Kopia

Warto przyjrzeć się istniejącym — i wymyślonym przeze mnie — słowom, które kojarzą mi się z technologią. To wiele mówi o naszym stosunku do technologii, o tym co było i o tym, co dopiero nadchodzi.

Jakub Zalepa
Aug 25, 2017 · 5 min read

Najważniejszego słowa związanego z technologią nie trzeba wymyślać. Już jest i do tego bardzo naturalne. To słowo “kopia”.

Nie pamiętam, co oznaczała dla mnie “kopia” w czasach “przedkomputerowych”. Pewnie kojarzyła mi się co najwyżej z benedyktynami pracowicie przepisującymi średniowieczne księgi i czasem fałszujący je. Wraz z pojawieniem się ksero “kopiowanie” zaczęło znaczyć “kserowanie”, najważniejszą umiejętność studenta dowolnego kierunku. Dzisiaj to słowo wydaje się kluczem do całej technologii informacyjnej.

Chodzi nie tylko o to, że komputery pozwalają łatwo kopiować zapisaną w nich treść. Ta prosta funkcja znaczy o wiele więcej, niż na pozór się wydaje.

Technologia informacyjna jest uniwersalna, więc zastępuje, “kopiuje”, inne rozwiązania techniczne. Przykładami niech będą suwaki, kalkulatory — elektroniczne i mechaniczne, urządzenia sterujące, druk, sieci dystrybucji i nie wiadomo, co jeszcze. One albo już zniknęły zastąpione przez technologię informacyjną, albo jak się wydaje znikną niedługo. Lista wydłuża się z każdym dniem.

Ta uniwersalność technologii informacyjnej powoduje, że moim zdaniem będzie ona zdolna przechować całą inteligencję, wiedzę i doświadczenie ludzkości. Dzięki temu może stale i skutecznie przypominać nam, co to znaczy być człowiekiem. Może uniezależnić każdego z nas od negatywnego wpływu społeczeństwa, bo nikt nie może mi zabronić wytwarzania czegokolwiek w mojej głowie.

Technologia informacyjna w naturalny sposób wspiera więc niezależne myślenie i niezależne działania. Dzięki niej mogę “skopiować” mój pomysł i “odbić” gdzieś w rzeczywistości. Może to być tylko rzeczywistość wirtualna. Wtedy moje dzieło pozostanie tylko w pamięci jakiejś maszyny. Może to być jednak nasza codzienna rzeczywistość, kiedy na przykład, wydrukuję moje dzieło na drukarce 3D lub zachęcę innych do realizacji mojego pomysłu. Kiedyś trzeba było całych organizacji i przedsiębiorstw, żeby osiągać takie, poważniejsze rezultaty. Dzisiaj i w przyszłości wystarczy jeden człowiek i technologia.

Technologia “kopiuje” również naszą osobowość. Rejestruje ważne dla nas treści, nasze sądy i poglądy. Ta “elektroniczna osobowość” jest dostępna cały czas, nawet kiedy śpimy. Nawet po naszej śmierci. To umożliwia głębokie i trwałe połączenie wszystkich ludzi. Niektórzy popełniają samobójstwa dlatego, że oni lub to, co zrobili, nie zostało zaakceptowane przez innych. Publiczne wyrażanie nienawiści, stało się przestępstwem.

Przeciętnie, jednak “połączenie wszystkich ze wszystkimi” wyjdzie nam na dobre, kiedy już nauczymy się korzystać z takiego ”społecznościowego” wsparcia, unikać prezentowania swoich dziwactw i ściągać na siebie “społecznościową nienawiść”.

Kiedy chcemy coś zrozumieć, kopiujemy to. Żeby móc coś zrozumieć, trzeba w jakiś sposób to odtworzyć w umyśle, albo… w jego kopii — maszynie informatycznej.

Źródłem naszego pociągu do kopiowania mogą być więc próby naśladowania mechanizmów działających w naturze. Intuicyjnie wydaje się, że najprostszym sposobem wykorzystania sił natury jest właśnie skopiowanie jej rozwiązań “technicznych”. Natura zresztą też nieustannie kopiuje samą siebie. Jest tylko jedna różnica: kopie nie są dokładnie identyczne. Są tożsame pod względem ogólnej konstrukcji i “zasad działania”. Bardzo łatwo jednak zauważyć unikalność każdej kopii.

