Byłem na demonstracji. Jest, kurwa, źle.

Jestem ubekiem. Ostrzegam, że ubekiem, który klnie w dalszej części tekstu. Olać fakt, że mój PESEL zaczyna się od 970630. Czuję się przerażony wizją ustroju, który może powrócić z zaświatów po 28 latach przerwy. Poszedłem więc zademonstrować moje niezadowolenie z obecnego stanu rzeczy.
“Nie warto było, kurwa.”
— Zbigniew Stonoga, 25 października 2015
Byłem pełen nadziei, że w Szczecinie, w przeciwieństwie do Warszawy, organizatorzy oszczędzą sobie drętwych żartów, seksizmu czy po prostu betonowego bełkotu w trakcie przemówień. Miało być pięknie, wyszło jak zwykle, czyli chujowo.

Nie za bardzo przemawia do mnie idea akcji, w trakcie której chwilę po odśpiewaniu hymnu Polski leci żart prowadzącego o śmierci poseł Pawłowicz przez zachłyśnięcie się kanapką. Wyszedłem z demonstracji, poszedłem na piwo — jasne miodowe, w przeciwieństwie do demonstracji, nie zawiodło moich oczekiwań.
Fajnie, że byli ludzie młodzi, ubecy tacy jak ja, którzy stali i mokli w blasku świec. Byli i ludzie starsi, którzy według mnie nie chcą powrotu starego ustroju. Wszystko to jak krew w piach przez chujowe przemówienie wodzireja, który miał “sen”. A w tym śnie Pawłowicz dusi się kanapką, a niemal wszyscy wokół z tego rechoczą. Szczerze to jebać takie ratowanie demokracji w wykonaniu PO i KOD.

My potrzebujemy poważnych zmian, nie oklepanych okrzyków “Precz z Kaczorem” czy sugestii padających ze sceny, że Prezes jest gejem. Może jest, może nie jest — nie nasz kurwa interes, nic nam do tego.

Przez to, czego byłem dziś (22.07 — rocznica manifestu PKWN, przypadek?) świadkiem, nie wiem, czy chcę być częścią tych obywateli, którzy wychodzą na ulicę. Bliskie mi są ich problemy, bo również nie chcę rozmontowywania demokracji, niezależnych sądów i trójpodziału władzy, ale nie chcę być utożsamiany i utożsamiać się z żartami, które podchodzą pod §216 KK, z manifestacjami pod szyldem PO, Nowoczesnej i KOD-u lub po prostu bezmyślnym skandowaniem głupich haseł.
Nie wiem, czy pójdę we czwartek na kolejną demonstrację. Boję się kolejnej porażki opozycji w walce o lepsze jutro.
PS. Adrian, 3x veto, pamiętaj.

