Transformacja do chmury — strategiczna decyzja czy potrzeba wywołana przez pandemię?

Krzysztof Kempiński
May 31 · 13 min read

W ramach podcastu “Porozmawiajmy o IT” miałem okazję porozmawiać z Sabiną Jurek o transformacji do chmury — czy jest to strategiczna decyzja czy konieczność wywołana przez pandemię.

Posłuchaj naszej rozmowy w wersji audio 🎧 👇

Cześć! Moim dzisiejszym gościem jest Sabina Jurek, kierownik zespołu rozwoju i serwisu aplikacji chmurowych w enova365. Z firmą Soneta i jej produktem ERP w chmurze związana od 11 lat.

Cześć, Sabino! Bardzo miło mi gościć Cię w podcaście.

Cześć, Krzysztofie! Mnie również jest bardzo miło. Dziękuję serdecznie za zaproszenie.

Z Sabiną będę dzisiaj rozmawiał o bardzo ważnym temacie, który jest na czasie, mianowicie o transformacji do chmury. Czy jest to strategiczna decyzja, czy też może bardziej potrzeba wywołana przez pandemię?

Ale rozpocznę od ramowej części każdego podcastu, czyli od pytania do Ciebie, Sabino. Czy słuchasz podcastów? A jeśli tak, to może masz jakąś listę ulubionych, którymi możesz się tutaj podzielić?

Oczywiście wszystko zależy od czasu, którym dysponuję. Jeżeli chodzi o sferę prywatną, to w ostatnim czasie dużo poświęciłam tematyce podróżowania kamperem, z przyczepą i namiotem — wiadomo z jakich przyczyn. Z mężem staliśmy się właścicielami niedużej przyczepy kempingowej, stąd to zainteresowanie. Remontowaliśmy ją też we własnym zakresie. Podcasty i kanały na YouTubie dały nam dużo wiedzy na temat, jak to wszystko wygląda i jak to urządzić, bo byliśmy świeży w temacie.

Kontynuując tematykę prywatną, rozwojową, to oczywiście zdrowie, dietetyka — tu głównie podcasty Jakuba Mauricza. A także w kontekście rozwoju osobistego — nie będę oryginalna — Brian Tracy, ale także Ewa Chodakowska, która przekazuje dużo elementów związanych ze sobą, ze swoimi emocjami. W kontekście finansów ciekawy jest podcast Marcina Iwucia, czyli jak dbać o swoje finanse i nie zwariować.

Jak mam czas, staram się na bieżąco słuchać też podcastów związanych z moim życiem zawodowym. Natomiast jestem wzrokowcem, nie ukrywam, stąd też transkrypcje u Ciebie na stronie znacznie ułatwiają życie, bo łatwiej mi wtedy skupić się na temacie rozmowy. Słucham również takich branżowych rzeczy jak podcasty Deloitte’a: Człowiek. Biznes. Technologia, czy podcasty MIT Sloana. Skupiam się bardziej na tematyce systemów ERP i rozwiązań chmurowych.

Rozumiem, dzięki wielkie. Całkiem pokaźna lista, muszę powiedzieć. Ostatnio często mówi się, nawet w trochę prześmiewczej formie, że nic tak nie przyspieszyło transformacji cyfrowej w Polsce, myślę, że też na świecie, jak pandemia. A jak transformacja cyfrowa, to też chmura. Mówi się, że jako kraj mamy jeszcze sporo do nadgonienia, jeśli porównujemy adopcję chmury w Polsce w stosunku do Zachodu, czy nie mówiąc już o Stanach. Zastanawiam się, czy masz jakieś dane, czy masz jakieś wyniki badań, które powiedzą nam, w namacalny sposób pokażą, jak daleko mamy jeszcze do Zachodu Europy czy krajów poza oceanem?

Zdecydowanie mogę potwierdzić, że transformacja cyfrowa przyspieszyła, praktycznie z dnia na dzień. Cała Polska i cały świat zostały postawione pod ścianą i decyzją o migracji do świata pracy zdalnej. Cytując CEO Microsoftu, który podczas zeszłorocznej konferencji BILT powiedział, że tak naprawdę w ciągu dwóch miesięcy — miał tutaj na myśli okres od marca 2020 do maja 2020 — wydarzyło się to, co w standardowych warunkach zajęłoby pewnie dwa lata. Także zdecydowanie widać wzrost i przyspieszenie tej transformacji.

