ktoś rozsądny (ja i Mateusz, polecamy nasze usługi :) ) to proces ten można by ograniczyć do wniosku internetowego podpisanego nawet tym nieszczęsnym EPUAPem (ostatnio, na szczęście już autoryzowanym przez te bardziej postępowe banki) i max jednej wizyty w urzędzie, a jakby się postarali to nawet i bez tego, bo przecież nikomu nie jest potrzebne oglądanie mojej facjaty, auta i tak na oczy nikt nie ogląda.