*DIY* Drewniana obudowa dla Raspberry Pi

miniaturka (1)

Parę ładnych miesięcy temu zakupiłem urządzenie, które na pewno większość zna lub przynajmniej kojarzy — Raspberry Pi. Jest to mały komputer o wymiarach ~85x54 mm, posiadający podstawowe porty dające mu praktycznie nieograniczone możliwości. Ja wykorzystuje go głównie jako centrum multimedialne w domu, podpinając go kablem HDMI do telewizorów. Wszystko jest pięknie tylko weźmy pod uwagę to, że to jest goła płytka, która jest niewiarygodnie delikatna i podatna na zwarcia dotykowe. W dodatku RPi leżąc pod telewizorem jest narażony na wiele niebezpieczeństw chociażby przy ścieraniu kurzy. Normalnie tego typu sprzęt w komputerach schowany jest za obudową. Oczywiście można kupić oryginalną obudowę. Ich ceny to powiedzmy średnio 25 zł, ale jeśli chcemy coś wyjątkowego to trzeba wyłożyć nawet 40 zł, co przy cenie samego urządzenia — 159 zł (tyle dałem za swój egzemplarz) — stanowi całkiem sporo. Ja stwierdziłem, że nie pójdę na skróty i zabawię się w majsterkowicza.

Przeszukałem pół Internetu, rozglądając się za inspiracją i w końcu natrafiłem na coś co podsunęło mi pomysł. Dlaczego by nie zrobić prostej i taniej obudowy z drewna? W sumie to co wykonałem trudno nazwać obudową, ale jest na pewno czymś w rodzaju bardzo solidnego zabezpieczenia, które znakomicie spełnia swoją rolę.

Co jest nam potrzebne:

3

1. Przede wszystkim dwie deseczki o wymiarach: długość — 150mm, szerokość — 100m, grubość — około 5mm (tutaj można przyjąć różne grubości, ale ważne aby wszystko się ładnie zgrało z wysokością Raspberry i długością śrub (ja po prostu wykorzystałem takie, można się dostosować lub zrobić po swojemu). Swoje deseczki kupiłem w sklepie Leroy Merlin, gdzie również można poprosić o wycięcie ich na odpowiedni wymiar. Przedstawione na rysunku jako (7) i (8)
2. Również w Leroy Merlin na wagę można kupić:

  • 4x śruby M6x60 (grubość 6mm/długość 60mm), można tutaj użyć troszkę krótszych np. 50mm, wtedy konstrukcja będzie niższa, ale i tak wszystko się zmieści. Ja robiłem wszystko z głowy i nie miałem jak sprawdzić, dlatego wziąłem na wszelki wypadek trochę dłuższe. (3)
  • 12x nakrętki do wyżej wymienionych śrub (2)
  • 8–16x podkładki pod śrubę/nakrętkę — ja tutaj użyłem tylko 8 bo nie pod wszystko dawałem podkładkę, ale jak ktoś chce pod wszystko to 16x (1)

3. Z tym punktem jest największy problem, bo ciężko dostać śrubki, które przeszłyby przez te małe dziurki do mocowania płytki RPi. Ja wykorzystałem śrubki o grubości 3mm, ale ledwo ledwo mi one weszły, wręcz musiałem je wkręcać. Najlepsze byłyby o grubości 2mm. Ja swoje (4) zdobyłem poświęcając przedłużacz, którzy rozebrałem :) Niestety z tak małymi nakrętkami też jest problem, w moim przypadku posłużyły mi do tego nagwintowane blaszki (5), które również były częścią rozebranego przedłużacza. Tutaj będziesz się musiał drogi Czytelniku wykazać we własnym zakresie. Potrzebujemy 2 śrubki i 2 nakrętki.
4. Jeśli chodzi o wkład od długopisu (6) to w moim przypadku nie był on konieczny, gdyż moje śrubki wchodziły tak ciasno w RPi, że nie trzeba było go dodatkowo podpierać. Ale jeśli ktoś znajdzie wspomniane 2mm śrubki to RPI będzie mu trochę fruwać, a warto umocować go tak, żeby w zasadzie wisiał w powietrzu bez dotykania spodem do deski. Tu właśnie na ratunek przychodzi nam wkład od długopisu, którego od końca docinamy tak, aby otrzymać odpowiedniej długości walec z dziurą w środku, który nałożymy na śrubkę i będzie nam on podpierał RPi.
5. Na koniec jeśli chodzi o narzędzia to o ile skorzystaliśmy z docięcia płytki w sklepie potrzebujemy tylko wiertarki z wiertłami, które zrobią nam dziurki o średnicy 6mm i 2–3mm. Do tego papier ścierny do wygładzenia brzegów deseczek i oczywiście jakiś ołówek i linijka, żeby wyznaczyć w miarę równo, gdzie mają się znajdować dziurki.

Tworzymy nasze dzieło

1. Na początku proponuję wygładzić papierem ściernym ranty deseczek
2. Wywiercamy dziurki w deseczkach. Ja miejsce swoich wyznaczyłem odliczając 1.5cm od każdej krawędzi. Warto przy wierceniu skorzystać z imadła, aby w trakcie nie zruszyły nam się względem siebie, gdyż potem nie będzie to wyglądać najlepiej, a nawet może wszystko się nie spasować.
3. Do dolnej deseczki przykładamy RPi (w miarę na środku) i wyznaczamy ołówkiem miejsca mocowań, w których będziemy wiercić dziurki na małe śrubki. Oczywiście potem je wywiercamy.
4. Jeśli mamy już wszystko gotowe to przykręcamy RPi do dolnej deseczki, biorąc pod uwagę to, aby za bardzo nie wystawały śrubki od spodu, gdyż chcemy, aby cała konstrukcja była podparta na tych 4 większych śrubach nie rysując przy tym powierzchni, na której będzie stała.
5. Skręcamy wszystko w takiej kolejności: Śruba > Podkładka > Deska górna > Podkładka > Nakrętka > Przestrzeń > Nakrętka > Podkładka > Deska dolna > Podkładka > Nakrętka. Chyba nie trzeba tego bardziej tłumaczyć. Ma to wyglądać podobnie do tego, jak jest na obrazkach powyżej. Przy skręcaniu dobrze też wszystko spasować tak, aby koniec śruby nie wystawał z dolnej nakrętki. Chodzi tutaj o to o czym już wspominałem, czyli rysowanie powierzchni. Śruby mają zazwyczaj ostre zakończenie, natomiast nakrętka jest w miarę płaską powierzchnią, więc lepiej, aby to ona miała styczność z blatem stolika, na którym umieścimy urządzenie.

Uff troszkę się rozpisałem, ale w ten oto sposób stworzyliśmy sobie prostą obudowę, na nasze delikatne RPi. Koszt całego przedsięwzięcia wyszedł mi 5 zł z groszami.