
Jak „wyciskać” więcej informacji z czytanych książek w 5 prostych krokach
Nie czytaj więcej. Czytaj mądrzej.
W ostatnich latach czytanie stało się szczególnie modne.
To bardzo pozytywny trend — sam zacząłem czytać więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na pewien drobny szczegół:
Nie liczy się to, ile książek czytasz, tylko to, ile informacji z nich wynosisz.
Większość ludzi nie ma żadnej konkretnej filozofii czytania. Po prostu chwytają za pierwszą książkę z brzegu i zaczynają ją czytać. Choć sam kiedyś tak robiłem, nie wróciłbym do tego za żadne skarby.
Jasne, powieści czyta się przede wszystkim dla rozrywki i nie potrzeba do tego żadnej skomplikowanej strategii.
Tego samego nie można jednak powiedzieć o literaturze faktu. Po co ją czytamy? Po to, by chociaż część informacji zebranych w książce została z nami po jej ukończeniu.
Naszym celem jest nauczenie się czegoś, co prędzej czy później przyniesie nam jakąś korzyść. Właśnie dlatego wypracowałem swój system, który pozwala mi wynosić więcej informacji z czytanych książek.
Nakreślę go poniżej w pięciu prostych krokach:
1. Określ swój cel
Zanim sięgnę po kolejną książkę, staram się określić, co chciałbym przy jej pomocy osiągnąć. Uważam bowiem, że tematyka czytanych przez nas książek powinna w jakiś sposób łączyć się z tym, co w danej chwili dzieje się w naszym życiu. Spróbuję to pokazać na konkretnym przykładzie:
W 2011 roku ktoś polecił mi książkę „Flow” autorstwa Mihaly’ego Csíkszentmihályi’ego. Kupiłem ją następnego dnia i niemal natychmiast przystąpiłem do lektury. Ku mojemu zdziwieniu, przesłanie autora zupełnie do mnie nie przemawiało.
Czy to znaczy, że „Flow” jest złą książką? Nie. Całkiem niedawno zacząłem ją czytać od nowa i odkryłem, że to niezwykle wartościowa pozycja — i zdecydowanie najlepsza książka na temat roli pracy w ludzkim życiu, jaką kiedykolwiek przeczytałem.
Jednak w 2011 r. nie myślałem jeszcze o takich sprawach. Dopiero co skończyłem studia i zająłem się zakładaniem firmy. Harowałem jak wół. Jedyną rzeczą, jaka mnie wtedy interesowała, było rozwijanie swojego biznesu.
I właśnie dlatego czytana przez nas literatura faktu powinna zawsze służyć jakiemuś celowi.
Co dzieje się w twoim życiu? Próbujesz założyć firmę? Układasz sobie życie na nowo po rozwodzie? Szukasz pracy? Zastanawiasz się, jaką ścieżkę kariery powinieneś wybrać? Chcesz być bardziej produktywny?
Staraj się wybierać książki, które pomogą ci zmierzyć się z aktualnymi wyzwaniami.
2. Myśl jak nauczyciel
Wartość zdobywanej wiedzy zależy przede wszystkim od tego, czy potrafimy dobrze wykorzystać ją w praktyce. Często zapominamy jednak o innym świetnym sposobie na zrealizowanie potencjału wiedzy: dzieleniu się nią z innymi.
Nie musisz być nauczycielem — wystarczy, że będziesz myśleć jak nauczyciel. Nie czytaj książek tylko i wyłącznie dla siebie. Spróbuj podzielić tym, czego się dowiedziałeś, z ludźmi w swoim otoczeniu — z partnerem, rodziną, kolegami z pracy.
Powiedz sobie: „Muszę skupić się na czytaniu, bo kiedy skończę tę książkę, podzielę się najbardziej wartościowymi informacjami z innymi.”
Pomożesz nie tylko innym, ale też sobie.
3. Zaznaczaj istotne fragmenty i łącz fakty
Im więcej połączeń między przyswojonymi informacjami uda ci się wytworzyć w swoim mózgu, tym łatwiej będzie ci je zrozumieć i zapamiętać. Moim ulubionym sposobem jest robienie notatek.
