Co robić, gdy Twoja specjalizacja w IT umiera?

W ramach podcastu “Porozmawiajmy o IT” miałem okazję porozmawiać z Marcinem Tyburskim o tym co robić, gdy Twoja specjalizacja w IT umiera.

Posłuchaj naszej rozmowy w wersji audio 🎧 👇

Cześć! Mój dzisiejszy gość od ponad dwudziestu lat związany jest z branżą IT. Współzałożyciel i CEO takich firm, jak MWT Solutions czy Spoc, wprowadził do Polski nowoczesne technologie zarządzania usługami i infrastrukturą IT. Na co dzień zarządza prawie 150-osobowym zespołem specjalistów prowadzących projekty w oparciu o platformę ServiceNow dla klientów z całej Europy.

Jednocześnie aktywnie poszukuje nowych technologii, które mogą niebawem zastąpić te obecne już kilkanaście lat w IT.

Prywatnie fan kitesurfingu, rowerów górskich oraz tata trzech dorastających córek, z którymi zgadza się, że granie na komputerze jest potrzebne dla prawidłowego rozwoju tak samo, jak uprawianie sportów.

Wow, brzmi naprawdę dobrze. Moim i Waszym gościem jest Marcin Tyburski.

Cześć, Marcin! Bardzo miło mi gościć Cię w podcaście.

Witam Cię, Krzysztof, witam słuchaczy, dzięki za zaproszenie. Mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić, a przy okazji też się czegoś dowiemy.

No właśnie, jestem o tym przekonany, zwłaszcza że w tym wstępie, w którym o Tobie opowiadałem, mówiłem, że poszukujesz zawodowo nowych technologii, nowych rozwiązań, które mają potencjał zastąpić te obecnie stosowane. I myślę, że to stawia Cię jako taką idealną osobę do porozmawiania na temat, który dotyczy wielu ludzi pracujących w IT, mianowicie temat wygaszania specjalizacji, czy też odchodzenia do lamusa technologii, którymi się dane osoby zajmują, i jak sobie z tym faktem poradzić; jak przede wszystkim zauważyć, że w ogóle taka rzecz ma miejsce; jak zmitygować następstwa. O tym będziemy dzisiaj rozmawiać, ale zanim rozpoczniemy tę część merytoryczną, to mam taki rytuał rozpoczynający każdy odcinek, mianowicie pytanie do Ciebie, Marcin, czy słuchasz podcastów, jeśli tak, to może masz jakieś ulubione, o których możesz tutaj powiedzieć?

Tak, rzeczywiście, słucham podcastów. Słucham, tak jak mieliśmy okazję rozmawiać: w trakcie jazdy do pracy i wracając z pracy. To jest bardzo dobry czas, kiedy można chwilę pobyć z nowymi rzeczami, z nowymi myślami. Między innymi słucham Biznes w IT, Piotra Buckiego, to jest dość popularny i też bardzo często przeze mnie słuchany. Drugi, dotyczący takich bardziej międzynarodowych rzeczy, Cloud Wars, Boba Evansa. To jest analityk tynku cloudowego na świecie, bardzo fajny podcast. Słuchałem też kiedyś podcastu Grega Albrechta oraz z takich lżejszych — bardzo lubię kolegę Kotarskiego i Podsiadło. W swoim podcaście chłopacy świetnie sobie radzą i opowiadają o rzeczywistości, niekiedy bardzo nierealnej, ale super się tego słucha.

Twoich podcastów też słucham, przyznam się.

A, dziękuję.

Szczególnie przed tym spotkaniem posłuchałem dwóch, właśnie trochę nawiązujących do tego, o czym dzisiaj będziemy mówić, czyli m.in. o pierwszej pracy w IT i o sklills gapie, czyli o tym, jak znaleźć się za pierwszym razem na rynku IT.

Super, dzięki za te rekomendacje i fajnie, że wspomniałeś o tych odcinkach, myślę, że też je podlinkuję w notatce do odcinka, bo to jest uzupełnienie, rozszerzenie tych tematów, o których będziemy dzisiaj rozmawiać, więc warto sobie te odcinki też przesłuchać.

