Dzielenie się wiedzą w IT

Krzysztof Kempiński
Oct 7 · 13 min read
dzielenie się wiedzą w IT
dzielenie się wiedzą w IT

W ramach podcastu “Porozmawiajmy o IT” miałem okazję porozmawiać z Adamem Romańskim (Hello Roman) o dzieleniu się wiedzą w IT.

Posłuchaj naszej rozmowy w wersji audio 🎧 👇

Krzysztof: Cześć! Mój dzisiejszy gość sam siebie określa jako „kreatywny frontendowiec”, a to dlatego, że zanim wszedł do IT, zajmował się przez wiele lat copywritingiem. Prowadzi popularny kanał na YouTube o nazwie Hello Roman, na którym dzieli się swoimi przemyśleniami o branży IT oraz wiedzą o frontendzie. Na swoim koncie ma też kilka kursów o JavaScript. Moim i Waszym gościem jest dzisiaj Adam Romański. Cześć Adam! Bardzo się cieszę, że znalazłeś czas, abyśmy mogli porozmawiać o temacie, który po części jest też tematem przewodnim Twojego kanału, czyli o dzieleniu się wiedzą w IT.

Adam: Cześć! Wielkie dzięki za zaproszenie. Bardzo mi miło.

Krzysztof: Przyjemność po mojej stronie. U mnie tradycją się stało, że na początku każdego podcastu pytam gościa, czy słucha podcastu. Jeśli tak, to proszę go o wymienienie swoich najbardziej słuchanych i polecanych. Czy Ty słuchasz podcastów?

Adam: Mam okresy przejściowe — czasami słuchamy bardzo dużo, czasami w ogóle nie słucham. Teraz jestem w dołku, gdzie nie słucham. Mam kilka swoich ulubionych, do których czasami wracam. Rzadko jeżdzę autem, dlatego rzadziej słucham. Zawsze jak wsiadałem do auta, to był czas, kiedy słuchałem podcastów. Teraz siedzę w chacie i nie mam czasu na to. Z moich ulubionych to Front End Happy Hour, Syntax Wesa Bosa i Scotta Tolinskiego i ostatnio odkryłem Complete Developer Podcast — na Spotify można sobie odpalić. Są to goście z Teksasu, deweloperzy C-Sharpa, ale bardzo fajnie opowiadają. To jest bardziej zaawansowany podcast. Fajnie się ich słucha. Oczywiście, słucham również Twojego. Z takich polskich, to jedyny.

Krzysztof: Cieszę się. Tego ostatniego nie znałem. Z ciekawości zerknę sobie. Dzięki za polecenie. Dzielenie się wiedzą w IT. Chciałbym rozpocząć od pytania skąd u Ciebie pojawił się pomysł na to, aby z copywritingu przejść do IT, a później założyć jeden z najbardziej popularnych w Polsce kanałów związanych z IT na YouTube?

Adam: Głównie to wynika z frustracji, które nagromadziły się przez lata bycia copywriterem. Branża nie jest tak wdzięcznym tworem jak branża IT. Ta praca jest mniej higieniczna, bardziej chaotyczna. Trzeba switchować między wieloma projektami. To często bywa problematyczne i uciążliwe. Mam wrażenie, że w Polsce mamy syndrom, że każdy klient zna się na tworzeniu haseł reklamowych, reklam i wszyscy się na tym znają, wszyscy mają jakąś opinie. To zaufanie do specjalistów, do copywriterów jest bardzo niskie. Szacunek do pracy też nie jest zbyt wysoki. Doszedłem do wniosku, że im mniej klient rozumie co robisz, tym bardziej Cię szanuję. Dlatego programiści cieszą się względnym zaufaniem i szacunkiem. U klientów wykonujemy pewną pracę.

Krzysztof: I trochę magii.

Adam: Tylko pozornie jest bardzo skomplikowana. W rzeczywistości jest trochę bardziej skomplikowana, ale umówmy się, że nie jest to aż taka magia. Chyba, że ktoś programuje rakiety Falcon, ale nie wnikam. Zmęczyło mnie tworzenie reklam, tworzenie haseł do środków do zaparcia czy irygatorów. To nie było to, co dawało mi radość.