Jeśli uważasz, że książki są czymś świętym i nie powinno się w nich bazgrać, trudno będzie ci czegoś się z nich nauczyć. Pisanie notatek, robienie zakładek i podkreślanie najważniejszych fragmentów to proste i praktyczne sposoby na bardziej efektywne czytanie.
Właśnie dlatego zawsze noszę przy sobie ołówek i zakreślacz. Jeśli preferujesz książki elektroniczne, nie potrzebujesz niczego poza czubkiem swojego palca.
Mam jeszcze jeden sposób, który pomaga mi łączyć wartościowe fakty: stworzyłem w swojej aplikacji do notatek folder „notatki z książek”, do którego co jakiś czas wrzucam zdjęcia swoich podkreśleń. Przy dodawaniu poszczególnych podkreślonych fragmentów zapisuję sobie, jakie mają dla mnie znaczenie i jak mogę je wykorzystać w swoim życiu.
Dlaczego to robię? Wcześniej zdarzało się, że przy przeglądaniu wyróżnionych fragmentów zaczynałem drapać się po głowie: „Czemu ja to podkreśliłem?”
Teraz staram się zawsze zostawiać krótką notatkę wyjaśniającą, dlaczego wybrałem dany fragment. Nie musisz robić tego przy każdym podkreśleniu. Wystarczy, że skupisz się na tych, dla których od razu widzisz jakieś zastosowanie.
Często notuję sobie, w jaki sposób mógłbym wykorzystać jakąś strategię w swojej firmie. A gdy jakaś dłuższa sekcja podsuwa mi pomysł na artykuł, zapisuję sobie roboczy tytuł i wklejam zdjęcie podkreślonego fragmentu.
4. Użyj wyobraźni
Innym sposobem na tworzenie mentalnych połączeń jest wizualizowanie tego, czego uczymy się podczas czytania.
Aby pomóc sobie w tworzeniu trwałych wspomnień, wyobrażam sobie, że rozmawiam z przyjacielem i próbuję wytłumaczyć mu przesłanie danego rozdziału. Staram się też wyobrażać sobie, jak mógłbym wykorzystać rady autora w praktyce.
Kiedy coś sobie wyobrażamy, nasz mózg postrzega to niemal tak, jakby działo się to naprawdę. Właśnie dlatego wizualizacja stała się popularną techniką stosowaną w wielu rozmaitych dziedzinach.
Paul Pierce, utytułowany koszykarz, który gra w NBA od 19 sezonów, wykorzystuje ją przed każdym swoim meczem:
„Wyobrażam sobie, w jaki sposób uda mi się wielokrotnie trafić do kosza, wizualizuję swoją grę w obronie i konkretne sposoby na zatrzymanie najlepszego gracza przeciwnej drużyny. Nie pomijam żadnego aspektu gry.”
5. Od razu zastosuj nową wiedzę w praktyce
Przyjrzyj się swojemu życiu i zadaj sobie pytanie: „w jaki sposób mogę uczynić je jeszcze lepszym?” Pomyśl o istotnych aspektach swojego życia osobistego, finansowego czy zawodowego.
Nowe umiejętności, większe zarobki, udany związek — wszystko to wymaga ciężkiej pracy. Możesz ją sobie ułatwić, wykorzystując wiedzę zawartą w książkach.
Pamiętaj: wiedza, której nie wykorzystujesz w praktyce, jest zupełnie bezwartościowa.
To smutne, jak wiele inteligentnych i oczytanych osób nakłada na siebie niepotrzebne ograniczenia, zamykając się w czterech ścianach. Powinieneś działać i jak najczęściej stosować nową wiedzę w praktyce.
Nie ma lepszego sposobu na rozwój. Po skończeniu każdej książki zadawaj sobie pytanie:
„Czy nauczyłem się czegoś, co mógłbym od razu wykorzystać w swoim życiu?”
Bo najważniejsze nie są informacje, które przyswoiłeś podczas czytania. Najważniejsze jest to, co z nimi zrobisz.
Możesz stosować tę strategię przy czytaniu książek i wszelkiego rodzaju krótszych tekstów — takich jak ten artykuł.
Zastanów się więc, czego nauczył cię ten post? I przede wszystkim: jak wykorzystasz to w praktyce?
Jeśli tylko odpowiesz sobie na te pytania, wyniesiesz z niego znacznie więcej, niż z jakiegokolwiek czytanego ostatnio tekstu.