Myślę, że taką najważniejszą rzeczą jest świadomość tego, gdzie jesteśmy, świadomość tego, że nasze otoczenie się zmienia, i też zupełnie inaczej jest, jeżeli chodzi o technologie, dlatego chciałbym rozpocząć od takiego pytania: Jak poznać, że technologia, w której się specjalizuję, zaczyna już powoli wymierać, zaczyna odchodzić do lamusa? Czy są jakieś przesłanki, jakieś sygnały, które mogą nam wskazać, czy też pokazać taki trend już raczej schodzący tej technologii, w której się specjalizujemy?

Myślę, że tak. Jakby zawężę trochę obszar naszej dzisiejszej dyskusji do technologii związanych z IT. Pewnie nie do końca jestem gotowy, żeby rozmawiać o programowaniu, przyznam się, że programistą nie jestem, a dużo mówimy i w wielu podcastach pojawia się temat programowania, natomiast poza programowaniem IT to jest ogromny rynek narzędzi, różnego typu systemów, takich jak CRM, ERP, czy ITSM, które są obecne na rynku już od wielu lat i służą dużym organizacjom do zarządzania swoim biznesem. I na tym rynku sporo się dzieje, sporo też następuje zmian pokoleniowych, jeśli można tak powiedzieć, i ja obserwuję głównie ten rynek i na nim się skupiam.

Wyrosłem z rynku Service Managementu, czyli można to sobie wyobrazić w ten sposób, że w każdej organizacji jest dział IT, i ten dział IT świadczy usługi dla swoich pracowników, lub też współpracowników. I niekiedy te działy są tak duże, że to są przedsiębiorstwa w przedsiębiorstwie. Wtedy jest konieczne zastosowanie narzędzi, które pomogą tym działom funkcjonować sprawniej, szybciej, taniej, efektywniej — to dla biznesu są dzisiaj takie wyznaczniki tego, co jest clou, co jest wartością dla takiej organizacji.

Ale może jeszcze zanim o tym powiem, chciałbym powiedzieć o tym, jak wygląda takie życie technologii; jak my możemy to zaobserwować. Posłużę się tutaj metodologią jednej z przodujących firm analitycznych i badawczych na rynku IT, firmą Gartner. To jest amerykańska firma doradztwa i analizy biznesu. Oni sformułowali kiedyś coś, co się nazywa po angielsku Hype Cycle, czyli taki cykl wchodzenia technologii, rozwijania się tej technologii, dorastania na rynku, a następnie powolnego adoptowania w długim ogonie różnych firm, które taką technologię będą stosowały.

I jeśli przyjrzymy się właśnie temu cyklowi życia produktów, to można wyróżnić pięć faz. Pierwsza faza, to jest właśnie jaki trigger. Coś, co spowodowało, że technologia w ogóle się narodziła. Np. Cloud w dzisiejszej formie — musiała się narodzić wirtualizacja, żeby Cloud mógł powstać. Po takim bodźcu innowacji następuje kolejny krok, czyli budowanie oczekiwań. Wszyscy uczestnicy rynku budują swoje oczekiwania, mówią: „To na pewno zmieni świat”, „To będzie technologia, która będzie przełomem”. No właśnie. Ale z czasem dochodzimy do wniosku, że tą technologią jednak wszystkiego nie da się zrobić. Jednak nadal rozwiązania Cloud nie potrafią zaparzyć kawy. No to co tutaj zrobić? Przychodzi tak zwany dołek, rozczarowanie — to jest trzecia faza

Czyli tak naprawdę unormowanie tego rynku, czy unormowanie naszych oczekiwań wobec produktu do tego, co jest możliwe. I jak już jesteśmy oświeceni ty, jak ta technologia będzie się pozycjonowała, następuje adaptacja przez szeroki rynek. I tak to mniej więcej wygląda i firma Gartner większość technologii, które dotyczą rynku IT, właśnie tak pozycjonuje.