W dawniejszych czasach robiliśmy eksperymenty myślowe, tworzyliśmy teorie tłumaczące dlaczego coś w świecie dzieje się tak a tak. Nasze najstarsze cywilizacje wydawały się maniakalnie przywiązane do dokładnych obliczeń ruchów ciał niebieskich. To wczesne marzenie o technologii. Niebo było dla człowieka pierwszym jej obrazem. Jest precyzyjne jak najlepszy zegar, który zawsze wskazuje dobrą godzin i właściwy kierunek żeglugi. Jest logiczne i niezawodne, a jednocześnie wyobraża zagadkowy kosmos. Nic dziwnego, że staraliśmy się najpierw się skopiować ten cudowny “mechanizm”. Początkowo chyba bez wyraźnego celu — może tylko dla poczucia kontroli, dla osiągnięcia. Szybko jednak okazało się, że obserwacje nieboskłonu przydają się w praktyce. Umożliwiają pomiary czasu, odległości i dokładne wyznaczanie kierunków.

Dzisiaj opierając się na teoriach, matematyce i logice potrafimy skopiować do maszyny każdy proces i stworzyć mniej lub bardziej trafną symulację, czyli kopię badanego zjawiska.

Kolejnym przejawem kopiowania są więc: filmy, gry komputerowe VR i stosowane w nich techniki wprowadzania czegoś z zewnątrz do produkcji. One jednak zmierzają już w zasadzie do symulowania rzeczywistości. Chodzi także o skopiowanie emocji w celu przekazania jej widzowi lub graczowi i o emocjonalny kontakt z postaciami tak, jak w teatrze pomiędzy aktorem, a widzem. To samo dzieje się w dziedzinie sztucznej inteligencji, gdzie mówi się dzisiaj o “emotional computing”, a w mediach społecznościowych o bezpośrednim przekazywaniu myśli i emocji.

Kopiowanie wydaje się więc najważniejszą częścią komunikacji między ludźmi.

Kopiowanie odgrywa swoją rolę także w czasie “rozmów” z samym sobą. Czytałem kiedyś o medytacji i tam było napisane, że na pewnym etapie zaawansowania w umyśle powstaje coś w rodzaju kopii świata. Wszystko co Cię otacza staje się wtedy pełne znaczenia, jak gdyby stawało się dla ciebie symbolem, czy może zaczęło w jakiś sposób do Ciebie “przemawiać”.

Kopiowanie występuje w religiach, zalecających powtarzanie określonych praktyk lub naśladowanie określonych osób. Religie często zakładają, że człowiek jest kopią na “obraz i podobieństwo” bóstwa.

Nasze kopiowanie stało się produkcją przemysłową. Razem z mechanizacją całości naszego życia kopiowanie przenosi się na coraz to nowe dziedziny życia.

Kopiowaliśmy od zawsze, tylko nie uświadamialiśmy sobie znaczenia tej czynności. W końcu wychowując nowe pokolenie ludzi “kopiujemy” do jego umysłów całą naszą kulturę. Za każdym razem odtwarzamy dotychczasowe osiągnięcia. Tylko środki są coraz doskonalsze.

Powszechne kopiowanie może być jednak ograniczeniem naszej technologii i naszego sposobu patrzenia na świat.

Kopiowanie na wielką skalę, zachodzące w naszej kulturze wywołuje nienajlepsze samopoczucie. Przecież w głębi duszy każdy z nas jest unikalny i taki chce pozostać. Kopie są więc tylko jedną stroną działalności człowieka, podobnie jak są tylko jedną stroną natury. Gigantyczne dzieła starożytności nie były seryjnymi “produktami przemysłowymi”. W ten sposób dawały człowiekowi odczuć jego twórczą moc i godność. Dzisiejsze pudełka z różnych sztanc raczej tego nie dają. Powodują takie uczucie, jakbyśmy wrócili do naszej naturalnej przeszłości, kiedy każdy osobnik w gatunku był taki sam, a jego istnienie nic nie znaczyło.

Proste kopiowanie może obalać rządy i fortuny, o czym przekonali się: Edward Snowden, Julian Assange i Aaron Schwartz. O tym jest film “Internet’s Own Boy: History of Aaron Schwartz”, który można obejrzeć na YouTube. Ten dokument przypomina, że dziedzictwo ludzkości zostało zachowane z powodu jego nieustannego powtarzania. Dlatego ta czynność, nieraz krytykowana, nazywana kradzieżą i piractwem jest jedną z najważniejszych rzeczy w historii ludzkości.

iDusza

Technologia informacyjna, technologia osobista i jej wpływ na nas.

)
Jakub Zalepa

Written by

iDusza

iDusza

Technologia informacyjna, technologia osobista i jej wpływ na nas.

Welcome to a place where words matter. On Medium, smart voices and original ideas take center stage - with no ads in sight. Watch
Follow all the topics you care about, and we’ll deliver the best stories for you to your homepage and inbox. Explore
Get unlimited access to the best stories on Medium — and support writers while you’re at it. Just $5/month. Upgrade