Wszystko na jedną modłę ?

Walizki spakowane, klimatyzacja ustawiona, ostania regulacja fotela i lusterek — ruszam na wakacje !!! Przede mną długa trasa, więc ustawiam program trzeci polskiego radia, co miałem dotąd w swoim zwyczaju. Jadę i słucham, że papież, że Polska, że dzieci, że nikomu się nic nie stało, a organizacja całej imprezy była na najwyższym poziomie. Jedyne incydenty to: użądlenie osy i omdlenia na słońcu, głównie starszych ludzi, którzy licznym gronem zjawili się an Światowych Dniach Młodzieży. Jak mieliśmy dyskoteki w gimnazjum to, też musiało być kilku rodziców, aby pilnować imprezy. Widać, że staruszkowie stanęli na wysokości zadania i dobrze przypilnowali światową młodzież. Nie to co na takim woodstocku, gdzie wszyscy tylko ćpają haszysz i cudzołożą w namiotach.
Kolejny punkt programu — na antenie witamy księdza. Głównym tematem była już nie tylko wizyta papieża Franciszka w Polsce, ale powiedziano jeszcze o dokonaniach Jana Pawła II, na rzecz Polski. Na koniec krótki wykład o chrześcijańskich korzeniach Polski. Tutaj sprawa jest trochę wątpliwa, ponieważ pierwszą kronikę polską napisał po pierwsze jakiś Gall, a po drugie wszyscy mówią, że to był Anonim.
Nie zmieniłem stacji, ponieważ byłem ciekawy ile to wszystko potrwa. Dobra — po ponad godzinie — skończyli i pojawiła się muzyka. Kilka piosenek patriotycznych lub dla odmiany patriotyczno-religijnych, głównie wykonanych przez zespoły dziecięce. Nietrudno domyślić się tematu kolejnej audycji. Tym razem dyskutowano o postrzeganiu patriotyzmu przez młodzież. Pojawiły się wypowiedzi młodych ludzi o tym, że chodzą na spotkania z kombatantami, bo interesują się historią. W tym czasie przejeżdżałem przez Skoczów i zobaczyłem kilku dresiarzy na przystanku autobusowym. Widać, że ten patriotyzm staję się po prostu trendy, bo na bluzach z kapturami pojawiły się polskie barwy, czy symbole Polski Walczącej. Taki partiotic-skate. Następnym tematem było powstanie, ale o tym akurat nie zdążyłem posłuchać, ponieważ dojechałem na miejsce.
Trasa z domu do Ustronia zajęła mi prawie trzy godziny. Przez ten czas nie słyszałem w radiowej trójce nic, co nie wpisywałoby się w hasło: Bóg, Honor, Ojczyzna. O dobrej muzyce można zapomnieć. No cóż … porzuć chamie złoty róg, gdy w narodzie wstaje Bóg. Standardy strasznie się obniżyły, jest to oczywiście efekt tzw. dobrej zmiany wprowadzanej przez rząd, który jak wiadomo znaczną część elektoratu zyskał wśród słuchaczy Radia Maryja. Mam na dzieję, że w dłuższym procesie zmian wprowadzanych przez ustrój totalitarno-katolicki, programy radiowe, stacje telewizyjne oraz gazety nie zostaną przerobione na jedną modłę.