Chmura obliczeniowa w transformacji cyfrowej

Krzysztof Kempiński
Mar 1 · 16 min read

W ramach podcastu “Porozmawiajmy o IT” miałem okazję porozmawiać z Maciejem Kalisiakiem o chmurze obliczeniowej i jej roli w transformacji cyfrowej.

Posłuchaj naszej rozmowy w wersji audio 🎧 👇

Cześć! Mój dzisiejszy gość z wykształcenia jest inżynierem mikro- i optoelektroniki, studiował elektronikę i techniki informacyjne na Politechnice Warszawskiej. Od 2008 roku jest związany z branżą IT. Zaczynał jako inżynier wsparcia sprzedaży serwerów na rynku SMB i Enterprise, obecnie łączy funkcję lidera zespołu Hybrid IT PreSales oraz jest architektem rozwiązań z zakresu pamięci masowych oraz rozwiązań backup.

W roli Country Innovation Lead i Hewlett Packard Enterprise Polska poszukuje nowych, innowacyjnych rozwiązań związanych z trendami IT.

Prywatnie mąż, ojciec dwóch córek oraz zapalony sportowiec amator.

Mój dzisiejszy gość to Maciej Kalisiak.

Cześć Maciej! Miło mi gościć cię w podcaście.

Witam serdecznie, mi też jest niezwykle miło. Witam wszystkich!

Bardzo się cieszę na tę rozmowę! A porozmawiamy sobie dzisiaj o chmurze obliczeniowej, ale w takim ujęciu jej roli i znaczenia w transformacji cyfrowej.

Zawsze rozpoczynam każdy podcast od takiego standardowego pytania do mojego gościa pt. czy słuchasz podcastów? Może masz jakieś swoje ulubione, którymi mógłbyś się podzielić?

Zdarzyło mi się słuchać Twoich podcastów więc wiedziałem, że dostanę to trudne pytanie! Odpowiedź brzmi: i tak i nie. Trochę przed pandemią, kiedy było więcej podróży, to zdarzało mi się tego rzeczywiście więcej słuchać. Bardziej audiobooków ze względu na długie podróże, natomiast podcasty jak najbardziej tak.

Nic konkretnego, bardziej chyba z mediów społecznościowych. To, co się pojawi, co ludzie rekomendują — czy TedTalki, czy chociażby ostatnio miałem okazję z racji imprez, które robiliśmy dotyczące sztucznej inteligencji, DigiTalksy pani Jowity Michalskiej czy pani profesor Przegalińskiej, różnego rodzaj podcastów słucham, także trochę tego jest, ale nic takiego konkretnego. Raczej śledzie w mediach społecznościowych i patrzę na rekomendacje.

Fajnie! Dzięki za to.

Chciałbym cię zapytać trochę na fali wznoszącej, jeśli chodzi o chmurę obliczeniową w ogóle coraz częściej się o tym mówi. Wiadomo, że pandemia też niechcący się przyczynia do rozwoju chmury obliczeniowej i wykorzystania dosyć szeroko.

Mamy też ostatnio takie głośne wiadomości, głośne planowane inwestycje gigantów chmury publicznej w Polsce. Wszystko to gdzieś napędza ten hype, rozgłos i to, że mówi się o niej coraz więcej.

Na bazie tego chciałbym cię zapytać, jaka jest ogólnie rola chmury obliczeniowej w tej transformacji cyfrowej, o której też się bardzo dużo mówi. Czy w twojej opinii transformacja cyfrowa bez chmury jest w ogóle możliwa obecnie?

Pytanie bardzo dobre, tylko na początku trzeba ustalić, czym jest chmura. Bardzo często mam wrażenie, że to jest spłaszczane do, chociażby chmury publicznej — natomiast mam wrażenie, że jeżeli uznamy chmurę jako rodzaj modelu operacyjnego is sposobu działania — chmura obliczeniowa niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy to wtedy moja odpowiedź jest prosta, że transformacja cyfrowa bez chmury obliczeniowej w tej chwili moim zdaniem nie jest możliwa. Z prostej przyczyny: to jest raczej sposób działania i pewnego modelu operacyjnego, a niekoniecznie właśnie miejsce, w którym te dane przetwarzamy.