Krzysztof: Potrzebowałeś odmiany. Rozumiem to. Sporo osób przebranżawia się i przechodzi z innych branż do IT. Różne są pobudki do tego. Ty zrobiłeś taki krok. Co Cię pchnęło do kroku dalej, czyli założenie kanału i dzielenie się wiedzą? Co Cię zmotywowało, aby iść w tym kierunku?

Adam: Od dziecka, od bycia wczesnym nastolatkiem jarałem się robieniem stron. Wynika to głównie z faktu, że mój brat założył agencję interaktywną, która działa do dzisiaj. Nazywa się Huncwot. Byłem jego beta testerem wszystkich produktów, które tworzyli. Od dziecka byłem nieświadomie przygotowywany do weryfikowania tego, co jest fajne w sieci, co wygląda fajnie, co działa fajnie, co daje przyjemność z korzystania. Obserwując jak on to robił, a były to zamierzchłe czasy, które nie są pamiętane przez wiele osób, czyli Flash, gdzie nie było jeszcze słowa frontend. To były zupełnie inne czasy, ale strasznie mi się to podobało. Gdzieś myślałem, żeby zacząć robić strony, aby zajmować się tym. Chciałem to tylko robić od strony technicznej, a nie mogłem, ponieważ wydawało mi się, że jest potrzebna do tego matematyka, z której od 4 klasy podstawówki miałem dwójkę. W momencie, kiedy dodali mi cyferki do literek, to wiedziałem, że robią ze mną rzeczy, na które nie jestem gotów. Jakoś wpędziłem się w kompleksy, że bardzo długo nie chciałem tego robić. Po czasie okazało się, że matematyk anie była aż tak potrzebna. Z biegiem czasu zrozumiałem, że zwłaszcza frontend nie jest czymś, co stoi na matematyce. Można się tym zajmować nawet jak nie potrafiło się robić całek. Zająłem się tym, zacząłem się tego uczyć jeszcze będąc kelnerem, czyli zanim zacząłem zabawę z copywritingiem. To było dobre kilka lat temu. Tak się to potoczyło, że w tę stronę skręciła moja kariera. Wyszło mi to na dobre, bo trafiłem i do fajnej firmy, i spotkałem super ludzi. Tak po prostu się stało, że zostałem deweloperem.

Krzysztof: Ciągle nie powiedziałeś, jak to się stało, że ten kanał stał się Twoim side projektem, który urósł do sporych rozmiarów obecnie. Cały czas próbuję z Ciebie wyciągnąć co Cię popchnęło do założenia kanału na YouTube. [śmiech]

Adam: Żona mnie namówiła. [śmiech]. Pół żartem, pół serio. Zawsze chciałem mieć miejsce w sieci, gdzie mógłbym się dzielić swoimi opiniami, spostrzeżeniami na swój temat, ale nigdy nie wiedziałem o czym. Stając się programistą, nagle pojawił się temat, nad którym mógłbym pracować i który daje mi dużo przyjemności, z racji, że ta wiedza rośnie, rośnie, rośnie. Można się w końcu zacząć nią dzielić. Stwierdziłem, że faktycznie można zacząć coś takiego nagrywać, ale strasznie wstydziłem się kamery. Może teraz tego nie widać, ale na początku była to masakra. Moja żona zaczęła mówić, żebym zaczął nagrywać się na Instagramie na Insta Stories. To krótki format, gdzie parę słów można powiedzieć i tyle. Dzięki temu przełamałem trochę tego wstydu. Na początku czułem się głupio, potem trochę mniej i trochę mniej. To nie była jeszcze decyzja, że zakładam kanał, ale ona zabrała mnie na coś, co się nazywa Blog Conference Poznań. Tam wykład dawał Andrzej Tucholski — YouTuber, który dał fajny wykład na temat tego jak tworzyć kanał na YouTube od technicznej strony. Dał dużo fajnych wskazówek i to mnie popchnęło. Mówię: „Dobra, nagram jeden odcinek i zobaczymy jak będzie”. Nagrałem ten odcinek, wysłałem do kilku znajomych, nie publikując na YouTube. Powiedzieli, że jest OK. 1 osoba była na nie, 9 na tak, więc tak to się stało. Później to już poleciało. Do dzisiaj zbieram szczękę, ze mam 32 tysiące subów. Nie wiem jak to się stało.