Zdecydowanie mogę potwierdzić, że transformacja cyfrowa przyspieszyła, praktycznie z dnia na dzień. Cała Polska i cały świat zostały postawione pod ścianą i decyzją o migracji do świata pracy zdalnej. Cytując CEO Microsoftu, który podczas zeszłorocznej konferencji BILT powiedział, że tak naprawdę w ciągu dwóch miesięcy — miał tutaj na myśli okres od marca 2020 do maja 2020 — wydarzyło się to, co w standardowych warunkach zajęłoby pewnie dwa lata.

Jeżeli chodzi o dane, dla mnie takim rzetelnym źródłem są dane Eurostatu dotyczące wykorzystania usług cloud computing i te pokazują postęp, jakiego dokonała Polska w perspektywie dwóch lat. W 2018 roku wykorzystanie usług chmurowych w Polsce oscylowało w granicach jedenastu procent, obecnie są to dwadzieścia cztery procenty. Bardzo duży wzrost, jedynie, z tego co widziałam, Włochy zanotowały większy, natomiast wiadomo, tam ta sytuacja była najbardziej restrykcyjna. Ale nie pozostajemy daleko w tyle za takimi krajami europejskimi, jak chociażby Hiszpania, Francja, także widać, że idziemy w tym kierunku. Nie porównuję nas do krajów skandynawskich, bo tam wykorzystanie chmury oscyluje w okolicach siedemdziesięciu procent.

Natomiast zarówno osobiście, jak i członek zespołu Soneta produkującego oprogramowanie enova365 widzę to bardziej jako szansę i perspektywę rozwoju. Bo ten rynek w Polsce jeszcze nie jest wysycony, a zapotrzebowanie jest i tendencje są wzrostowe.

To ciekawe, cieszę się słysząc to, że nadganiamy, że faktycznie idzie to w dobrym kierunku. Tak jak powiedziałaś, to nie jest coś, co się wydarzyło kilka miesięcy temu. Ten progres, ten postęp adopcji chmury obserwujemy, można powiedzieć, od kilku już lat. W związku z tym rodzi się pytanie, na ile ta zwiększona adopcja chmury była powodowana przez pandemię, a na ile to i tak był naturalny kierunek rozwoju i nawet gdyby nie pandemia, to i tak byśmy obserwowali wzrost w tych procentach?

Pandemia na pewno była znacznym akceleratorem, czyli to przyspieszenie było szybsze, ale od wielu już lat obserwujemy naturalny kierunek i trend do podróżowania do chmury. W naszej firmie, już na etapie, kiedy powstawała w 2002, zarząd widział perspektywę chmurową dla naszego systemu, stąd też wszystkie decyzje odnośnie konstrukcji rozwiązania były podejmowane z myślą o tym, by w razie potrzeby móc szybko transformować rozwiązanie tak, by była możliwość wykorzystywania go w chmurze. Już de facto dziesięć lat temu udostępniliśmy pierwszy polski system ERP działający w chmurze Microsoftu Azure, kompatybilny z usługą Azure DB. Można powiedzieć, że przez pandemię chmura dzieje się dzisiaj.

Ostatnio miałam okazję zapoznać się z raportem firmy EY pod tytułem „Transformacja Cyfrowa Firm 2020”. Raport był publikowany w marcu 2021 roku i według niego pięćdziesiąt siedem procent respondentów jest zdania, że pandemia przyspieszyła transformację, ale też wskazują, że niezależnie od tego, szli w tym kierunku.

Mamy jeszcze dosyć dużo do nadgonienia. Na początku powiedzieliśmy optymistycznie, że jest postęp. Mimo wszystko, porównując się choćby do krajów skandynawskich, dużo jest do zrobienia. Pewnie jest to spowodowane przez różnego typu blokady, które są związane z adopcją chmury. Często technologiczne, nieraz biznesowe lub związane ze świadomością albo wiedzą na temat tego, czym chmura jest, co może nam dać. Jakie największe blokady związane z adopcją chmury dostrzegasz na rynku, wśród waszych klientów i z jakimi mitami musisz się mierzyć, przekonując ludzi do transformacji do chmury?