Antonio Neri, nasz prezes kiedyś bardzo ładne zdanie powiedział — slogany amerykańskie potrafią być czasami mało odpowiednie dla Polski, ale to akurat moim zdaniem bardzo mocno trafia w sedno sprawy, czyli powiedział, że „Cloud is not a destination, it’s an experience”.

W tym momencie to jest właśnie sposób wprowadzenia tego IT, sposób połączenia z biznesem, raczej niż miejsce i w tym momencie transformacja cyfrowa bez tej elastyczności, czyli tego co daje taka chmura publiczna, to co było takim wabikiem do chmury publicznej, czyli elastyczność, skalowalność, prostota wejścia, rozwoju, zmiany zupełnie modelu operacyjnego, co jest często dosyć trudne w takich organizacjach, które mają dużo swoich rzeczy.

W tym momencie ten rodzaj sposobu działania dla transformacji jest niezwykle istotny. I szczególnie jeżeli spojrzymy — to było widoczne przed pandemią, natomiast obecne czasy pokazują, że tego typu transformacja musi się wiązać ze zmianą tego modelu operacyjnego, zarówno w technologicznym aspekcie, jak i finansowania. To podaje nam to zachowanie ciągłości biznesowych — czyli ten cloud like experience to jest to, co powoduje, że my jesteśmy w stanie łatwo połączyć tę technologię, których jest masa na rynku z wymogami biznesu i właściwie z tym — bo bardzo często teraz biznes wymusza pewne zmiany — i dzięki IT, dzięki chmurze jest w stanie odpowiadać na potrzeby biznesowe.

Ciągle myślisz, że to jest obowiązkowe? Czy to jest takie zadanie dla chętnych? Czy możemy mówić o transformacji cyfrowej w takiej średniej wielkości firmie, nie myśląc albo nie biorąc pod uwagę rozwiązań chmurowych?

Czy już tam jesteśmy? Czy też ciągle może to być jeden z wariantów, jak to w IT bywa — jedno z możliwych rozwiązań danego problemu, a niekoniecznie takie najbardziej zawsze oczywiste?

Mówimy o chmurze obliczeniowej ogólnie?

Tak — myślimy o transformacji cyfrowej, udziale chmury w tej transformacji.

Wielkość firmy z mojej perspektywy nie ma znaczenia. Jeżeli rozumiemy chmurę obliczeniową jako sposób działania w IT to w tym momencie uważam, że każda firma powinna się temu przyjrzeć i według mnie większość firm tak robi.

Wielkość firmy z mojej perspektywy nie ma znaczenia. Jeżeli rozumiemy chmurę obliczeniową jako sposób działania w IT to w tym momencie uważam, że każda firma powinna się temu przyjrzeć i według mnie większość firm tak robi.

Tylko oczywiście, w jaki sposób ostatecznie jest to realizowane? Czy to jest chmura publiczna, czy multi-cloud, hybrydowa czy jakkolwiek inaczej? Czy nawet w rozumieniu takiego private cloudu, czyli automatyzacji pewnych procesów wewnątrz małej firmy?

Myślę, że wszyscy się temu przyglądają. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć tak jak na początku mnie przedstawiłeś — pewnie są osoby z większym doświadczeniem, ale od 13 lat w HP i HPE — z rozmów z klientami dobrze widać, że jednak w tej chwili jest nacisk na te zmiany i przede wszystkim widać większą presję biznesu.

Z mojej perspektywy jest to kierunek, któremu na pewno trzeba się przyglądać. Nie mówię, że teraz wszyscy powinni wszystko rzucić i powiedzieć „Transformujemy się, robimy!”, ale myślę, że pojedyncze elementy z każdego z tych doświadczeń, które chmura daje, powinny się znaleźć w rozwoju firmy.