Krzysztof: Wow! Gratulacje. Myślę, że taką historią, którą tutaj przedstawiłeś, zainspirowałeś te osoby, które trochę się wożą z tym pomysłem. Gdzieś by chciały, ale z drugiej strony mają opory. Da się! Tak jak Adam powiedział — trzeba spróbować. Nie ma lepszego sposobu. Wróćmy do naszego tematu. Chciałem Cię zapytać — skąd według Ciebie taki trend w IT, wśród programistów zwłaszcza, aby się tą wiedzą dzielić, aby dzielić się doświadczeniem? Mam wrażenie, że nasza branża jest dość specyficzna i wyjątkowa. Faktycznie ludzie chcą tą wiedzą się dzielić i sprawia im to przyjemność. Jak myślisz, skąd takie zjawisko w IT się bierze?

Adam: Wydaje mi się, że to się bierze z kultury transparentności w IT. „Wychowaliśmy” się w open source, czyli jesteśmy w stanie zaglądać do kodu innych osób, patrzeć na ich sposób myślenia, podglądać ich pracę, współdzielić też tę pracę, bo możemy kontrybuować to do otwartego oprogramowania. Mamy takie serwisy jak Stack Overflow, gdzie ludzie wzajemnie sobie pomagają. Ten trend jakiś czas istnieje. Teraz dodatkowo żyjemy w takich czasach, żę nigdy tak łatwo nie można było stworzyć podcastu tak jak Ty, czy vloga tak jak ja. Wszystko jest w zasięgu ręki. nie musimy mieć ani aparatu, ani super mikrofonu, aby zacząć i zobaczyć czy nam to sprawia przyjemność i zobaczyć, czy ludzie będą chcieli tego słuchać. Wydaje mi się, że te warunki w połączeniu z tą kulturą otwartości, wspierania sobie nawzajem, konstruktywnej krytyki w IT, sprawiły, że zaczęły się pojawiać takie miejsca jak Twój podcast, jak mój vlog i wiele innych — w Polsce i na świecie.

Krzysztof: Jest sporo korzyści, które płyną z dzielenia się wiedzą czy doświadczeniem. Ty jesteś żywym przykładem, że takie korzyści są dość wymierne. Można czerpać wiele radości z takiej działalności. Chciałem zapytać Cię trochę szerzej — jakie korzyści czy benefity (niekoniecznie materialne) mogą płynąć dla osoby, która chce w ten sposób innym dać coś od siebie, podzielić się wiedzą i doświadczeniem? Na co taka osoba może liczyć?

Adam: To zależy jak się do tego zabrać. Tak, jak ja to robię, czyli chcąc po prostu dzielić się wiedzą bardziej techniczną, przeplatam to również miękkimi rzeczami, ale bardzo stawiam na umiejętność pisania kodu, myślenia jako programista. Tworząc tego typu materiały można liczyć na bardzo szybki rozwój własnych umiejętności. Aby coś komuś wyjaśnić, aby stworzyć kurs Reacta jak ja robiłem, to nic tak nie pozwoli Ci zrozumieć danego tematu, jak potrzeba wyjaśnienia tego innymi osobom. To jest główny motor napędowy mojego rozwoju, bo trzeba zrobić gruby research. Sam zresztą wiesz, jak przygotować się do tego typu materiałów. Rozwój to jest pierwsza rzecz. Druga rzecz to zaistnienie w branży. Jest to bardzo miłe, że jestem zapraszany na podcasty, konferencję, meetupy. Trzecią rzeczą, która jest mocno związana z vlogiem, czyli stroną wizualną, jest to, że ludzie poznają CIę na mieście. Wczoraj jechałem tramwajem i jakiś ziomek podszedł i mówi: „Ej, fajne rzeczy robisz na YouTube”. Z jednej strony jest to super miłe, ciepło robi się na sercu i otwarcie podchodzi i Cię poznaje. Z drugiej strony masz tak, że w nosie nie podłubiesz w tramwaju, bo trochę siara, jak ktoś Cię pozna. [śmiech]. Jest pół na pół. [śmiech]. Ale całkiem serio jest to bardzo miłe. Nie jestem do tego przyzwyczajony, zawsze byłem osobą, która była z tyłu. Może te pozory tworzenia vloga mogą być takie, że jestem super do przodu. Tak naprawdę jak idę gdzieś z kamerą wśród ludzi, to jestem na maksa zesrany — mam tremę, boję się, co inni pomyślą. Nie jest to super komfortowe dla mnie.