Jeśli mnie pytasz o miejsce czy sposób dostrzeżenia, czy to już jest ten moment, czy nie, to na pewno jednym z takich elementów są te raporty, i czytanie tych raportów na tyle ze zrozumieniem, żeby orientować się, czy to już, czy może dopiero za chwilę. Tak że to jest też to, co bacznie obserwuję.

Tu warto zwrócić uwagę, że tych raportów jest bardzo dużo. One dotyczą bardzo dużego rynku, różnych narzędzi i np. drugim takim elementem, który może decydować o tym, że może nastąpić schyłek danej technologii, jest zredefiniowanie tego rynku. I tu jako przykład mogę podać właśnie technologię, w której my pracujemy, czyli systemy klasy Service Management — kiedyś popularnie zwane help deskami — dzisiaj to są dużo bardziej zaawansowane rozwiązania.

Tam nastąpiła np. redefinicja z systemów Service Desk na systemy klasy Service Management, które obsługują nie tylko IT czy tickety IT, ale również inne usługi, które w danym przedsiębiorstwie są serwowane przez różne działy, nie tylko IT. I to spowodowało, że nagle niektórzy gracze na tym rynku, którzy byli obecni od lat, nagle okazało się, że dla nich inwestycja w nową definicję tego rynku była już zbyt duża. I wtedy zdecydowali się na jakiś ruch. I to jest ten trzeci element, czyli firma, która do tej pory wiodła prym, nagle okazuje się, że zostaje skonsolidowana, sprzedana lub połączona z innym graczem. I wtedy następuje też kolejna zmiana.

Tych rzeczy jest pewnie jeszcze więcej, ale myślę, że te trzy przynajmniej z takiego bardzo wysokiego poziomu mnie jako obserwatora, czy potencjalnego przedsiębiorcy szukającego nowych możliwości, mnie interesuje. Ale dochodzi drugi aspekt — pracowniczy; specjalistów.

O tym jeszcze nie mówiliśmy, ale myślę, że będzie okazja.

Tak, tak, dokładnie. Świadomość tych przesłanek myślę, że jest istotna. Te raporty, o których mówiłeś, czy też Technology Radar, jak niektóre firmy np. sobie prowadzą tego typu listę technologii, które mają gdzieś tam w perspektywie szansę, żeby wejść do mainstreamu. Myślę, że to jest istotne źródło informacji, w którym kierunku w ogóle ten swój rozwój kierować, o to jeszcze będę chciał cię zapytać, ale oprócz wyboru, czy też skierowania swoich myśli, swoich dążeń w kierunku danej technologii, jest też faktor czasu, który jest tutaj niezwykle kluczowy.

I właśnie o to chciałem Cię zapytać: Jak często powinniśmy badać ten puls rynku, żeby zobaczyć, czy technologie, w których się specjalizujemy, już nie wychodzą z powszechnego użycia? I oczywiście jestem świadomy, że to może być różna perspektywa czasu w przypadku CTO, albo osoby, która jest odpowiedzialna za technologię i musi być ta osoba zazwyczaj przed jeszcze całym tym trendem vs dajmy na to, tzw. szeregowy programista, który być może tych zmian nie musi dokonywać tak często. Ale właśnie. Co byś ze swojego doświadczenia, ze swoich obserwacji mógł tutaj powiedzieć? Kiedy, czy też jak często, warto spoglądać na rynek, czy jest tam coś wartego uwagi?

Posłużę się może przykładem. Warto obserwować istotne zmiany na rynku, które w ogóle redefiniują sam rynek, np. dostarczania aplikacji. Przykładem tutaj jest rewolucja związana z Cloud Computingiem i dostarczeniem oprogramowania jako usługę. Czyli Software as a Service. Ta rewolucja, która już nastąpiła (dzisiaj to jest dla nas, można powiedzieć, chleb powszedni) spowodowała, że część systemów i rozwiązań, które były w poprzednim modelu pracy, czyli w oparciu o rozwiązanie klient — serwer, gdzie instalowaliśmy aplikację na komputerze, która się podłączała do centralnego serwera i następnie mogliśmy na tym pracować. To w połączeniu z przerzuceniem właściwie całej komunikacji na przeglądarki internetowe i na sam internet spowodowało rozpoczęcie zupełnie nowego rynku narzędzi. I nasz rynek generalnie w tym obszarze był konserwatywny i dużo później reagował niż rynek amerykański czy później również Europa, bo tak mniej więcej to następowało, co miałem okazję obserwować.