Chmura obliczeniowa jest oczywiście jakimś trendem, nie tylko w IT — obecnie można powiedzieć, że biznesy są tutaj mocno świadome istnienia w ogóle takiego zjawiska.

Mam wrażenie, że jest to taki buzzword. Wiele osób używa takiego zwrotu jak chmura czy chmura obliczeniowa myśląc o różnych zjawiskach, różnych produktach, usługach.

Najczęściej mamy na myśli, mówiąc o chmurze obliczeniowej chmurę publiczną. Tę, która jest najbardziej widoczna, najczęściej kojarzona z dużymi graczami dostarczającymi tego typu usługi. Wiemy przecież, że to nie jest jedyny rodzaj chmury, z jaką mamy do czynienia.

Czy w transformacjach cyfrowych, o których dzisiaj rozmawiamy, które też są udziałem polskich firm, którym pomagasz używając swojego doświadczenia i swojej wiedzy, to właśnie ten rodzaj chmury, czyli chmura publiczna przoduje obecnie?

Nie do końca. Trzeba przyznać — żeby nie demonizować chmury publicznej, jestem daleki od tego, bo myślę, że dzięki temu zjawisko tego typu się w ogóle pojawiło nastąpiły duże zmiany w IT. W związku z tym temu dużo zawdzięczamy, jednak — mogę mówić ze swojego doświadczenia — z drugiej strony oczywiście możemy poprzeć się danymi. Jeden z tych takich najbardziej dla mnie uderzających raportów, co prawda z zeszłego roku, ale myślę, że się niewiele zmieniło w ciągu tych miesięcy, szczególnie jeżeli mówimy o pandemii — według IDC 70% aplikacji danych klientów ciągle pozostaje poza chmurą publiczną.

Czyli jest tak, że ja sam doskonale pamiętam dobrych 6 albo 7 lat temu — każdy z moich klientów zaczął się rzucać: „chmura publiczna, sprawdzamy!”. Potem: „może chmura publiczna to nie ma gdzie, bo to daleko, ale w takim razie prywatna, robimy!”. Potem się okazało, że nic z tego nie wyszło. To badanie pokazuje trochę, że rzeczywiście tak jest — że chmura publiczna, ci gracze są ważnymi graczami na rynku, ale nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić z prostej przyczyny, bo nie wszystko do tej chmury publicznej się nadaje.

Dlatego to pierwsze pytanie zacząłem od odpowiedzi co to jest chmura. To jest dość istotne — nawet nie mówię o konkretnych definicjach, tylko jak sam odpowiedziałeś — że to jest rozumiane w bardzo różny sposób. Z mojej perspektywy to dobrze oddaje, że bardzo dużo firm po przyjrzeniu się dokładnie, co mogą zrobić nie zdecydowała się na totalne przejście, jednak oczywiście są też takie, które to zrobiły.

Jest to duży gracz — duży udział polskich firm, natomiast myślę, że przechodzimy do takiego momentu, w którym klienci, przedsiębiorcy zaczynają podchodzić do tego z głową. Może nie rzucajmy się teraz na to tylko zastanówmy się, co jest dla nas na koniec dnia dobre.

Najprostszym przykładem jest pandemia i praca zdalna. Niektóre firmy były gotowe na to, żeby wejść z marszu — tak jak moja firma. Zmieniło mi się to, że nie siedzę w biurze. Do wszystkiego jednak byłem gotowy, miałem dostępy, ale z drugiej strony firmy nie miały. W związku z tym pytanie: prościej jest budować czy w szybki sposób w chmurze uruchomić dostępy czy środowiska do pracy?

