Nie musisz szanować swoich rodziców.

Nie jest to zbyt popularny pogląd, ale z góry też mówię: nie ma się z czego cieszyć, dzieciaki. Bo rodziców szanować się powinno, chyba, że niczym na ten szacunek nie zasłużyli. I nie, to, że nie puścili was na nocny melanż się nie liczy.

Nie wychodzę z założenia, że musimy kogoś szanować, bo jest naszym rodzicem czy jest starszy. Na szacunek zawsze trzeba sobie zasłużyć, nieważne kim się jest. Ale to wbrew pozorom bardzo smutne, kiedy wiesz, że nie masz za co rodziców szanować. Możesz ich rozumieć. Możesz ich nawet kochać. Ale szacunek to zupełnie inna kwestia.

Piszę o tym z osobistego doświadczenia, jako osoba nie wychowywana przez rodziców. Już Wam wspominałam w dawnym wpisie, że moje relacje rodzinne są dość skomplikowane, ale je przebolałam i odchorowałam. Nie mam do nikogo żalu, nie ma we mnie już tyle złości, ale nie ma też za dużo szacunku do jednej ze stron.

Kiedyś tej złości było sporo, nienawiści także. Teraz jestem starsza i dużo więcej rozumiem. Zdaję sobie sprawę z wielu rzeczy: dlaczego moi rodzice byli tacy a nie inni, dlaczego zachowywali się tak a nie inaczej, czemu mnie zostawili i tak dalej. Ale to wszystko nie zmienia faktu, że nigdy między nami nie będzie typowej relacji (chociaż z mamą sprawa ma się nieco lepiej), a z ojcem nie mam żadnego kontaktu, bo nie chcę. I mogę go serio rozumieć, ale nie sprawi to, że zacznę go szanować.

Powiedzenie, żeby szanować rodziców, bo ma się tylko jednych jest prawdą. Ale nie powinien być to jedyny powód naszego szacunku do nich. Powinni spełnić swoje rodzicielskie obowiązki (ponownie — puszczanie was na melanż to nie jest ich obowiązek) i Was wychować. Takimi rzeczami zdobywa się szacunek, a nie samym faktem istnienia.


Paula Ratajczak — uczę angielskiego, jestem asystentką stylistki, a czasem — tłumaczem freelancerem. Bloga założyłam, bo kazał mi chłopak, zmęczony pewnie moimi monologami. Piszę to, co sama chciałabym czytać.

Originally published at leratajczak.pl on October 28, 2015.

One clap, two clap, three clap, forty?

By clapping more or less, you can signal to us which stories really stand out.