Rzetelność. Dlaczego akurat teraz powielasz kłamstwa?

Kasia Marczewska
Jul 30, 2017 · 4 min read

Obezwładnia nas fala fake-news’ów. Kłamstwa, półprawdy i niesprawdzone informacje to tylko jedna strona medalu. Atmosferę podgrzewają posty w mediach społecznościowych i wiadomości, które sprawiają wrażenie neutralnych informacji. Są bronią wymierzoną w nieuważnego odbiorcę. Dodam — bardzo skuteczną.

Ten trick jest najgorszy. W większości przypadków nie do wykrycia. Nasz mózg reaguje przede wszystkim na to, co widzi i czyta, ewentualnie na autora lub sposób narracji. Bardzo niewielu patrzy na kontekst. Czyli, bardzo niewielu, odpowiada sobie na pytanie, dlaczego pozornie neutralna informacja pojawiła się akurat w tym miejscu i czasie. A nie kiedy indziej. Jeszcze mniej z nas sprawdza, czy to, co czyta, jest prawdą.

W czasie burzliwej dyskusji w sieci i na protestach, Facebookowe tablice moich znajomych zalała fala mniej lub bardziej trafnych komentarzy, opinii i postów. Biblia mówi:

“Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.” [Mt. 5,37].

Co jest to “nadto”? Dla mnie jest tym niejasny kontekst właśnie.

Łańcuch Światła w Gdańsku 25.07.2017 r. Protesty w obronie Konstytucji

Lubię ludzi szczerych i otwartych

Nie potępiam nikogo za jego poglądy. Zawsze jestem otwarta na dyskusję, choć czasem z trudem mi to przychodzi. Ciągle się uczę. Ale nie znoszę, gdy pod pozorem neutralnej informacji, próbuje się sączyć ludziom niejasne przesłanie, z którego pozornie nic nie wynika. Tymczasem sam fakt jego publikacji nadaje mu znaczenie.

Tak się działo, gdy nagle w niektórych mediach i na profilach w sieciach społecznościowych pojawiała się grafika tego, w jaki sposób w innych państwach wybiera się Sąd Najwyższy. Takie uproszczenie. Żeby każdy mógł sobie porównać, jak to jest w innych państwach. I chyba autor tego mema pytał nas wszystkich: o co u nas ta afera?

Tak naprawdę chodzi o coś innego

To porównanie to z pozoru neutralna informacja. Załóżmy na razie, że rzeczywiście w rzeczonych państwach tak jest. Tylko co z tego?

Dlaczego to się pojawiło?
Dlaczego akurat teraz?
Dlaczego ktoś rzucił: “ja to sobie tylko tutaj tak zostawię, a wy wyciągnijcie wnioski”.

Jakie wnioski mamy wyciągnąć?

Biorę oddech

Czytam. No dobra. Fajnie. Duńczycy mają tak, Niemcy tak, a Holendrzy tak. Tylko że nadal nie rozumiem POWODU, dla którego ta informacja, właśnie teraz zawisła u kogoś na ścianie.

Wiesz jak ma Polska? Polska ma tak:

[…] Do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.

I to od 14 lat. I co w tym złego?

Zastanawiam się, dlaczego autor posta nie powie wprost, o co mu chodzi. Domyślam się jedynie, że uważa, że członkowie Krajowej Rady Sądownictwa niegodni są typować sędziów Sądu Najwyższego. Czy to autora tak boli?

Tego się nie dowiem. Na moje pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jest mętny zabieg ominięcia tematu.

“Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.”

W godzinę mieć wiedzę, którą inni zdobywają latami

Gdyby rozmówca chciał dyskutować, zapytałabym dlaczego akurat teraz zamieścił taką informację. Ale przede wszystkim zapytałabym, dlaczego udostępnił informację, która jest kłamstwem? Podobno ją sprawdził. Na szybko. W internecie.

To oznacza, że w godzinę poznał skomplikowane systemy prawne (nie przepisy — systemy prawne, o ile w ogóle dostrzegł różnicę) w kilku państwach i wypowiada się na temat komparatystyki.

Polskie prawo studiowałam 9 lat. Bo prawo, to nie tylko jedno zdanie przepisu wyrwane z kontekstu. To cały system prawa, zależności ustaw, orzeczeń, wreszcie zwyczajów. To kultura prawa i sprawowania urzędów. To w końcu dojrzałość obywatelska i świadomość społeczna.

Wybór / mianowanie /powołanie

Ilu z nas wie, jaka jest różnica pomiędzy mianowaniem, wyborem, a powołaniem? Posługując się argumentem prawnym, wypadałoby przynajmniej wiedzieć, czym się różni powołanie na wniosek (art. 55 par. 1 ustawy o ustroju sądów powszechnych) od powołania po zasięgnięciu opinii (art. 23 ust. 1 tej samej ustawy). Oraz to, że kolejny artykuł może całkowicie zmienić znaczenie tego pierwszego i że NIGDY nie wolno czytać tylko jednego przepisu ustawy.

Procedura wyboru na stanowisko mieści się czasem w całym rozdziale ustawy i najważniejszy bywa jej koniec, czyli to, kto ma OSTATNIE zdanie, a nie inicjatywę. Nawet jeśli się przetłumaczy nazwę organu innego państwa, to nigdy nie będzie to polski odpowiednik. Na tym właśnie polega system prawa.

Jeśli ktoś myśli, że da się to streścić w dwóch zdaniach, to jest w błędzie.

Przykład? Zgodnie z art. 154 ust. 1 Konstytucji:

[…]Prezydent Rzeczypospolitej powołuje Prezesa Rady Ministrów wraz z pozostałymi członkami Rady Ministrów w ciągu 14 dni od dnia pierwszego posiedzenia Sejmu […].

Czy to oznacza, że Andrzej Duda wybrał Beatę Szydło i jej rząd?

Bądźmy czujni

Nie dajmy się omamić pozornym informacjom. Nie bierzmy na wiarę pierwszego lepszego wytłumaczenia.

Sprawdzajmy.

Czytajmy.

Edukujmy się.

Nie dajmy się podejść.

Bo oprócz prawdy, znaczenie mają też czas i okoliczności zamieszczenia danego wpisu lub puszczenia filmu.

Partia rządząca ma te mechanizmy opanowane do perfekcji. Dlatego najpierw puszcza orędzie Premiera, a dopiero potem Prezydenta. I dlatego, w trakcie gdy trwają protesty o zachowanie niezależności sądów, zmienia wieczorny program TVP, puszczając film “Komornik” i “Układ zamknięty”.

Oba to dobre filmy.

Ale data ich emisji ma znaczenie.

Bo kontekst ma znaczenie. Zawsze.


Kasia Marczewska

Blog obywatelski. Prawniczki z wykształcenia, zarządzającej projektami w firmie informatycznej, blogerki, związanej z polskimi organizacjami pozarządowymi.

Kasia Marczewska

Written by

Głos obywatela. Z wykształcenia prawniczka, dziś zarządza projektami w firmie informatycznej, blogerka, związana z organizacjami pozarządowymi. #polish

Kasia Marczewska

Blog obywatelski. Prawniczki z wykształcenia, zarządzającej projektami w firmie informatycznej, blogerki, związanej z polskimi organizacjami pozarządowymi.

Welcome to a place where words matter. On Medium, smart voices and original ideas take center stage - with no ads in sight. Watch
Follow all the topics you care about, and we’ll deliver the best stories for you to your homepage and inbox. Explore
Get unlimited access to the best stories on Medium — and support writers while you’re at it. Just $5/month. Upgrade