Jest więc dużym graczem, ale mimo wszystko uważam, że ta transformacja cyfrowa opiera się jednak w dużym stopniu o takie podejście z głową, balansem pomiędzy tym, co jest on premise, co jest w chmurze publicznej i co wazne — bo o tym się często zapomina — na brzegu sieci. To jest też element, który pokazuje, że dużo firm działa w tym miejscu, o którym zwykle się nie myśli, a jednak te dane generowane są na brzegu sieci jak pokazują też różnorakie raporty. I to, co my teraz robimy — nagrywamy podcast siedząc bardzo daleko od siebie. To pokazuje, że te dane też są istotne.

Tak, jak najbardziej. Właśnie — ta świadomość jest kluczowa. Cieszę się, że to potwierdzasz, że ona rośnie — świadomość, jak można wykorzystać chmurę i że to nie zawsze są takie proste i dla wszystkich powtarzalne przepisy.

Obserwuję sobie ten rynek już parę lat — np. infrastruktury IT — widzę, że trochę skaczemy pomiędzy różnymi ekstremami. Kiedyś całość tego modelu opierała się na rozwiązaniach on premises, czyli mieliśmy fizyczne serwery, umieszczone w oddziałach, w piwnicach firmy — one sobie tam działały.

Później było zachłyśnięcie tą chmurą publiczną, o której też trochę powiedziałeś. Rzuciliśmy się nagle na przeniesienie wszystkiego, co mamy do chmury, tylko po prostu 1:1 i doskonale wiemy czym to się najczęściej kończy — po prostu nie najlepiej, bo specyfika chmury jest nieco inna niż takie rozwiązania stojące fizycznie w firmie.

O ile to są dwa skrajne podejścia, o tyle nie wyczerpuje to tematu. Mamy coś takiego jak chmura hybrydowa, chociażby — wiele rozwiązań pośrednich.

Czy mógłbyś powiedzieć właśnie, czym jest chmura hybrydowa i czy chmura publiczna to zawsze musi być najlepsze rozwiązanie?

No właśnie — trochę odpowiedziałem na to w poprzednim pytaniu, ale temat można rozwinąć.

Odpowiedź jest prosta: to zależy. Zawsze jest tak, że chmura publiczna daje ogromne możliwości i z mojej perspektywy spowodowała — jak wspomniałem, że działy IT on premise też zaczęły inaczej działać.

Odpowiedź jest prosta: to zależy. Zawsze jest tak, że chmura publiczna daje ogromne możliwości i z mojej perspektywy spowodowała — jak wspomniałem, że działy IT on premise też zaczęły inaczej działać.

Tak jak pokazują raporty, te badania, o których mówiłem, czy IDC, czy można zerknąć sobie na Gartnera czy nawet nasze, wewnętrzne badanie HPE 2019 As-a-service: Driving change report — zankietowaliśmy dużą grupę CIO — to pokazuje, że jednak ten model hybrydowy jest taki bardziej w tej chwili atrakcyjny. W takim rozumieniu — wspomniałeś o tym przejściu na chmurę publiczną. Sami mamy taką usług wewnętrznie, która nazywa się Right Mix Advisor, która jest analizą środowiska klienta — taką prostą, startową. To jest coś, co ma pokazać klientowi, czy pewne aplikacje mogą do chmury migrować, czy się nadają, czy nie, czy powinny zostać on premise, gdzie są zlokalizowane dane itd.

Tam jest potem taki raport, który pokazuje na przykład — to proszę bardzo od razu wrzucać do chmury, tego nigdy w życiu, a to trzeba zupełnie przepisać. Patrzyłem trochę z ciekawości — statystyki, wynik tego typu assessmentu i on się zawsze kończył tym, że klient nie do końca był świadomy tego, co ma. Znaczy — byli bardzo świadomi, natomiast część była takich „no rzeczywiście, no to może nie”.