Tak że jeżeli pytasz, to może skracając: warto obserwować istotne zmiany: jak dostarczane jest oprogramowanie; jak zmieniają się modele licencyjne; czy nowy model licencyjny nie powoduje, że poprzednie modele licencyjne nie są już dla danego klienta atrakcyjne. Ale to znowu są wysokopoziomowe rzeczy. Niskopoziomowe rzeczy, czy bardziej takie związane z naszą codzienną praktyką, to przede wszystkim nawet ilość potencjalnych ogłoszeń o pracę — to może pokazywać, że dana technologia powoli wygasa, czy też troszkę się zagłębiając, wspomniałem o raportach Gartnera. One też pokazują, jak poszczególni producenci rozwijają swoje technologie, np. ktoś, kto dopiero wchodził na rynek, po paru latach jest już liderem. Ktoś inny, kto był tym liderem rynku, nagle okazuje się, że już nie może być tym liderem, co oznacza, że nie tyle pojawia się nowy lider, ile starzy liderzy nie mają już dostatecznie dużo mocy, żeby utrzymać tempo rozwoju. To powoduje, że potencjalnie będą te systemy wygaszane.

Ja też obserwuję grupy dyskusyjne, różne konferencje, które się odbywają zarówno w Polsce, jak i na Zachodzie, gdzie są oficjalne grupy, organizacje skupiające dane społeczności. I jeśli one się pojawiają, to znaczy, że jest to linia mocno wschodząca, bo ktoś już zauważa, że tych osób jest coraz więcej i warto tworzyć takie społeczności. I tak też się dzieje moim zdaniem w wielu technologiach i ja na pewno na to bym patrzył.

A czy Twoim zdaniem jest taki czas, według którego warto tutaj podążać? Albo częstotliwość, np. sprawdzania aktywnego rynku, czy coś tam się nie zmienia, czy jakaś istotna gwiazda nie wschodzi? Bo może trochę przejaskrawiam, wiem, że osoby, które są np. w roli CTO, inaczej na to patrzą. Ale chociażby specjaliści IT, wiem, że nie wykonują takiej aktywnej pracy, żeby stwierdzić, czy ta technologia, w której jestem już 8–10 lat, nadal ma potencjał na rynku, i najczęściej ta zmiana odbywa się, bo kolega powiedział, że warto iść w tym i tym kierunku. Myślę, że można takie podejście wyprzedzić aktywnym sprawdzaniem rynku. Czy rekomendowałbyś jakąś częstotliwość sprawdzania pulsu rynku?

Ja wykonuję to co roku. Są takie przeglądy wschodzących technologii, technologii rozwijających się, ale myślę, że specjaliści, z którymi pracuję przeciętnie co 3–5 lat sprawdzają, czy to już jest ten moment, kiedy warto przeskoczyć. Często też się zdarza, że specjaliści są po prostu zahaczani przez nowe technologie, nowych dostawców grających na danym rynku, i wtedy mogą zacząć się zastanawiać: „Okej, to czy to jest ten moment?”, „A ilu macie klientów?”, „Czy ci klienci są tylko na Zachodzie, czy może są już w Polsce?” itd. Tak że pewnie bym o takie rzeczy pytał i sprawdzał.

Chciałbym Cię teraz zapytać o coś, co być może jest opinią, albo najlepszą odpowiedzią na to pytanie będzie pewnie: „To zależy”, ale chciałbym poznać Twój ogląd tej sprawy. Mianowicie: kiedy uczyć się tych nowych technologii, nabywać nowych umiejętności?

