“Dobrze skaczę”. “Dobrze biegasz”. A ruch po skosie.

Ten wpis miał dotyczyć innego tematu (pierwotnie, dalsza analiza ruchu). Będzie o tym, dlaczego ruch kolana jest taki skomplikowany.

Wszystko jest proste w mappowaniu, lub jak kto woli, w wizualizacji ruchu oraz jego analizie opartej na statystyce lub przetwarzaniu sygnałów, gdy skaczemy/biegamy prosto do przodu (albo nam w Knee Wearable wydaje się, że to takie ‘proste’ ;)). Zmiennych niewiele, bo (de facto) dwie, i stosunkowo zależne od siebie. Problem pojawia się w przypadku skoków/biegu po skosie, na bok, po krzywej, itp. Nasze kolano pracuje tylko w dwóch płaszczyznach — jeśli zaczyna działać w trzech, to że jest naprawdę poważny problem ze stawem to raczej kończy się to operacją.

Siły jednak na kolano działają cały czas. Im więcej ruch biegu/skoku wychodzi poza te dwie płaszczyzny, tym gorzej do naszego stawu kolanowego. Najłatwiej wyobrazić sobie, skacząc niewielką odległość na wprost (twarzą/ciałem do kierunku) i lądując obróconym o 90 stopni (twarzą/ciałem bokiem do kierunku skoku). Łatwo poprawnie wylądować? Ciężko utrzymać równowagę? Czuć stres w kolanach?

Pracujemy między innymi nad tym, by urządzenie monitorowało stres stawów i informowało użytkownika, by podczas treningu nie wykraczał poza niewielkie i bezpieczne wartości w trakcie ruchu skośnego czy obrotowego. W innym przypadku, może się to skończyć np. częściowym zerwaniem więzadeł (taka jest geneza naszego urządzenia).