Dlatego też myślę, że chmura publiczna nie zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem i myślę, że połączenie tych kilku aspektów jest bardzo istotne. Z mojego punktu widzenia jest jeszcze jedna, niezwykle istotna rzecz — my o hybrydowości IT mówimy jako HP od 2018 roku, bo nawet wprowadziliśmy jako pierwsi takie pojęcie. Dalej oczywiście rozwijamy to w postaci usługowej, czyli tego modelu operacyjnego-finansowego nie tylko technologii hybrydowej. Natomiast niezwykle istotne jest, że jakby rynek pokazał, że to jest o tyle prawdziwe dlatego, że w międzyczasie doszły jeszcze rozwiązania brzegu sieci i nagle okazuje się, że sama chmura publiczna jeszcze musi się, tak czy inaczej, z czymś łączyć. Teraz nagle okazuje się, że hybrydowość jest naturalna.

Natomiast niezwykle istotne jest, że jakby rynek pokazał, że to jest o tyle prawdziwe dlatego, że w międzyczasie doszły jeszcze rozwiązania brzegu sieci i nagle okazuje się, że sama chmura publiczna jeszcze musi się, tak czy inaczej, z czymś łączyć. Teraz nagle okazuje się, że hybrydowość jest naturalna.

Dlatego ta chmura hybrydowa pokazuje, że w tej chwili może być uzupełnieniem dla chmury publicznej. Tak jak wspomniałem — uważam, że dużo rzeczy w chmurze publicznej ma prawo i nawet powinno się znaleźć, bo po prostu jest bardziej optymalne kosztowo i jeśli chodzi o zarządzanie, ale z drugiej strony pewne rzeczy tam prawdopodobnie nigdy nie trafią, bo możemy mówić o finansowych aspektach, o względach bezpieczeństwa — tego można wymieniać mnóstwo. Natomiast oczywiście na sam koniec, niezależnie od tego, o jakiej chmurze mówimy, liczy się ten efekt. Czyli w przypadku transformacji cyfrowej ma to być, coś, co spowoduje, że będziemy łatwiej odpalać na te biznesowe potrzeby naszej organizacji, będziemy w stanie wyciągać lepsze wnioski i tutaj myślę, że chmura publiczna nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Natomiast nie jest też złym rozwiązaniem — tak samo nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście posiadanie wszystkiego on premise. Albo nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest przetwarzanie na brzegu sieci, bo może prościej wysłać pewne dane do chmury, gdzie zostaną przeliczone czy zanalizowane.

To jest takie trochę „to zależy”.

Dobrze, to wobec tego skoro postawiłeś w uzupełnieniu do chmury publicznej tę chmurę hybrydową, to chciałbym cię zapytać jak wygląda popularność tej chmury, jakie ona ma obecnie znaczenie? Tak, żeby lepiej zrozumieć gdzie w obecnym biznesie, w obecnych rozwiązaniach, które są używane przez firmy ta chmura hybrydowa ma swoje zastosowanie?

Chodzi mi tutaj głównie o to, czy firmy, które sięgają po tego typu rozwiązania mają jakiś taki wspólny profil, może obracają się w podobnej branży. Ogólnie — jakie są zastosowania tej chmury obliczeniowej w postaci chmury hybrydowej w przypadku przedsiębiorstw?

Z mojej perspektywy — mówię z mojego doświadczenia, bo to jest tak szeroki temat, że ktoś jak posłucha to powie, że facet gada bzdury — ale moje doświadczenia wskazują, że nie ma takiego jednego profilu prostego, dlatego że wszystko zależy od tego, co my chcemy w danym momencie osiągnąć, bo możemy mieć kilka przykładów. Możemy mieć firmę, która posiada linie produkcyjne no i pewnych rzeczy absolutnie do chmury nie przeniesie, bo dużo prościej, a właściwie nawet nie prościej, gdzie wymagane, aby czas odpowiedzi reakcji danych telemetrycznych, zmiany profilu ustawień linii produkcyjnych był po prostu podejmowany na miejscu. Ta decyzja musi być tu i teraz. Czyli przesyłanie gdzieś do chmury publicznej po prostu tutaj nie ma sensu.