Jedni powiedzą, że powinniśmy wyprzedzać rynek, bo wtedy mamy całkiem spore szanse na to, że będziemy pierwszymi specjalistami na rynku specjalizującymi się w tej nowej technologii, w związku z tym dostęp do ofert pracy będzie szerszy, będziemy szybciej tę technologię po prostu poznawali, więc takie uczenie się trochę na zapas. Oczywiście jest z tym związane też pewne ryzyko — możemy zwyczajnie nie trafić w technologię. Wtedy ten czas jest trochę przejedzony.

W opozycji do tego takie podejście, które jest bardziej pragmatyczne, mianowicie: uczymy się wówczas, gdy widzimy, że jest taka potrzeba na tu i teraz, albo że widzimy, że ewidentnie język, technologia, framework, cokolwiek, w czym się specjalizujemy, zupełnie znika z rynku.

Które podejście jest Ci bliższe? Jak Ty to widzisz?

Tak, że jest w tym loteria, zdecydowanie. Szczególnie dla osób, które są obserwatorami danego rynku dosyć krótko, tak jak my np. ponad 20 lat obserwujemy rynek Service Managementu i widziałem osobiście, kiedy poprzednie technologie były trudne do dalszego rozwoju. Mam tu na myśli takie sytuacje, że nagle te systemy potrzebowały czterech baz danych, bardzo skomplikowanego systemu aplikacyjnego, wielu różnych integracji, i ciężar zbudowania takiego set-upu u klienta kosztował dużo i jego utrzymanie również.

I nagle przychodzi firma, wezmę ze swojego rynku, ServiceNow, która wszystko dostarcza poprzez model Software as a Servise. Nagle klienci mówią: „Wow! No to teraz to jest zupełnie inne doświadczenie”. Tak że jest to loteria, ale myślę, że jeżeli ktoś jest uczestnikiem danej technologii, czy pracuje w danej technologii, też zauważa jej granice. Też zauważa pewne niedogodności, których nie da się rozwiązać, jeśli wprowadzilibyśmy kolejny upgrade. Bo one wynikają np. z architektury. Każdy system jest z reguły budowany, by rozwiązywał jakiś bazowy problem. I to definiuje dalej sposób zbudowania bazy danych, sposób relacji między tymi bazami danych. Prebudowanie takiego systemu do nowych wyzwań jest często trudne. I firmy albo decydują się trwać na tym rynku, bo to jest ich model biznesowy, albo przychodzą tzw. dysraptorzy w danym rynku, mówią: „A my to zbudowaliśmy od zera” i nagle już jest nowe.

Tak że ja bym powiedział: jeśli patrzysz na ten rynek, obserwujesz go i widzisz, że znasz ograniczenia obecnej technologii, w której pracujesz, i nagle się pojawia nowa, która to rozwiązuje, to warto już zacząć się temu przyglądać. A pójść głębiej, kiedy się okaże, że firma, która stoi za tą technologią, potrafi się skalować. Bo myślę, że mamy wiele przykładów firm na świecie, które miały naprawdę świetne produkty, ale nie potrafiły się skalować i nie doszły do momentu, w którym było dostatecznie dużo uczestników i klientów tego rynku, i odeszli do lamusa — po prostu się przekształcili, sprzedali kawałek tego tortu, który wytworzyli, do innego producenta, który dalej to rozwijał.

👉 Czytaj dalej na: https://porozmawiajmyoit.pl/poit-154-co-robic-gdy-twoja-specjalizacja-w-it-umiera/

--

--

Dev and life blog. Thoughts about programming, design patterns, Ruby and life.

Get the Medium app

A button that says 'Download on the App Store', and if clicked it will lead you to the iOS App store
A button that says 'Get it on, Google Play', and if clicked it will lead you to the Google Play store
Krzysztof Kempiński

Krzysztof Kempiński

655 Followers

IT expert. Ruby on Rails/iOS/Elixir programmer. Blogger. Podcaster.