Bezsenność w Warszawie…

Bezsenność nie zachodzi wtedy, gdy nie możesz spać siedmiu czy ośmiu godzin. Bezsenność to brak możliwości spania wtedy gdy jesteś do niego gotowy. Bezsenność to krótki, przerywany sen, który nie karmi i nie napełnia.To temat, który odkąd pamiętam zawsze był mi bliski. Kiedyś był mi bliski przez moje własne zmagania z zasypianiem, dziś jest mi bliski przez pracę z moimi klientami, borykającymi się z problemami ze snem.

Sen powinien być blisko nas. Nie chodzi tu o to, że spędzamy w nim jedną trzecią naszego życia. Sen jest niejako tranzytem do każdego kolejnego dnia. Bez dobrego snu, ciężko o kolejny dobry dzień.

Hypnos i Tanatos

Na ten tranzyt można patrzeć na wielu poziomach.W mitologii greckiej bóg snu Hypnos był bratem bliźniakiem Tanatosa, będącego bogiem śmierci. Kiedy zamykasz oczy i zasypiasz to tak jakbyś na chwilę znikał z tego świata. Kiedy otwierasz oczy, na powrót do niego wracasz. Spojrzenie na sen w ten sposób pokazuje jedno z jego twarzy. Sen to taka mała śmierć, gdzie zostawiasz wszystko i wyruszasz w nieznane. Zasypianie to puszczenie całkowicie kontroli. Twoje ciało nieruchomieje, robi się ciężkie, oddech się wyrównuje. Zasypiasz, najczęściej nawet nie pamiętając, w którym momencie. W tym sensie, zasypianie to zaufanie swojemu własnemu ciału i pozwolenie, aby robiło swoje.

Kontakt z ciałem, kontakt z emocjami

Zaufanie to przeciwieństwo kontroli. Jeśli przez cały dzień musisz kontrolować wiele rzeczy, może być Ci ciężko zasnąć. Nie chodzi tu o rodzaj Twojej pracy, ale o podejście jakie możesz mieć do siebie. Załóżmy, że miałeś gorszy dzień. Zaczęło się od porannego tantrum Twojej małej pociechy. Zanim zdążyłeś ochłonąć pojawiły się korki, praca, ciężka rozmowa z szefem, powrót, korki, rozmowa z żoną, zabawa z dziećmi, prysznic, łóżko. Jest godzina 23, wcześniej czułeś duże zmęczenie, tym razem sen nie przychodzi. Czujesz tylko niepokój i tysiące myśli, które przelatują Ci przez głowę. Nie ma już zmęczenia. Jest niepokój. Koniec końców, udaje Ci się zasnąć o godzinie drugiej. Budzisz się o 6, gniewny i niewyspany.

Jeśli nie czujesz kontaktu ze swoim ciałem lub nie masz kontaktu ze swoimi emocjami — nie jesteś w stanie adekwatnie reagować na sygnały, które od nich dostajesz.

Może to wyglądać w ten sposób, ze przed zasypianiem czujesz bliżej nieokreślony niepokój. Nie wiesz skąd się wziął, nie wiesz co to jest. Trochę jak w tym przysłowiu, że “słyszy, że dzwonią, ale nie wiadomo w jakim kościele”. Czasem bez kontaktu z emocjami, możesz swój niepokój projektować na zewnątrz. Mogą zacząć denerwować cię odgłosy ulicy, świszczący oddech partnera lub jakiekolwiek inne dźwięki.

Dlatego bezsenność czy problemy ze snem to czasem oznaka tego co dzieje się z tobą na bardziej nieświadomych poziomach. Pomijając przyczyny fizjologiczne (nadczynność tarczycy, schorzenia reumatyczne, cukrzyca, przewlekłe bóle, nowotwory, bezdech senny i inne), oraz wpływ przyjmowanych leków, zaburzenia snu mogą być związane z tym co dzieje się z Twoim zdrowiem psychicznym.

Myśli i sen

Najgłośniejsze dźwięki nie przeszkadzają w zasypianiu tak bardzo jak nasze własne myśli. Tryliardy scenariuszy, wszechświaty równolegle powstające w głowie przenoszą Cię z własnego łóżka znowu do pracy, do przeszłości, przyszłości.

