HELLO, CORPORATE WORLD!


W historii ludzkości doświadczyliśmy trzech znaczących rewolucji: agrarnej, industrialnej oraz tej, która dzieje się dziś wokół nas — technologicznej. Zmiany tej klasy wywracają do góry nogami dotychczasowy porządek rzeczy: systemy, struktury, zadania oraz ideologie. Innowacje w rolnictwie zapewniły ludzkości podwojenie podaży żywności, co przełożyło się na rozwój populacji. Z kolei eksplozja demograficzna zainicjowała następną fazę rozwoju cywilizacji — rewolucja industrialna dała nam rozległe zmiany gospodarcze, społeczne i kulturalne. Urbanizacja, demokratyzacja i rozwój nauki dały przyczynek kolejnemu skokowi: przełomowi technologicznemu.


Jesteśmy aktualnie w trakcie trzeciej rewolucji intelektualnej. Pierwsza przyszła z Newtonem: planety podległy zdefiniowanym prawom fizyki. Drugą wywołał Darwin: biologia podległa prawom genetyki. Dziś, w dobie trzeciej rewolucji zdajemy sobie sprawę, że interakcje na poziomie umysłów czy społeczności podlegają zlożonemu systemowi praw, które mogą być postrzegane jako komputacje.

Wszystko jest obliczeniem.

― Rudy Rucker


Nuda jest kontrrewolucyjna

Technologia przenika nasze życie coraz głębiej: jest wszędzie, w pracy, w domu, w życiu społecznym. Nasz bank jest w internecie, wysyłamy elektronicznie podpisane dokumenty, bawimy się urządzeniami renderującymi dla nas wirtualną rzeczywistość. Za chwilę przestrzenie publiczne oplecie sieć beaconów — małych, niezbyt bystrych urządzeń komunikujących się ze smartfonami w naszych torebkach i kieszeniach. To API do świata fizycznego, interfejs programistyczny do społeczności, pierwsze podejście do forsowania bariery białko-krzem poprzez aplikacje na naszych smartfonach, wstęp do Internetu Rzeczy w którym otaczające nas urządzenia komunikują się ze sobą i z nami samymi. Wraz z nastaniem ery internetu rozpoczęliśmy proces decentralizacji. Internet nie ma dyrektora, prokuratora generalnego ani własnej drużyny sportowej. Jest wszechobecny i demokratyczny: daje równe szanse swoim użytkownikom. Nie ma typowej dla tradycyjnych struktur społecznych hierarchii. Jest zero-jedynkowy, można być on lub off. Offline oznacza brak równych szans.

Demokratyzacja i rozproszenie ośrodków władzy wnikają w gospodarkę: doświadczamy zmiany paradygmatu ekonomicznego.


Digital has landed


Cyfrowa ekonomia to taka, w której przepływ dóbr i środków odbywa się online. Cyfrowe strumienie przychodów to te generowane w oparciu o internet. Technologia generuje dane. Big Data daje wgląd w biznes. Na tej podstawie dokonuje się optymalizacja: Smart Resource Management, czyli inteligentne zarządzanie zasobami oraz modele biznesowe oparte o inwigilację użytkowników/klientów. Gospodarka współdzielona (sharing economy) polega na optymalnym wykorzystaniu istniejących zasobów. Na świecie jest ponad miliard aut, których potencjał wykorzystywany jest obecnie w zaledwie 4 procentach. Tak, 96% potencjału przewozowego wyprodukowanych do dziś samochodów pozostaje niewykorzystane. Biznes P2P (peer-to-peer) to model marketplace, w którym transakcje pomiędzy oferującymi i kupującymi odbywają się na platformie wymiany konkretnych dóbr czy usług. Platformy takie prowadzone są dla zysku (przychody z opłat za jej użytkowanie) bądź non-profit (instytucje, administracja). Przykładami komercyjnych platform są Uber, Airbnb czy BlaBlaCar.


W samym San Francisco Uber zarabia obecnie około 500 mln USD rocznie. Przychody zwiększają się co roku o 200% a liczba przejazdów potraja się. Dla porównania, na przestrzeni roku liczba przejazdów w Londynie rośnie pięciokrotnie.


Uber stał się synonimem modelu marketplace. Codziennie w mediach pojawia się kolejny Uber, tym razem dla logistyki, masażystów, kociej karmy. Pomimo tego sam Uber nie ma najlepszej prasy a jego ekspansja wywołuje gwałtowny sprzeciw.


Idee które wymagają od ludzi reorganizacji postrzegania świata wywołują wrogość.