Z drugiej strony bardziej historyczne, długofalowe analizy pracy fabryki nie mają sensu być analizowane na brzegu sieci i są małe rozwiązania, które mogą być odporne na pył, na cokolwiek, więc są przesyłane czy do chmury publicznej, rozwiązaniach on premise i w tym momencie jest to jedno z takich prostych zastosowań, które po prostu chmura publiczna absolutnie nie będzie miała możliwości.

Drugim — i tutaj profil firmy może być zupełnie dowolny to jest to, o czym wspomniałem, czyli praca zdalna. Jeżeli firma jest na to gotowa od początku, bo zawsze pracowała w takim modelu hybrydowym, czyli trochę w biurze, trochę poza no to okej — natomiast w momencie, kiedy nie jest, to dużo prościej moim zdaniem i całkowicie świadomie mówię, pewne rozwiązania takiej zwykłej pracy biurowej przenieśliśmy do chmury. Po co się w to bawić, skoro są doskonałe rozwiązania, które łatwo uruchomić i nie ma sensu tego robić inaczej.

To jest kolejny taki przykład, gdzie część rzeczy, które się do tego nadają przerzucamy do chmury, natomiast bardzo ciekawą moją wizją rynku i to też zależy od firmy, to jest to, że mam wrażenie, że wszyscy i tak działają w tym modelu hybrydowym. Różnicą pomiędzy tym, na którym etapie tej transformacji, czy w ogóle zaczął — bo może nawet nie być świadomy, że zaczął — czy już jest w dalszym etapie jest to, w jakim modelu operacyjnym pracujemy. Czy jesteśmy świadomi, jak pewne procesy przebiegają, świadomi, gdzie dane się znajdują, bo mam wrażenie, że i tak dużo firm siłą rzeczy część rzeczy ma lokalnie, trochę wyniesione do chmury, chociażby te biurowe aspekty, czy smart office, który gdzieś tam może się pojawić, więc siłą rzeczy my wszyscy tak naprawdę pracujemy w modelu hybrydowym i tutaj, no mówię — ja chyba nie podjąłbym się powiedzenia, że jest dany profil i to na pewno będzie dobre dla każdego.

Mam przykład: kolega rozmawiał z klientem, który mówił, że ma strategię w ciągu kilku lat przejścia całkowicie do chmury publicznej. Okej, jeżeli może sobie na to pozwolić — co więcej, wnioski z tej strategii były takie, że to wcale nie będzie tanie. Ale dla niego ważniejsze były zupełnie inne aspekty i ma świadomość, że w ciągu 5 lat jest w stanie przepisać niektóre aplikacje i powolutku przechodzić ten proces. Natomiast może też być tak, że firma, która potrzebuje trzymać w sejfie jakieś dane, bo ma wymogi regulatora, no to przepraszam, ale nigdy w życiu nie przejdzie, natomiast i tak będzie działać w modelu hybrydowym. Także dla mnie to jest tak, że — mówiliśmy już o tym — z głową! Czego potrzebujemy, a niekoniecznie dlatego, że coś jest fajne, bo ładnie świeci i trzeba to kupić.

Czyli dobieranie rozwiązania do problemu, a nie próba użycia wszędzie tego samego rozwiązania, bo właśnie jest to coś nowego albo coś, na co wszyscy zwracają uwagę.

Zainteresowało mnie to, co powiedziałeś na temat badania, które jako HPE przeprowadziliście. Czy z niego wynika jakiś trend albo jesteś w stanie powiedzieć coś o popularności chmury hybrydowej? Czy to jest coś, co zauważasz, że rośnie?

Nie powiedziałbym o trendzie jako chmury hybrydowej, natomiast tam bardzo jasno przedstawiony jest trend użycia rozwiązań as a service. W naszym rozumieniu to jest dostarczanie IT jako usługi, żebyśmy mogli tak naprawdę korzystać z tego tak, jak byśmy skorzystali z chmury publicznej. Zarówno w rozumieniu infrastruktury sprzętu, jak i rozliczania, jak i modelu operacyjnego.