Na pierwszym miejscu wymieniłabym tak zwany paradoks bezpieczeństwa. Czyli z jednej strony bezpieczeństwo jest najczęściej wymienianą zaletą w kontekście usług cloud computing, z drugiej strony jest również jedną z najczęściej wymienianych obaw. Klienci, którzy chcą migrować do chmury, wymieniają również jako główną obawę to, czy ta migracja, czy dane w chmurze będą bezpieczne.

Często też, w kontekście bezpieczeństwa, spotykam się z patrzeniem tylko na to, co jest ponad powierzchnią. Z jednej strony ktoś, kto jest przekonany do tego, że chmura to bezpieczne rozwiązanie, przekłada to na koszt, na cenę. I jak zaczyna się odkrywać te karty, które są pod powierzchnią, czyli co zrobić, żeby to faktycznie było bezpieczne, bezpieczniejsze niż to, co było dotychczas w lokalnych zasobach, to zaczyna się otwieranie oczu. Możliwości jest ogrom, natomiast dobiera się je indywidualnie do potrzeb klienta.

Przekonanie, że decydujemy się na chmurę i to jest w sumie taka szybka decyzja to kolejne zagadnienie, z którym się spotykam. Myślenie, że to wdrożenie jest szybkie jak pstryknięcie palcami. Zdecydowałem, ten dzień nastąpi jutro i już wszystko funkcjonuje. Natomiast jest to proces długotrwały, praco i czasochłonny, wymaga odpowiedniego przygotowania się i przemyślenia.

Pewnie, o tym będziemy jeszcze dzisiaj rozmawiać. Na końcu tej drogi mamy liczne korzyści, liczne zyski, które firmy mogą odnieść z wejścia na tę drogę transformacji do chmury. Jakie to są korzyści, jakie to są zyski? Powiedziałaś na przykład o bezpieczeństwie czy o podniesionym poziomie bezpieczeństwa. Czy to, co firmy upatrują jako zysk, na koniec dnia okazuje się tym, co zyskują? Czy być może jest tu duża rola takich osób jak Ty w uświadamianiu i mówieniu, co może być tym zyskiem dla firm?

Zdecydowanie unaocznienie czy uświadomienie tych potencjalnych korzyści i zalet migracji do chmury, jak najbardziej jest potrzebne i to się też dzieje. Klienci często nie mają kompletnej wiedzy na temat rozwiązań chmurowych. O chmurze praktycznie każdy z nas słyszał, informacje na ten temat są dostępne wszędzie i są udostępniane, natomiast często są bardzo ogólnikowe, więc klienci też nie wiedzą na co się będą decydować.

Wśród najbardziej zauważalnych zalet są na pewno elastyczność i skalowalność. W przeciwieństwie do rozwiązań instalowanych lokalnie, on-premise’owych, możliwości dostosowywania usług chmurowych do aktualnych potrzeb bez potrzeby przewymiarowywania. W momencie kiedy klient inwestuje środki kapitałowe w zakup sprzętu IT niezbędnego do funkcjonowania choćby systemu ERP, z którym ja mam najczęściej do czynienia, ponieważ jest to inwestycja i firma zawsze się rozwija, bazy danych rosną i potrzeby na wykorzystanie tych zasobów również rosną, to przy kompletowaniu tego sprzętu IT zawsze jest brana pod uwagę jakaś rezerwa, żeby nie trzeba było bardzo często rozbudowywać tej infrastruktury. Natomiast nieuniknionym jest albo całkowita, albo znaczna modernizacja w okresie od trzech do pięciu lat.

W kontekście środowisk chmurowych mówimy o znacznie większej elastyczności, również w przypadku codziennego korzystania. Jeżeli są jakieś zwiększone okresy zapotrzebowania, czy z uwagi na akcje promocyjne, gdzie wiemy, że więcej transakcji sprzedażowych może nam się pojawić w danym okresie, czy w danym dniu, czy też z uwagi na sezonowość pracy u klienta, gdzie w okresie wakacyjnym sprzedaży jest więcej, więc więcej osób będzie pracowało w firmie, to łatwiej dostosować i przeskalować te zasoby, które w okresie, kiedy tak dużego zapotrzebowania nie ma mogą po prostu się zmniejszyć i odpoczywać.

