Produkt dla W(m)as — od architektury po hardware
Człowiek doznaje olśnienia w nieoczekiwanych momentach. Neurony bombardują się sygnałami i nagle bum! pojawia się nowa myśl i “kropki łączą się w obraz”. To był ten moment podczas lektury dosyć przypadkowego artykułu o architekturze modernizmu.
Jest to historia o tworzeniu architektury dla W(m)as. W zamyśle egalitarna i tworzona “z” odbiorcami, pozostała jak poprzednie style — elitarna i “dla” odbiorców. Jest to dobra lekcja nie tylko dla architektów i designerów, ale też i dla product managerów czy CEO — dla wszystkich, którzy dodają małą cegiełkę w przygotowaniu produktu. Dla Was lub mas, w zależności od (nie)właściwego podejścia.
Najpierw nakreślmy kontekst — zwróćcie uwagę na ostatnie zdanie.

Jednak o ile mieszkanie był cennym źródłem informacji, to już nie stroną w procesie projektowania — jakby to brzmiało dla produktu? Jednak o ile użytkownik jest cennym źródłem informacji, to już nie stroną w procesie projektowania. Aktualne? Idźmy dalej.

Tutaj nawet nie musimy nic zmieniać — jest użytkownik, jest produkt masowy, czyli zdecydowana większość obecnych produktów na rynku, niezależnie czy wybierasz samochód, telefon czy mleko.

Produkt masowy nie wymagał uzgodnień z użytkownikiem, wymagał natomiast badań i prognoz.
Im więcej analityki, tym lepiej. Nawet jeśli jest to praca z użytkownikiem zgodnie z najnowszymi trendami w rozwoju produktów, to głównie służy do pozyskania dodatkowych informacji do głębszej pracy analitycznej, o czym był pierwszy wycinek gazety.

Po zaprojektowaniu i przygotowaniu produktu, rozpoczynamy masową kampanię i skłaniamy użytkownika (odbiorcę) do przyjęcia go, ponieważ za dużo środków przeznaczyliśmy na projektowanie i przygotowanie produktu bez użytkownika/odbiorcy. Jak to się może skończyć?

To smutny koniec produktu tworzonego przez zaangażowanych projektantów i “product people”.
PS. To nie jest ożywienie KW, ale spisałem naszą success story. O ile startup umarł z innych powodów, to od początku staraliśmy się rozwijać nasz produkt z użytkownikami i odbiorcami, czyli dla Was, a nie dla mas. To było super, po prostu :)
PS2. Mam nadzieję, że powstanie jeszcze kilka postów o KW ;)