― James Gleick, Chaos: The Making of a New Science


Platformy marketplace eliminują tradycyjnych pośredników w biznesie. Najbardziej zagrażają dziś branżom konserwatywnym, których model biznesowy oparty jest na zaufaniu klientów. W nowej ekonomii także zaufanie jest rozproszone. Millenialsi bardziej ufają mocy obliczeniowej niż białku. Pojawia się Bitcoin, kryptowaluta (czyli rozproszony system księgowania oparty na algorytmie, przechowujący informację o stanie posiadania w jednostkach umownych). Budzi sprzeczne emocje, polaryzuje opinie, staje się narzędziem spekulacyjnym choć fluktuacje jej cen bardziej przypominają papiery dłużne niż typową walutę. Podstawą działania kryptowalut jest blockchain, rozległa baza danych przechowująca informacje o zrealizowanych i zweryfikowanych transakcjach. Jest to baza zabezpieczona matematycznymi formułami, przechowywana na komputerach dookoła świata. Każdy może coś do niej dodać ale nikt nie może z niej czegoś usunąć. Nie zależy od nikogo, jest zaszyfrowana algorytmem, pozbawiona wpływu ludzkich emocji i niepodatna na ludzkie błędy.


Brace yourselves, blockchain is coming


Blockchain jest protokołem internetu przyszłości. Po prostych modyfikacjach jak Mastercoin, Bitshares czy Counterparty pojawiają się bardziej zaawansowane projekty, jak np. Ethereum. Celem twórców Ethereum jest uproszczenie ludziom życia w digitalu: świecie zautomatyzowanej, zdecentralizowanej informacji. Ethereum chce dać ludziom różne użyteczne funkcje: dzięki dedykowanym autonomicznym agentom załatwimy wiele spraw — powtarzalne, algorytmizowalne czynności zostaną zautomatyzowane (wyobraźmy sobie naszych prywatnych, binarnych prokurentów: skarbnika, posła, prawnika, itp. którzy podejmują za nas codzienne decyzje). Użytkownicy będą mogli w prosty sposób definiować własne narzędzia (boty) dopasowane do swoich potrzeb.


Ethereum to zapowiedź Internetu 3.0. To zdecentralizowana platforma publikacyjna, która przypomina przeglądarkę. Użytkownicy, oprócz przeglądania www, moga w jej ramach tworzyć tzw. kontrakty cyfrowe, czyli coś na kształt zleceń stałych w Internecie. Za pomocą Ethereum nie tylko przejrzymy internet ale także zapłacimy, zagłosujemy, zarejestrujemy i odnowimy kontrakt na domenę. Dzięki inteligentnym kontraktom (digital smart contracts) dostaniemy możliwość zarządzania naszymi własnościami intelektualnymi oraz… tak, naszymi relacjami ze zdecentralizowanymi autonomicznymi organizacjami.


Bitcoin powstał w 2009 roku. Obecnie notowanych jest około trzystu różnych kryptowalut. Algorytm optymalizuje podaż Bitcoina do 21 mln sztuk. Bitcoin to 44 tysiące linii kodu, którego autorzy pozostają nieznani. Jego kurs mocno się waha. Nie wiadomo jeszcze czym dokładnie jest i do czego posłuży w przyszłości. Co nie przeszkadza ludziom inwestować w niego swoje oszczędności. Dlaczego?


Computers don’t lie, but liars can compute.

― Terry Hayes, I Am Pilgrim


Od marketplace do DAO

Zdecentralizowana Autonomiczna Organizacja (Decentralized Autonomous Organization, czyli DAO) to koncepcja zainspirowana motywami decentralizacji opisanymi w książce Ori Brafmana i Roda Beckstroma, zatytułowanej „Starfish And The Spider: The Unstoppable Power of Leaderless Organizations” (2007) a także założeniami profesora Harvardu, Yochai Benklera, odnoszacymi się do aspektu produkcji w cyfrowej ekonomii, przedstawionymi w opracowaniu The Wealth of Networks (2007). Wraz z nastaniem kryptotechnologii, rozwojem crowdfundingu i postępującej decentralizacji koncepcja skrystalizowała się. Bitcoin jest albowiem Zdecentralizowaną Autonomiczną Organizacją. DAO to byty posiadające wewnętrzny kapitał, oparte o technologię (docelowo wąskospecjalizowaną sztuczną inteligencję, czyli Narrow AI), które funkcjonują bez ludzkiego zaangażowania. Całość nadzoruje algorytm niepodatny na korupcję. Zasady funkcjonowania DAO są publicznie weryfikowalne i dostępne w sieci komputerowej swoich interesariuszy (właścicieli, udziałowców, pracowników, partnerów). Interesariuszem staje się każdy, kto kupi udziały w danej organizacji lub zostanie nimi wynagrodzony za pracę na jej rzecz. Praca może być aktywna — wykonywanie przydzielonych zadań, wykrywanie błędów w oprogramowaniu, etyczny hacking a także pasywna, związana ze współdzieleniem określonych dóbr, takich jak moc obliczeniowa, przestrzeń dyskowa czy pasmo internetowe.

Użytkownicy są siłą napędową rewolucji technologicznej. Pieniądze to technologie sieciowe. Sieci krypto i w konsekwencji autonomiczne rozproszone organizacje to czysta technologia opleciona wokół zdecentralizowanych sieci użytkowniczych.