Wspomniałam tutaj o inwestycji środków kapitałowych. Przede wszystkim w przypadku usług chmurowych mamy do czynienia abonamentem, z wygodną subskrypcją, a więc nie możemy mówić o mrożeniu kapitału, co będzie również bardzo dużą zaletą dla przedsiębiorstw. Środki, które mają zgromadzone, mogą przeznaczyć na inne bieżące, równie istotne cele, a w kontekście użytkowania sprzętu czy zasobów IT, wykorzystywać w formie abonamentu. Ma to swoje korzyści i finansowe i księgowe, chociażby z punktu widzenia księgowości, dużo prostsze księgowanie tych operacji, aniżeli w przypadku sprzętu w postaci środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych.

Przede wszystkim w przypadku usług chmurowych mamy do czynienia abonamentem, z wygodną subskrypcją, a więc nie możemy mówić o mrożeniu kapitału, co będzie również bardzo dużą zaletą dla przedsiębiorstw. Środki, które mają zgromadzone, mogą przeznaczyć na inne bieżące, równie istotne cele, a w kontekście użytkowania sprzętu czy zasobów IT, wykorzystywać w formie abonamentu.

Tak jak powiedziałaś, dużo się mówi o chmurze, mam wrażenie, że często jest to taki buzzword, że powtarza się różne zagadnienia związane z chmurą bez, tak do końca, zrozumienia. I to tyczy się już, mam wrażenie, środków masowego przekazu, temat chmury jest widoczny w opinii publicznej. To też oczywiście przekłada się na decyzje podejmowane przez firmy. Świadomość, zasłyszenie o tym, że chmura istnieje, może być powodem do tego, że zarząd zdecyduje, że faktycznie w tę chmurę idziemy. Chcę Cię zapytać, jak obserwujesz te firmy, które decydują się na transformację do chmury, czy stoi za tym jakaś świadoma decyzja, decyzja związana z wejściem w strategię długoterminową, że to nie będzie jednorazowy skok, ale raczej zmiana jakościowa, czy też może bardziej jest to radzenie sobie z chwilowym problemem typu pandemia lub kopiowanie zachowań konkurencji?

Myślę, że zapewne znajdziemy przedstawicieli każdego z tych trzech podejść. Wachlarz będzie barwny i szeroki, tak jak same propozycje, które wymieniłeś. Coraz częściej widać też wzrost świadomości wśród klientów, że jednak migracja do chmury to musi być zaplanowana decyzja, przeprowadzona strategicznie i metodycznie. Żeby migracja miała szansę powodzenia, trzeba ją zaplanować i realizować zgodnie z tym planem i zgodnie z obraną ścieżką i strategią. Zawsze mamy do czynienia z taką drogą zmiany i jest to zmiana zarówno w kontekście funkcjonowania samego przedsiębiorstwa, jak i w kontekście funkcjonowania pracowników w tej firmie, więc przygotowanie też tych ludzi na zmianę, która ma się dokonać.

Bardzo często też, przy okazji migracji do chmury, może się okazać, że niektóre z wykorzystywanych narzędzi bądź procedur w przedsiębiorstwie jest przestarzałych lub nieaktualnych i nie ma możliwości odwzorowania ich jeden do jeden. Również przyzwyczajenie samej organizacji i jej członków, że nie wszystko może i musi wyglądać dokładnie tak samo. Stąd uważam, że to powinna być strategiczna decyzja odpowiednio zaplanowana i jednak z takim długoterminowym i długofalowym podejściem. Ale często motywatorem zmiany jest właśnie potrzeba chwili i nie twierdzę, że to będzie zła decyzja, bo ktoś może zdecydować na podstawie jakiejś konkretnej nagłej potrzeby, ale jednak tę drogę przejść z konkretnym planem i strategią.

