Nienawiść. Udostępnij.
“Dzicz i bydło”. Łatwo to napisać.
Polacy, którzy w mediach społecznościowych komentują problem przyjęcia uchodźców, coraz częściej posługują się agresją i mową nienawiści. Kluczowym momentem nowej fali dyskusji były listopadowe zamachy w Paryżu. Po 13 listopada wielu polityków, publicystów i dziennikarzy łatwo i szybko połączyło akty terroru z problemem przyjęcia przybyszów z Afryki i Bliskiego Wschodu na teren państw Unii Europejskiej. Użytkownicy serwisów społecznościowych również nie milczeli.
“Dzicz i bydło”. Łatwo to napisać.
A na Facebooku i Twitterze jeszcze łatwiej to udostępnić i wyzbyć się wszelkiej odpowiedzialności za słowo.

Chlebem i solą?
Choć problem nie trwa od dziś, i minęło już wiele czasu od pierwszych sygnałów na temat nadchodzącego kryzysu uchodźczego, temperatura internetowych debat nie spadła. W dyskusjach “po Paryżu” opinie w komentarzach nadal formułowane są pod wpływem emocji, a każdą sensacyjną informację bezrefleksyjnie powiela się przez udostępnienia na Facebooku czy Twitterze. To naturalna reakcja w poczuciu niepewności bądź zagrożenia. Problem w tym, że ofiarami internetowej wojny, w której głównym orężem są jaskrawe opinie, stały się rzetelność i odpowiedzialność mediów. Podziel się teraz, pomyśl za chwilę. W takich warunkach prowadzenie rzeczowej dyskusji nie jest możliwe, a większość debat prowadzi w najlepszym przypadku donikąd, a w najgorszym — do nakręcania się sprężyny agresji.
Jesteśmy wstrząśnięci nie tylko zamachami terrorystycznymi, ale i reakcjami wielu polskich polityków i zwykłych osób dzielących się opiniami w internecie. Apelujemy: nie pozwólmy fundamentalistom osiągać swojego celu — powszechnego zastraszenia prowadzącego do rozłamów w Europie. Uchodźcy potrzebują teraz solidarności i pomocy jeszcze bardziej —
— apelowali twórcy fanpage’a “Chlebem i Solą”, inicjatywy na rzecz poprawy losów uchodźców w Polsce i Europie. W tym samym czasie na większy odzew mogły jednak liczyć wirale i memy, nierzadko rasistowskie. “Internetowe punkty” trafiały do osób, które szydziły z prostych gestów solidarności z Paryżem. Rok 2015 kończymy z wiedzą, że żarliwą nienawiść w XXI wieku można wywołać zmieniając barwy swojego zdjęcia profilowego w serwisie internetowym.

Społecznościowy tabloid
“W tym tygodniu świat (oglądany przez media społecznościowe) stał się może mniej bezpieczny, może mniej pewny, ale przede wszystkim — głupszy” — napisała w komentarzu do socialmediowej dyskusji po ataku terrorystów na Paryż dziennikarka “The Telegraph” Bryony Gordon.

Publicystka zwraca m.in. uwagę na to, że wieża Eiffla nie “zgasła” w piątek 13-go na znak żałoby. Jej światła wygaszane są codziennie o 1 w nocy. Przypomina, że jedno z nagrań z Syrii, na których widać rodziny uciekające przed bombardowaniem, zostało potraktowane jako natychmiastowa odpowiedź Francji na zamachy. Tak naprawdę pochodzi sprzed kilku tygodni.
Nie przeszkodziło to jednak ani użytkownikom mediów społecznościowych, ani dużym wydawcom, na dzielenie się tymi informacjami jako sprawdzonymi i potwierdzonymi. Bardzo łatwo jest dziś uwierzyć we wszystko, co ma 1000 polubień na Facebooku.
Co jednak przeraża bardziej: to, że miliony internautów bezrefleksyjnie powtarzają informacje nieprawdziwe, czy to, że zaczęły to robić także “duże” media i dotychczasowe autorytety? A może to, że w szumie i chaosie informacyjnym jesteśmy skłonni uwierzyć we wszystko; że od informacji cenniejszy staje się komentarz; że rzetelność ustępuje miejsca popularności i liczbie klików na chwytliwy nagłówek w portalu internetowym? I że w mediach społecznościowych,w których tak często krytykuje się tabloidy i tabloidyzację, nadal najlepiej sprzedaje się sensacja, przemoc i agresja? A może to, że jesteśmy coraz bliżej niewygodnej prawdy: tabloidy miały rację: chcemy oglądać sensację, przemoc i agresję, i takie same będą media społecznościowe, które codziennie tworzymy.
O 22% za dużo
Brak poczucia odpowiedzialności za rozpowszechnianą informację to jedno. Nawet niezgoda na przyjęcie uchodźców nie usprawiedliwia jednak rasizmu. Tymczasem — jak wynika z monitoringu dyskusji w mediach społecznościowych w IMM — aż 22% komentarzy, w których wyrażony jest sprzeciw przyjmowaniu migrantów w Polsce, zawiera także zwroty agresywne, wulgarne i dyskryminujące uchodźców. Jeszcze w lipcu, kiedy dyskusja o problemie migracyjnym dopiero się rozpoczynała, wzmianki wyraźnie agresywne i manifestujące nienawiść rasową, narodowościową bądź religijną stanowiły 14% publikacji krytycznych. To wciąż o 14% za dużo. Teraz jednak wyraźnie widzimy, że skala mowy nienawiści rośnie. I że celem agresji nie są sadyści i terroryści z Państwa Islamskiego, lecz także uchodźcy, którzy przed tym samym Państwem Islamskim uciekają z własnych domów w poszukiwaniu schronienia w Europie.
Tymczasem w ciągu kilku dni po paryskich zamachach, wielu Polaków łatwo i szybko połączyło akty terroru z problemem przyjęcia uchodźców na teren państw UE. Dyskusja na ten temat przybrała na sile, i w ciągu 4 dni od zamachów liczba komentarzy wzrosła do blisko 10 tysięcy. 86% z nich to publikacje, których autorzy wyrażali negatywny stosunek wobec przyjęcia do Polski uchodźców.

