Dlaczego szkolenia, mądre książki i podcasty są stratą czasu, chyba, że…

źródło: https://stocksnap.io

Sądząc po ilości artykułów, które widzę dookoła o tytułach typu “10 nawyków prowadzących do wspaniałego sukcesu” i tytułach książek na listach bestsellerów, temat poprawiania własnego życia jest nadal aktualny. Sam rozpocząłem walkę z tzw. samorozwojem kilka lat temu. Zaczęło się niewinnie. Dwie książki Chrisa Lowneya: “Heroiczne życie” i “Heroiczne przywództwo” wywarły na mnie ogromne wrażenie. Z każdą stroną wiedziałem, że jeżeli tylko zastosuję w swoim życiu to, o czym pisze autor, mogę zmieniać świat. Z czasem pojawiali się kolejni wirtualni mentorzy: Stephen Covey, Tony Robins, Tim Ferris, Lewis Howes i kilku innych. Książki, artykuły, podcasty. Ilość konsumowanej wiedzy zaskoczyła by nauczycieli, którzy mnie jeszcze pamiętają.

czytając “7 nawyków skutecznego działania” uświadomiłem sobie, że marnuję swój czas…

Trwało to kilka lat, aż w końcu, czytając “7 nawyków skutecznego działania” (wiem, że to klasyk, ale u mnie zawitał dosyć późno) uświadomiłem sobie, że marnuję swój czas. Dokładnie tak. I nie chodzi o to, że nie cenie sobie tej książki. Wręcz przeciwnie. Uważam, że ma ona potencjał zmieniać ludzkie życie. Pojawia się tylko jedno, proste “ale”. W połowie książki zdałem sobie sprawę z tego, że jakieś dwa, może trzy tygodnie po jej skończeniu, większość poruszanych kwestii wyparuje z mojej głowy. To co zostanie, nie odmieni mojego życia. W najlepszym przypadku, pozwoli mi na przeprowadzenie luźnej rozmowy na temat książki, podczas spotkania ze znajomymi.

Dzisiaj mam pewną teorię, którą staram się testować własnym życiem: “życie jest proste”. Nie potrzeba 150 książek i 200 podcastów. Zamiast czytać i słuchać o zmianach, trzeba je wprowadzać w życie.

To jest (w mojej skromnej opinii) prawdziwy i jedyny klucz do sukcesu.

Wiem, że brzmi to banalnie, ale mam wrażenie , że nie jestem jedyną osobą, która utknęła w nawale wspaniałej wiedzy, ale pominęła efektywne wdrażanie tej wiedzy w swoim życiu. To jest właśnie powód, dla którego uważam, że książki, kursy, artykuły i podcasty są stratą czasu, chyba, że wypracowałeś już swój system na wprowadzanie zmian w swoim życiu. To jest (w mojej skromnej opinii) prawdziwy i jedyny klucz do sukcesu.

Bardzo dotyka mnie tytuł książki Marshalla Goldsmitha “What Got You Here Won’t Get You There" (w wolnym tłumaczeniu: “co doprowadziło cię tutaj, nie zaprowadzi cię tam”). Sama książka jest skierowana do managerów i dotyka zmian w trochę innym kontekście, ale to jedno zdanie idealnie oddaje moje podejście do życia. Jeżeli oczekujesz innych rezultatów (zmian w pracy, w związku, w relacjach z rodziną…) to musisz zmienić siebie. To oznacza, że zdobyta wiedza musi być wykorzystywana.

Zmiana wymaga sprawdzonego systemu i dużego nakładu pracy

Niestety zmiana zachowania dorosłego człowieka nie jest łatwa (w przeciwieństwie do czytania i ciągłego pozostawania w świecie marzeń). Zmiana wymaga sprawdzonego systemu i dużego nakładu pracy. To nie są pojęcia modne w dzisiejszych czasach. Dzisiaj świat stara się przekonać nas, że wszystko ma być dostępne od ręki. Dzisiejszy świat wspaniale współgra z naszym podświadomym pragnieniem otrzymania natychmiastowej gratyfikacji, zamiast dużo większej nagrody oddalonej w czasie.

Nie mniej jednak ja postanowiłem próbować.

Mój system już powstał

Mój system już powstał. Bazuje na wskazówkach XVI wiecznego świętego, systemie zarządzania produkcją, poradach Marshalla Goldsmith’a (niesamowitego coacha) i kilku drobnych porad od ekspertów z różnych dziedzin. Jest też odzwierciedleniem tego kim wydaje mi się, że jestem i jak myślę, że działa mój umysł.

Czy przynosi efekty? Tak. Czy jest już zakończony? Nie (cały czas muszę poddawać go drobnym modyfikacjom) Czy go opiszę? Już niedługo. Czy zadziała on dla Ciebie? Nie wiem, ale wiem, że dopiero jeżeli spróbujesz, będziesz mógł sam odpowiedzieć na to pytanie.

O co mi chodzi?

Mam nadzieję, że już wiesz co chcę Ci przekazać. Wiedza, która nie jest wprowadzana w życie jest jak nauka o dopływach lewych i prawych Wisły (chyba, że akurat Tobie przydaje się ona w życiu). Jednocześnie bez dobrego planu i przede wszystkim dobrych narzędzi, bardzo ciężko zmienić coś w swoim życiu. Ja chętnie podzielę się z Tobą swoimi doświadczeniami, narzędziami i wnioskami. Może Ci one pomogą, a może naprowadzą na to co zadziała u Ciebie. Niezależnie od wszystkiego, życzę Ci powodzenia, bo nie jest to takie łatwe jak się wydaje.

To mój debiut na Medium, dlatego będę wdzięczny za komentarze i temu podobne lajki.