Biznes DAO jest zalgorytmizowany. Na jego krańcach są ludzie. Preludium automatyzacji biznesu jest Amazon Mechanical Turk, zwany Sztuczną Sztuczną Inteligencją — crowdsourcingowy serwis zlecania prostych zadań, których z uwagi na niedoskonałość obecnej inteligencji komputerowej nie da się wykonać automatycznie, jak np. poetykietowanie dużego zbioru obrazków lub zweryfikowanie tłumaczenia. Pracownicy przeglądają zadania, tzw. hity (HIT — Human Intelligence Task) oferowane za konkretną, niewygórowaną cenę. Mogą, lecz nie muszą się ich podjąć.


Super komputery wow


Inteligencja komputerów rośnie wykładniczo. Blisko 50 lat temu, współzałożyciel Intela Gordon Moore sformułował prawo, według którego moc obliczeniowa podwaja się w regularnych interwałach. Szybki rozwój mocy obliczeniowej dał ludzkości tanie komputery i telefony komórkowe. Jako skutek, pojawił się też zautomatyzowany cyfrowy nadzór — kamery i informatyczne systemy inwigilacyjne stały się tanie a przez to powszechne. NSA nie byłaby tak skuteczna, gdyby nie szybki rozwój komputingu.


Pamiętasz jak było w 1990? Używając komórki publicznie, robiłeś z siebie skończonego dupka. Dziś wszyscy jesteśmy dupkami.

― Douglas Coupland, JPod


Liczba tranzystorów na świecie rośnie o około 40% rocznie; globalna moc obliczeniowa w nich zawarta co roku zwiększa się o 80%. To sprawia, że biorąc do ręki iPhone trzymamy w dłoni wielokrotnie większą moc obliczeniową niż ta, którą Buzz Aldrin i Neil Armstrong zabrali na Księżyc podczas misji Apollo 11. Superkomputery to intelektualna elita komputingu. Postęp techniczny powoduje, że każdy superkomputer staje się przestarzały w ciągu kilku lat i jego używanie przestaje być opłacalne.


Inteligencja taka sztuczna


Sztuczna inteligencja to tresowana supermoc obliczeniowa. Dolina Krzemowa inwestuje coraz agresywniej w tę część technologii. Z początkiem 2014 Google zainwestowalo 640 mln USD w londyńską spółkę Deep Mind, zajmującą się technologią Deep Learning. Jest to technologia rozpoznawania obrazów, twarzy, materiałów wideo a także języków naturalnych. Innymi słowy, sztuczna inteligencja wąskiej specjalizacji. W 2014, inwestycje VC w czyste AI wyniosły ponad 300 mln USD. To dwadzieścia pięć razy więcej, niż w roku 2010 (dane za CB Insights)

Strumień pieniędzy kierowany obecnie w sztuczną inteligencję skokowo wzbiera co znacznie przyśpieszy jej rozwój. Machine Learning, rekurencyjne sieci neuronowe, RBM (Restricted Boltzmann Machines) czy autoenkodery to typy technologii poznawczych o których będziemy słyszeć coraz częściej.

What The Future Economy

Model marketplace rozwija się coraz szybciej, wyceny rynkowe uberopodobnych biznesów rosną, bijąc nowe rekordy wraz z kolejnymi rundami finansowania płynącymi z funduszy Venture Capital. Nie można oprzeć się jednak wrażeniu, że marketplace to forma przejściowa, wstęp, pierwszy krok do szerokiej automatyzacji gospodarek. Trudno oczekiwać, że biznes zautomatyzuje się skokowo, jednym kliknięciem w panelu sterowania. Będzie to proces stopniowy. Prawdopodobnym wydaje się scenariusz progresywny, w którym poszczególne części organizmów korporacyjnych, dedykowane konkretnym segmentom biznesu stają się autonomiczne i zdecentralizowane. Nie należy się także spodziewać, że w dającej się przewidzieć przyszłości biznes zautomatyzuje się całkowicie. Dwieście lat temu 70% siły roboczej Ameryki zajmowało się rolnictwem. Dzięki rewolucji industrialnej maszyny przejęły nieomal całkowicie pracę w tej dziedzinie przemysłu, dziś pozostawiając ludziom tylko jeden procent realizowanych w nim zadań. Na efekty rewolucji technologicznej nie trzeba jednak będzie czekać dwustu lat. Szacuje się, że do końca trwającego stulecia 90% naszych współpracowników stanowić będą niewidzialne dla nas roboty.

Rozwój technologii i ewolucja modeli ekonomicznych są nieuchronne. Byłoby nierozsądnym oczekiwać, że wszystkie organizacje zmigrują do DAO. Równie lekkomyślnym byłoby jednak pozostać na to nieprzygotowanym.


Człowiek jest powolnym, niedbałym, genialnym myślicielem; komputery są szybkie, dokładne i głupie jak but.

― John Pfeiffer


Magda od wielu lat zarządza ryzykiem technologicznym. Online od 1997, także od spodu (SS7 wow STM much IP, łącza takie światłowodowe). Aktualnie Digital or GTFO.


Tekst w okrojonej wersji pojawił się w kwietniowym numerze magazynu FUTU.