To jest bardzo ważne. W sumie powinniśmy chyba zacząć od tego, żeby zdefiniować, czym taka transformacja do chmury jest, bo mam wrażenie, że dla różnych branż to może być trochę co innego. Dla firm wytwarzających oprogramowanie to jest cięższa decyzja, ponieważ może oznaczać więcej zmian. Ale jest też cała gama, całe mnóstwo firm, które korzystają z oprogramowania działającego w chmurze i to też jest transformacja do chmury. Chociażby z systemu ERP, o którym tutaj kilka razy powiedzieliśmy. W związku z tym rodzi się pytanie, czy ten trend już z nami pozostanie i jak będzie wyglądała praca w przyszłości związana z chmurą? Czy już tego się będziemy trzymać, w Twojej opinii? Jakie trendy i potencjalną przyszłość widzisz?

Wspomniałeś o wielu aspektach naszego życia, na które tak naprawdę impaktuje i wpływa chmura. Od kwestii całkowicie prywatnych, czyli chociażby słuchanie muzyki poprzez serwisy streamingowe zamiast posiadania kolekcji płyt. Oczywiście znajdą się pasjonaci, dla których to jest też inwestycja, na przykład w płyty winylowe, ale bardziej mówię w takim codziennym podejściu. Coraz więcej osób bardziej ceni sobie możliwość dostępu do niż możliwość posiadania pewnych elementów. Co do trendu, myślę że na pewno z nami zostanie i będzie się rozwijał.

Jako przykład mogę wymienić całą branżę FinTech. Jeszcze kilkanaście lat temu nie wyobrażaliśmy sobie, że przelewy będziemy robić z wykorzystaniem czegoś takiego, czym jest malutki komputer, czyli nasz smartfon. A teraz nie wyobrażamy sobie, żebyśmy wrócili do konieczności ustawiania się w kolejce w banku w celu zrealizowania przelewu, wypłaty środków i innych operacji finansowych.

Podobny trend, także bardzo mocno zauważalny, to chociażby długoterminowy najem samochodów. Firmy bardzo często teraz decydują się z uwagi na wygodną formę abonamentu i modelu subskrypcyjnego raczej na wynajem samochodu, aniżeli na jego zakup. Mam tutaj na myśli zawodowe użytkowanie samochodu z uwagi na tę prostotę użytkowania, rozliczania i też ograniczenie spraw, którymi muszę się zajmować. W momencie, kiedy wynajmuję samochód, nie interesuje mnie tak naprawdę nic innego, tylko to, żeby nalać benzynę do baku. Jeżeli coś z samochodem się dzieje, odstawiam go do firmy, od której go wynajmuję i tam jest on zaopatrzany.

Podobnie w przypadku oprogramowania, czyli że oprogramowanie dostępne w modelu subskrypcyjnym, tutaj już o zaletach kosztów i łatwości rozliczania tych kosztów powiedziałam, daje właśnie stały dostęp, możliwy 24h na dobę. Niezawodny, bo też nie jesteśmy uzależnieni fizycznie od jednego konkretnego sprzętu, który może ulec awarii. Sztab ludzi w data center działa i czuwa nad tym, żeby ten sprzęt był zawsze dostępny i zawsze pracujący.

Ponadto bardzo mocnym driverem tego, że trend chmury będzie obecny plus będzie rósł na sile jest także Chmura Rządowa, Jednolite Pliki Kontrolne, Centralny Rejestr Faktur, Internetowe Konto Pacjenta, e-Urząd i e-Deklaracje. Również sfera public, a także instytucje rządowe bardzo mocno idą w kierunku tych usług cloudowych, dostępnych zawsze i o każdej porze. Także powstawanie czy budowa rodzimych mocnych graczy, czyli powstanie Chmury Krajowej chociażby ze strategicznym partnerstwem ze strony Microsoft Azure.

W Polsce lata 2020–2022 to perspektywa bardzo dużych inwestycji, biliardowych, jeżeli chodzi o budowę nowych data center Microsoftu czy Google’a. Coraz więcej jest zasobów, również z lokalną rezydencją danych, bo pomimo tego bezpieczeństwa i zabezpieczenia pod kątem RODO, wielu klientów mimo wszystko skłania się ku przechowywaniu danych na terenie naszego kraju, aniżeli jakiegoś innego. Także myślę, że te wszystkie elementy jednak są dowodem tego, że ten trend będzie cały czas obecny, a wykorzystanie chmury będzie rosło.