Krzysztof: Fajnie, że zauważasz benefity i korzyści, które płyną dla Ciebie. To jest bardzo istotne, że jesteś w stanie sam się rozwijać jako deweloper i programista, bo musisz zgłębiać tematy, robić research. Uważam, że jest to bardzo korzystne. Nie robisz tego tylko i wyłącznie altruistycznie, ale jednocześnie czerpiesz z tego korzyść wymierną dla siebie, co pewnie jeszcze bardziej motywuje Cię do tego, aby ten temat kontynuować. Super sprawa. Tak jak powiedziałeś — powstają blogi, vlogi, podcasty, gdzie ludzie uczą innych, podpowiadają, pomagają w jaki sposób rozwijać swoje umiejętności, jakie biblioteki poznawać, jakie paterny. Chciałbym Cię zapytać do tego, jak to się ma do budowania marki osobistej. Przed chwilą trochę o tym powiedziałeś, że stajesz się bardziej rozpoznawalny, zapraszany na różnego typu eventy. Jakoś to przełożenie na markę osobistą, na budowanie jej jest. Jesteś doskonałym przykładem, w jaki sposób można budować markę osobistą dzieląc się wiedzą. Zbudowałeś markę Hello Roman, o której tutaj rozmawiamy. Chciałbym się dowiedzieć, czy to są przemyślane działania, czy Ty postępujesz według jakiegoś planu wcześniej ułożonego, krok po kroku, aby rozwijać ten kanał i budować markę? Czy to jest być może także to wychodzi mimochodem? Dzielisz się wiedzą, uczysz innych, a jednocześnie Twoja marka przy tym się ogrzewa i buduje?

Adam: Zawsze kiedy ktoś mnie o to pyta, to przypomina mi się scena z Batmana, gdzie Joker się pyta Harveya Dent’a „Do I look like a guy with the plan?” [śmiech]. Jestem jedną z tych osób, która robi rzeczy i nie planuje tego. Oczywiście jest jakiś plan i pomysł, ale to się głównie rodzi z tego, że chce się z ludźmi dzielić wiedzą. Widzę, że to innym pomaga. Naprawdę trafiają do mnie takie sygnały, że ktoś znalazł pracę i ja byłem częścią nauki, którą ten człowiek przeszedł. To jest super miłe. Nie mam cynicznego, wyrachowanego planu, że to jest dla mnie i chcę stać się sławny. Nigdy tak nie było. Tak samo jak nigdy nie było tak, że chcę zarabiać na tym kanale i to jest mój cel. Oczywiście, ta rozpoznawalność i pieniądze pojawiają się z czasem, ale to jest skutek uboczny. Moim zdaniem to nigdy nie powinno być niczyją motywacją, bo często są przykłady projektów, które powstają dla pieniędzy lub sławy. To zazwyczaj źle się kończy. Nie widać w tym pasji, nie widać w tym autentycznego zaangażowania. Ja taki nie jestem.

Nie mam cynicznego, wyrachowanego planu, że chcę być sławny

Krzysztof: Też mam takie wrażenie oglądając Twoje vlogi, że jest to autentyczne, szczere i nieraz wypływa z chęci, bo coś w Tobie siedzi i chcesz się tym podzielić. Mam wrażenie, że to nie jest, że siedziałeś miesiąc pisząc scenariusz tego vloga, tylko masz potrzebę, aby się tym podzielić. Efekt uboczny jest taki, że ludzie odbierają to jako coś dużo bardziej prawdziwego, autentycznego i bardziej się z tym utożsamiają. Jeśli próbujesz coś kreować bardzo sztucznego, to nie jesteś w stanie być ciągle sztucznym, prawda? W końcu gdzieś popełnisz błąd, w końcu emblamasz na wierzch. Okaże się, że to zaufanie leci na łeb na szyję. W Twoim przypadku jest to autentyczne i trafia do ludzi. To też jest sekret pewnie Twojego sukcesu.

Adam: Dodam, że znam kilka przypadków osób, które chciały założyć kanał albo podcast i stając przed kamerą, nagle stawały się kimś zupełnie innym. Zaczynały kogoś udawać, zaczynały inaczej mówić, niż to jak znałem je osobiście. To nie jest moim zdaniem fajna droga, bo od razu czuć ściemę. Tak jak widzisz mnie na odcinkach, tak samo jakbyś mnie spotkał w tramwaju czy na mieście. Zresztą, spotkaliśmy się raz na konferencji. Widziałeś, że gadam tak samo. Nie robię nic innego.