Na pewnym poziomie oczywiście wiesz, że nie jesteś swoimi myślami, ale ciężko o tym pamiętać gdy myśli atakują Cię przed snem. Walka z myślami, najczęściej nie przynosi wygranej. Z walką jest zresztą tak, że rzadko kiedy powoduje relaks.

Samo powiedzenie, lub pomyślenie “nie mogę myśleć, muszę spać” to kolejna myśl. Myśl typu — “czemu nie zasypiam, powinienem już spać “- kolejna myśl. To trochę tak jak nawlekanie na sznurek kolejnych paciorków, jeden za drugim. Ciężko usnąć w takich warunkach. W końcu być może udaje Ci się jakoś zasnąć, ale sen nie przynosi ani ulgi, ani odpoczynku. Nasza ostatnia myśl z wieczora, staje się naszą pierwszą myślą o poranku.

Odpuszczanie

Możesz starać się zadbać o swoją higienę snu i jest to jedna z ważniejszych rzeczy, które możesz dla siebie zrobić, ale bez umiejętności odpuszczania, nawet to może być za mało. Podczas zasypiania, nasz cały analityczny umysł nie ma znaczenia. W zasypianiu nie ma znaczenia jak bardzo jesteś efektywny, jak bardzo dajesz sobie radę.

W tym sensie jest ono cudownie egalitarne. Jeśli nie jesteś w stanie zostawić za sobą całego bagażu dnia, zaśnięcie może nie przyjść łatwo. Gdy to napisałem — zauważyłem to słowo bagaż. Chciałem je zmienić. Koniec końców zostawiłem, bo pomyślałem, że bardzo często zdarza nam się dokładnie tak traktować lub odczuwać nasz dzień jak bagaż. Z bagażem nie idziesz spać. Bagażu pilnujesz.

Niedokończone sprawy

Tym co może przeszkadzać Ci zasnąć, jest Twój stosunek do swoich potrzeb. Możesz nie czuć czego potrzebujesz. Możesz nie mieć warunków, żeby spełnić swoje potrzeby. Na poziomie metafory, może to wyglądać tak jakbyś próbował się nakarmić, ale za każdym razem gdy ręka z jedzeniem wędruje Ci do ust, widelec wypada z rąk, ktoś dzwoni do drzwi, lub dzieje się wiele innych rzeczy, które oddzielają Cię od zaspokojenia głodu. Koniec końców, zostajesz sam z swoim głodem i niezaspokojeniem. Każdy z nas, nosi w sobie wiele potrzeb, które nie zostały zrealizowane, zdań które nigdy nie zabrzmiały lub smaków, których nigdy nie spróbowaliśmy. Nie ma w tym nic złego.

Problem pojawia się wtedy, jeśli ilość tych potrzeb lub ich waga jest zbyt duża. W takiej sytuacji, rzeczywiście ciężko jest zasnąć. Każda niedomknięta rzecz jest jak hak, który broni Ciebie przed przejściem na drugą stronę i objęciami Morfeusza.

Psychoterapia i bezsenność

Zadbanie o dobrą higienę snu, może być dobrą podstawą aby uporać się z problemami ze snem i bezsennością. Czasem jednak, trzeba pójść o krok dalej i zobaczyć jakie mogą być podstawy bezsenności, oraz czym tak naprawdę jest dla Ciebie sen, zasypianie czy bezsenność. Jeśli zasypianie i sen jest tranzytem do kolejnego ciężkiego dnia, to przedłużanie momentu kiedy pójdziesz spać, może być czymś zupełnie naturalnym. Sen nie jest tutaj już karmiącą i dającą siły aktywnością, ale raczej niechcianą koniecznością. W takiej sytuacji, ciężko się na niego otworzyć.

Dobrze jest też poznać jak podchodzisz do swojej bezsenności. Czy walczysz z nią? Czy jest to poważny wysiłek? Jeśli tak, to bardzo możliwe, że będziesz oddalać się od zaśnięcia. Walka nie pomaga w zaśnięciu. Bardzo trafnie ujął to Stephen Hayes, jeden z ojców psychoterapii ACT ( “Terapia oparta na na akceptacji i zaangażowaniu”)mówiąc — “jeśli czegoś nie chcesz, masz to”.…

Jeśli artykuł Ci się podobał, pozostańmy w kontakcie, wkrótce na Medium, trochę więcej o tym jak zadbać o swój sen.

Originally published at spokojnaglowa.org.pl on September 23, 2016.