Czyli tak jakbyśmy wszystkie zalety chmury publicznej ściągnęli do serwerowni, a do tego oczywiście dzięki technologii możemy zrobić tę chmurę hybrydową. Z tego badania jasno wynika, że bardzo dużo firm — ok. 60%, może trochę więcej pokazuje jedną rzecz, że albo już są w tym modelu as a service, albo myślą o implementowaniu tego modelu.

Oczywiście to się nie przekłada bezpośrednio na chmurę hybrydową, ale to pokazuje, że firmy myślą o tym, że taki tradycyjny model tylko i wyłącznie on prem, robimy projekt, wdrażamy aplikację, bazy danych, cokolwiek troszkę odchodzi do lamusa. Oczywiście to jeszcze przez długi czas będzie, ale myślę, że myślimy raczej o tym, co możemy zrobić lepiej w IT i firmy w tę stronę idą. Powiedziałbym, że raczej trend jest w stronę chmury ogólnie. Nie tylko hybrydowej, ale w modelu chmurowej — tego doświadczenia chmury, czyli robienia rzeczy w sposób prostszy i elastyczny, czyli tego, co ta chmura publiczna zawsze mamiła wszystkich tymi swoimi wartościami, które za sobą niesie oczywiście.

Rozumiem. Skoro taki trend faktycznie jest, pewnie będzie się umacniał, to będziemy też coraz częściej obserwować taką sytuację pt. — w jakiś sposób zrezygnowanie z tej infrastruktury on premise na rzecz chmury obliczeniowej. Z tym wiąże się pewna taka obawa mam wrażenie, części osób pracujących w IT, które to osoby wcześniej zajmowały się tego typu infrastrukturą, że jak teraz będzie wyglądało zarządzanie całym tym środowiskiem?

Gdy mamy rozwiązania on premise, to mamy dostęp do tej infrastruktury. Bezpośrednio jesteśmy w stanie to wszystko zrobić. W chmurze publicznej najczęściej providerzy dostarczają jakiś rodzaj panelu administracyjnego, gdzie jesteśmy w stanie coś wyklikać bądź programować sobie tę procedurę złożyć i zarządzać.

Jak to wygląda w przypadku środowisk hybrydowych? Jak zarządzamy tego typu rozwiązaniami?

To jest to clue, o którym mówiłem apropo tego, że często firmy siłą rzeczy działają w modelu hybrydowym, tylko nie mają tego modelu operacyjnego. W naszym przypadku — to ma bardzo ładną nazwę — nazywa się HPE GreenLake i to jest gama rozwiązań, które pozwalają nam właśnie w taki sposób jak w chmurze zarządzać środowiskiem hybrydowym. Jednym z istotnych elementów jest HPE GreenLake Central, czyli taka konsola administracyjna, która pozwala na podłączenie wielu chmur i rozwiązań on premise, a także rozwiązań z brzegu sieci i patrzeć, co się w danym momencie dzieje.

To nie jest tylko z punktu widzenia takiego administratora IT, rozumieniu, powołania, instancji, wyklikania czegoś, czyli stricte infrastruktura i aplikacje, ale także z punktu widzenia po pierwsze regulacji, polityk wdrożonych, czyli takiego bezpieczeństwa i compliance, czyli mamy wgląd w to, czy wszystko jest zgodne z politykami, ma wgląd w tę kontrolę finansową, czyli my widzimy koszty i co więcej — to co jest wartością dodaną HPE GreenLake, widzimy koszty także chmury publicznej. Koszty lokalne, jeżeli podpisujemy umowę w modelu usługowym widzimy, za co płacimy on premise, z drugiej strony widzimy co dzieje się w chmurze publicznej.

Mając takie zestawienie, w prosty sposób decydujemy określając sobie, w którą stronę iść, czy warto to trzymać w chmurze czy nie. Dlatego środowiska hybrydowe wręcz mogą dać oprócz tego, że podobnie mogą być zarządzane jak chmura publiczna, jak powiedziałeś o tych panelach i wyklikiwaniu, a z drugiej strony dało nam szerszy widok.