Krzysztof: Nawet wyglądasz tak samo! [śmiech]

Adam: To jest ważne, aby nie udawać. Po co?

Krzysztof: Niekiedy słyszę, że ludzie motywują to, że dzielą się wiedzą, to dlatego, że sami dużo czerpali ze społeczności od innych ludzi na konferencjach, czy ze społeczności open source’owym. Sami chcieliby oddać z tego dobra, które kiedyś sobie wzięli. Obserwujesz takie zjawisko? Myślisz, że to ma znaczenie? Ludzie chcą oddać czy przysłużyć się społeczności, z której kiedyś sami czerpali?

Adam: Dobro wraca. Miałem takie szczęście jak trafiłem do firmy, że miałem niesamowitych mentorów przez początkowy czas jak pracowałem. Wymienię z imienia — może kiedyś to usłyszą i będzie im miło — to był Damian, Dominik i Maciej. Pozdrawiam ich serdecznie. Jeśli będą słuchać tej audycji. Czerpałem od nich mnóstwo. To są świetni deweloperzy. Nauczyli mnie naprawdę wiele. Zarazili mnie chęcią pomagania, bo wykazywali się zawsze anielską cierpliwością wobec mnie jak zasypywałem ich setką głupich pytań. Z mojej perspektywy głupich. Byli super ziomkami w tej sytuacji. Nauczyli mnie też z jednej strony jak programować, a z drugiej jak pomagać, jak być cierpliwym, jak chcieć się dzielić wiedzą. To jest coś, co na maxa mnie zmotywowało, do tego, aby zacząć się tą wiedzą dzielić na szerszą skalę.

Do dzielenia się wiedzą bardzo zmotywowali mnie moi mentorzy z firmy — chwała im za to!

Krzysztof: To jest fajna rzecz, którą powiedziałeś, a o której wcześniej nie pomyślałem — może my musimy się nauczyć w jaki sposób dzielić się tą wiedzą. Może musimy poznać ludzi, którzy nam pokażą, że to jest ważne, że trzeba tak robić. Wtedy przychodzi nam to łatwiej. Staje się to naturalnym procesem. Miałem taką analogię do dziecka — jeśli rodzice pokażą w jaki sposób zachowywać się w jakiś sytuacjach, to ono w przyszłości jako dorosły też będzie tak postępowało. To, co przed chwilą powiedziałeś, że miałeś takich mentorów na swojej drodze, nie tylko pokazali Ci jak się programuje, ale też pokazali, że wiedzą i umiejętnościami można się dzielić, powoduje, że jest to dla Ciebie bardziej naturalne. Nie jest to coś dziwnego, tylko z czym „wyrosłeś” tutaj w IT. Ciekawy wątek.

Adam: Sharing is caring. Myślę, że trzeba to pielęgnować,

Krzysztof: Wspomnieliśmy, że Twój kanał na YouTube ma ponad 32 tysiące subskrybentów, jeśli dobrze sprawdziłem. To jest coś co nie wzięło się samo z siebie, wkładasz w to dużo pracy i czasu. Wiem, że to pięć minut nagrania wymaga dużo więcej zaangażowania i czasu. Chciałem Cię dlatego zapytać na ile trzeba sobie zaplanować czas, aby efekt był zbliżony do tego co Ty robisz? Ile czasu na to poświęcasz?

Adam: To jest dobre pytanie, bo z jednej strony jest to proces twórczy, czyli wymyślanie tematów odcinka, robienie researchu, nagrywanie, montaż, publikacja i wszystko dookoła tego. Szczerze mówiąc przez ostatni rok emitowałem dwa odcinki tygodniowo i to było sporo jak dla mnie, bo mówiąc wprost nie miałem wolnych weekendów. Ostatnio zrezygnowałem z poniedziałkowych odcinków, które nazywały się Opowieści z krypty, zostały tylko te czwartkowe Hello Roman, dzięki temu mogę bardziej się skupić na jakości tego jednego odcinka w tygodniu, a przy okazji bardziej odpocząć, bo faktycznie taki rok to jest maraton i jestem bardzo tym zmęczony. Przy okazji zrodził się pomysł, który chciałbym zrealizować do końca roku, ale opowiem o tym na końcu. Pracy jest naprawdę bardzo dużo, bo jedna rzecz to jest właśnie ten proces twórczy, natomiast druga rzecz to jest jeszcze nauka, bo ja bardzo poważnie podchodzę do tego tematu i dużo czytam na temat tworzenia filmów na zasadzie kompozycji, montażów, jak robić te efekty. Dużo czasu poświęcam na tworzenie tych materiałów, żeby były one ładniejsze, coraz bardziej profesjonalne.