Właśnie, wymieniłaś bardzo wiele pozytywnych trendów, no i też mówiliśmy o licznych korzyściach, licznych zyskach wynikających z transformacji do chmury. Mam też takie wrażenie, że chmura to nie jest lek na całe zło. Chcę Cię zapytać o to, czy transformacja do chmury to zawsze jest success story na końcu i czy ewentualnie są jakieś czynniki, jakieś faktory, które wpływają na to, że ten proces się uda, bądź też nie?

Ciekawe opracowanie czytałam w zeszłym roku, to było badanie „Kompetencje Chmurowe Firm w Polsce 2020”. Tam respondenci wskazali, że tak naprawdę największą trudnością przy migracji do chmury jest planowanie procesu. Osiemdziesiąt dziewięć procent respondentów wskazało, że to jest największa trudność, czyli ten początkowy etap, gdzie najtrudniejsze mam za sobą, podjąłem decyzję, moja firma będzie przechodziła transformację cyfrową, ale staję w obliczu tego, jak to zaplanować, jak to zrobić, od czego najlepiej zacząć i na czym się skupić.

Tak naprawdę tych kompetencji brakuje, na szczęście jest też coraz więcej wyszkolonych, wyspecjalizowanych osób, również wewnątrz tych firm. Firmy w tym badaniu wskazywały, że widzą taką potrzebę i już teraz podejmują kroki, by wyszkolić swój personel odpowiednio, by mógł działać z nową rzeczywistością chmurową, z zarządzaniem sprzętem zwirtualizowanym, a nie instalowanym lokalnie. Ale jest również bardzo dużo firm doradczych, powstają nowe kompetencje, więc żeby zminimalizować to ryzyko, że to nie będzie success story, ważne jest, aby poprowadzić, zaplanować ten proces z pomocą jakiegoś doradcy.

Firmy w tym badaniu wskazywały, że widzą taką potrzebę i już teraz podejmują kroki, by wyszkolić swój personel odpowiednio, by mógł działać z nową rzeczywistością chmurową, z zarządzaniem sprzętem zwirtualizowanym, a nie instalowanym lokalnie. Ale jest również bardzo dużo firm doradczych, powstają nowe kompetencje, więc żeby zminimalizować to ryzyko, że to nie będzie success story, ważne jest, aby poprowadzić, zaplanować ten proces z pomocą jakiegoś doradcy.

My jako producent oprogramowania dostarczamy system ERP i dostarczamy również możliwość wynajmu usługi w chmurze. Dystrybuujemy nasze oprogramowanie przez sieć autoryzowanych partnerów, którzy pełnią też rolę takich doradców dla naszych klientów zarówno w kontekście wdrożenia naszego systemu, jak również wykorzystania go w taki sposób, by mogło pracować w chmurze i by zminimalizować ryzyko niepowodzenia.

Natomiast często takim powodem niepowodzenia tego procesu jest swego rodzaju zniechęcenie w trakcie. Owszem, jako jedna z głównych zalet migracji do chmury jest podawana redukcja kosztów, tak bardzo ogólnie. I tak, zgadzam się z tym, że migracja do chmury może zapewnić taką redukcję kosztów, czyli między innymi zaleta, którą wymieniłam, to też skalowalność. Płacę za to, czego używam, a nie używam nadwymiarowo.

Ale z drugiej strony może się też okazać, że w porównaniu do mojego lokalnego, dotychczas wykorzystywanego sprzętu, który nie dawał mi aż tak dużego bezpieczeństwa i nie zabezpieczał mnie na aż takim poziomie, jak będzie to robiła usługa chmurowa, może się okazać, że ten koszt nie będzie wyższy, ale będzie porównywalny. Więc czasem jest takie zniechęcenie, że miało być taniej, a nie do końca na to się zapowiada. To też nie powinno być główne założenie.

👉 Czytaj dalej na: https://porozmawiajmyoit.pl/poit-118-transformacja-do-chmury-strategiczna-decyzja-czy-potrzeba-wywolana-przez-pandemie/

kkempin’s dev blog

kkempin’s dev blog

Dev and life blog. Thoughts about programming, design patterns, Ruby and life.

Krzysztof Kempiński

Written by

IT expert. Ruby on Rails/iOS/Elixir programmer. Blogger. Podcaster.

kkempin’s dev blog

Dev and life blog. Thoughts about programming, design patterns, Ruby and life.