Omami: nowe menu, nowy szef kuchni

Żar lejący się z nieba nie sprzyja objadaniu się ramenem — ciężkim wieprzowym wywarem oblepiającym usta i zatykającym żołądki pszennym makaronem, dlatego w Omami lato przyniosło zmiany. Po rotacjach personalnych ster przejął Johann Franks, który specjalizuje się w kuchni fusion. Jego interpretacja smaków Wschodu i Zachodu nie jest może odkrywcza (żongluje znanymi połączeniami składników), ale dopracowana pod względem smaku i formy.

Na szczególną uwagę zasługuje tatar — doprawiony ziarnami kolendry, zielonym jabłkiem i szalotką. Wołowina została zmielona, a nie posiekana, więc ma jednorodną konsystencję, która przełamana została towarzystwem chrupiącej marynowanej rzodkwi i grzybów shimeji oraz oryginalnych chipsów z wodorostów. Te ostatnie mają ciekawą zwartą strukturę i idealnie dopełniają danie wytrawnym, lekko gorzkim smakiem.

Druga pozycja, która zawróciła nam w głowie to krab zwany z angielska soft shell. Jest to zapewne dość popularny portunik gazami (łac. Portunus trituberculatus), który poławiany jest przed stwardnieniem skorupy, dlatego nadaje się do spożycia w całości. W Omami zjecie go usmażonego na głębokim tłuszczu, w sosie z wietnamskiego czarnego pieprzu, z sadzonym jajkiem, grillowaną cebulką i ogórkiem. Azja na talerzu!

Na pełną recenzję menu jest jeszcze za wcześnie, ale warto zaglądać do Omami. Nowy szef kuchni ma bogate doświadczenie pracy w Europie i Azji, czekamy jednak na jego lepsze rozeznanie w polskich składnikach np. zastąpienie pachnących globalizacją zielonych jabłek Granny Smith rodzimymi odmianami.

Omami

Adres: Omami, ul. Mokotowska 49 (wejście od ul. Kruczej), Warszawa
Godziny otwarcia:
pon. — czw.: 12:00–22:00
pt. — sob.: 12:00–23:00
niedz.: 12:00–21:00