Krzysztof: Faktycznie, ja publikuję podcasty co dwa tygodnie i to już dla mnie jest sporo, a robiąc to dwa razy w tygodniu szczerze powiem, że sobie tego nie wyobrażam. Z drugiej strony pojawiła mi się tak myśl, że skupienie się na jednej rzeczy, poprawa jakości jednej rzeczy przyniesie lepszy efekt niż próba złapania kilku srok za ogon jednocześnie. I tak Cię podziwiam za taki wkład, zwłaszcza, że tak jak powiedziałeś przygotowanie to jedna rzecz, a później przygotowanie i montaż do drugie.

To o czym do tej pory poruszyliśmy to jest takie dzielenie się wiedzą w sposób darmowy, natomiast wiedzą też można dzielić się odpłatnie. Tak jak powiedziałeś masz sporo kursów na swoim koncie. Jak według Ciebie rozgraniczyć to co daje się za darmo od tego za co powinniśmy żądać pieniędzy. Gdzie jest ta granica? Jak dobrać proporcje i czy dla Ciebie to jest oczywiste, że nie wszystko dajesz za darmo. Czasem obserwuję, że osoba która daje podcasty za darmo i nagle chciałaby coś sprzedać jest postrzegana nie do końca dobrze. Jestem zatem ciekawy jaką masz tutaj opinię i w jaki sposób rozdzielasz to co warto sprzedać od tego czym chcesz się dzielić bezpłatnie.

Adam: W ogóle mam wrażenie, że w Polsce istnieje od zawsze problem z zarabianiem pieniędzy, bo często słyszało się np. o aktorach czy muzykach, którzy zaczęli coś promować to od razu pojawiała się opinia w sensie „ale się sprzedał”. Tutaj jest podobnie, ale powoli z tego wyrastamy jako społeczeństwo, bo coraz większa jest tolerancja na to i ludziom podoba się to w jakiś tam sposób. W przypadku jednak zarabiania na dzieleniu się wiedzą dla mnie rozgraniczenie jest proste. Krótkie formaty, doraźne tematy, odcinki na krótszy temat w prostszej formie, kilkunastominutowe tutoriale mogę robić za darmo i są one pomocne ludziom, cykle odcinkowe, np. pięć odcinków Styled Components był to taki mini kurs i to też się ludziom podobało. Natomiast przygotowanie kursu o React, każdego z tych trzech, które przygotowałem to jest kilkadziesiąt godzin pracy, reserchu, wymyślania projektu, projektowania go nawet, bo w tym drugim kursie miałem cały UI zrobiony przeze mnie to jest ogrom pracy i można to porównać do napisania książki. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł taką pracę wykonać za darmo, bo z tym jest bardzo dużo pracy, ręczę za to i zobowiązuję się, że wiedza, którą przygotowuję będzie dobrze przygotowana, że jest rzetelna i przedstawiona w przyjemny sposób, ale też oczekuję, że ktoś to doceni i będzie chciał za to zapłacić.

Na moim kanale zobowiązuję, że wiedza, którą przygotowuję jest dobrze przygotowana, rzetelna i przedstawiona w przyjemny sposób

Czytaj dalej na:

kkempin’s dev blog

Dev and life blog. Thoughts about programming, design patterns, Ruby and life.

Krzysztof Kempiński

Written by

IT expert. Ruby on Rails/iOS/Elixir programmer. Blogger. Podcaster.

kkempin’s dev blog

Dev and life blog. Thoughts about programming, design patterns, Ruby and life.

Welcome to a place where words matter. On Medium, smart voices and original ideas take center stage - with no ads in sight. Watch
Follow all the topics you care about, and we’ll deliver the best stories for you to your homepage and inbox. Explore
Get unlimited access to the best stories on Medium — and support writers while you’re at it. Just $5/month. Upgrade