Atmosferę strachu i narastającej agresji podsycanej przez media społecznościowe w Polsce zdążyli wykorzystać już nawet oszuści. Na Facebooku rozpowszechniany był m.in. link do artykułu, w którego opisie mogliśmy przeczytać, że w jednym z polskich miast doszło do “dwóch brutalnych gwałtów dokonanych przez trzech mężczyzn narodowości arabskiej”. Jak potwierdzili przedstawiciele policji, była to strona, przez którą próbowano wyłudzić pieniądze za wysłanie SMS i wykonanie połączenia telefonicznego.
Wśród najpopularniejszych — najczęściej udostępnianych, lubianych i komentowanych — publikacji na temat przyjęcia uchodźców, na próżno szukać głosów, które stanęłyby w ich obronie. Wśród niewielu tych, które wyrażają pozytywny stosunek wobec udzielenia pomocy migrantom, a które jednocześnie zyskały jakąkolwiek popularność, jest m.in. facebookowy wpis “Chlebem i Solą”. Autorzy udostępnili publikację “Dziennika Bałtyckiego”, w której dziennikarze informują o podjętej przez urzędników w Sopocie akcji informacyjnej na temat uchodźców, która przybliżyć ma kulturę krajów Bliskiego Wschodu.
Urzędnicy z Sopotu, chcą stosować nowatorskie w skali całego kraju metody, aby przygotować mieszkańców na przyjęcie…www.facebook.com
“Władze Sopotu nie ulegają histerii i przygotowują działania mające zapobiegać największemu obecnie zagrożeniu związanemu z przyjmowaniem uchodźców — czytamy. Cóż jednak z tego, skoro większy entuzjazm wzbudza informacja, że przed uchodźcami zamykają się kolejne drzwi?
Jeden z ośrodków wypoczynkowych w Koszelówce pod Płockiem, który planował przyjęcie uchodźców w ramach ich unijnej…www.facebook.com
Mówienie, że tragedia w Paryżu jest dowodem na to, że nie powinniśmy przyjmować uchodźców jest totalnym nieporozumieniem. A wykorzystywanie tej tragedii do demonizowania muzułmanów jest obrzydliwe i nie ma nic wspólnego z Ewangelią —
— pisze Piotr Żyłka w Deon.pl, i przytacza szereg komentarzy, w których czytelnicy serwisu manifestowali swój zdecydowany sprzeciw przyjmowaniu uchodźców.
Również przytoczę kilka: kilka znalezionych na Facebooku i Twitterze komentarzy; bez komentarza.
Bez komentarza
Polska dla Polaków Jebać kurwy islamskie!!!
tysiące brudasów przyjedzie do Polski i będzie żyć za Wasze pieniądze i w warunkach lepszych niż Wy, zaczną gwałcić wasze kobiety, żony, córki, matki, ciekawe co dalej???
Kurwy jebane platformowe i pozostałe, wojna domowa potrzebna! Co to do cholery ma być żeby najwiekszych popaprańców sprowadzać do Polski! Pipeprzona platforma skurwieli
“Kopacz pod sąd za przyjęcie brudasów. Nowy rząd powinien to anulować te durne decyzje o przyjęciu uchodźców”
niech się Merkel wypcha koniec narzucania woli zawszonych Niemców , już niedługo wszystkie Kraję które miały nakaz przyjęcia uchodźców czarnych i ciapatych ,które przyjęły zapchlonych brudasów zwrócą na Niemieckie ziemie , całe gówno spłynie na Niemieckie zawszone Państwo ,ale to będzie prześliczny widok jak szwaby utoną w gównie aż się w tedy napiję. Jebać Niemców za bomby na Polskę i spalone wsie
Dania wycofuje zgodę na przyjęcie uchodźców Jak się chce, to się da… Polsko rób to samo, precz z czarnuchami.
Więcej patriotów typu Anders Behring Breivik powinno zrobić porządek z tym tabunem walających się po ulicy brudasów
Czy powyższe cytaty, pochodzące z dostępnych powszechnie komentarzy w social media, to tylko emanacja mentalności “podziel się teraz, pomyśl za chwilę”, czy coś znacznie groźniejszego? Na gruncie tendencji do “ogłupiania”, którą mediom społecznościowym przypisuje w swoim komentarzu Bryony Gordon, każda idea ma równe szanse na szybkie zakiełkowanie. A zatem pierwszymi ofiarami internetowej wojny, w której głównym orężem są jaskrawe opinie, stały się rzetelność i odpowiedzialność: głównie mediów społecznościowych, choć te tradycyjne nie są bez winy.
Czy stać nas na to, by kolejne były empatia i solidarność, tym razem już nie medialna, ale zwyczajna, ludzka?