Te rozwiązania, o których powiedziałeś, HPE GreenLake — myślę, że to może być rozwiązanie, które upraszcza to przejście pomiędzy tradycyjnymi rozwiązaniami a takimi hybrydowymi. To jest taki trochę brakujący element. Często zastanawiamy się jak zarządzać czymś, co jest właśnie hybrydowe. Trochę tu, trochę tu, trochę te usługi są rozproszone.

Czy rozwiązanie HPE GreenLake, czy to jest coś, co można traktować jako jakieś ułatwienie transformacji cyfrowej? Coś, z czego mogłyby firmy skorzystać, jeśli myślą o takiej transformacji, ale nie do końca wiedzą, jak tym wszystkim zarządzać na końcu?

Jak najbardziej, dlatego że tak jak wspomniałem to rozwiązanie to jest jakby szereg rozwiązań, które są w środku. Z jednej strony pod spodem jest klasyczna infrastruktura rozwiązania, programowania i tak dalej, czy to, co i tak zawsze się znajduje, a z drugiej strony tą wartością dodaną jest ten model operacyjny. Z jednej strony są te usługi, którymi możemy wspomóc klienta w taki sposób, żeby on naprawdę poczuł się jak w chmurze publicznej i może będzie działał lokalnie i hybrydowo, a z drugiej strony tak jak było wspomniane już o portalu HPE GreenLake Central, jest to sposób zarządzania, który to ułatwi.

To jest apropo ułatwienia przejścia pomiędzy tymi elementami, dlatego że do tej pory, jeżeli mamy hybrydę i nie mamy tego typu rozwiązania jak GreenLake, no to głównie jest tak, że — dobrym przykładem są kontenery. To też jest tak, że w którymś momencie tak, jak chmura publiczna, pojawia się konteneryzacja. Rzucamy się, lecimy, jest super pięknie i ekstra. Na koniec dnia się okazywało, że tematyka jest na tyle skomplikowana, że jeżeli ktoś w to wchodzi, to więcej czasu poświęcało się na wdrożenia, pilnowanie tego, jak to działa. Przecierało to ogromne możliwości, jeśli chodzi o ten podział hybrydowości przenoszenia elementów pomiędzy chmurą publiczną a rozwiązaniu on prem, super, tylko potem kończyło się tak, że ciężko było to w skrócie ogarnąć.

GreenLake daje możliwość, żebyś tworzyć sobie, jeżeli nawet właśnie ktoś nie wie, czy chce chmurę publiczną, może stworzyć sobie taką chmurę, to wrażenie, ten cloud experience lokalnie — po czym budując w ramach elementów HPE GreenLake, które się w nim znajdują, możemy budować sobie po prostu element łączenia się z chmurą publiczną poprzez technologie, które stoją pod spodem.

To są technologie cloud volumes, które pozwalają na przykład przenosić dane zarówno backupowe, jak i macierzy do chmury publicznej z powrotem. To są rozwiązania jak HPS, oprogramowanie, które pozwala właśnie na okiełznanie konteneryzacji w taki sposób, że można stworzyć prawdziwy, hybrydowy model i rozproszony model danych, bo to też jest niezwykle istotne.

W związku z tym — tak. Daje możliwość takiego swobodnego wejścia w chmurę prywatną i zastanowienie się, w jaki sposób możemy potem przejść ten model hybrydowy tak, żeby to było optymalne dla nas pod kątem efektywności i zarządzania, jak i kosztu.

👉 Czytaj dalej na: https://porozmawiajmyoit.pl/poit-105-chmura-obliczeniowa-w-transformacji-cyfrowej/

Get the Medium app

A button that says 'Download on the App Store', and if clicked it will lead you to the iOS App store
A button that says 'Get it on, Google Play', and if clicked it will lead you to the Google Play store